Sernik złota rosa
Ostatnio przedstawiłem Wam przepis na taki zupełnie najprostszy sernik, taki bez spodu, bez niczego. Po prostu sam pieczony sernik. Bardzo lubię właśnie taki sernik. Kremowy smak sera i nic więcej. Ale dzisiaj mam dla Was coś odrobinę bardziej skomplikowanego. Ale nie bójcie się, nie jakoś wyjątkowo trudne. W zasadzie banalnie proste, tylko roboty jest odrobinę więcej. Mianowicie mam dla Was przepis na popularny sernik z rosą, zwany również sernikiem złota rosa. To taki sernik z półkruchym spodem i taką jakby bezą na wierzchu, taką podpieczoną pianą z białek jaj. A na tej bezie samoistnie tworzą się złote krople, stąd właśnie nazwa sernika. Kluczową sprawą w tym serniku jest olej. To właśnie on po upieczeniu sernika, wraz z dwutlenkiem węgla, ucieka ku górze sernika tworząc tę charakterystyczną złotą rosę. Efekt jest naprawdę zjawiskowy.
