Mozzarella in carrozza - mozzarella smażona w bułce
Przyszedł mi do głowy przepis na fajną przekąskę serową. Tak sobie myślałem jak to zrobić, obmyślałem i wymyśliłem, że można by wziąć dwie cienkie kromki bułki, w środek wsadzić plaster mozzarelli, całość zapanierować i usmażyć. Wszystko sobie obmyśliłem, zapisałem co i jak, a potem w internecie odkryłem, że wcale tego nie wymyśliłem, bo to klasyczna neapolitańska przekąska i ma nawet konkretną nazwę: mozzarella in carrozza. Jak zwykle. No kurde, jak zawsze. Człowiek wymyśli coś fajnego, a potem się okazuje, że to już istnieje. No nic, przyzwyczaiłem się, to nie pierwszy raz. W każdym razie przekąska świetna, polecam. Jak przeczytałem w internecie we Włoszech można kupić taki chleb jakby tostowy, ale bez skórki. I takiego chleba należy używać. Można też robić ze zwykłego tostowego i samodzielnie odciąć skórkę. Ja, jako że nie znałem tego wcześniej i przepis w zasadzie sam wymyśliłem, użyłem bułki paryskiej (w niektórych częściach Polski znanej jako bułka wrocławska, kielecka lub też ja...
