Grzane wino
Pamiętam jak dziś, kiedy po raz pierwszy spróbowałem grzanego wina. Byłem na jarmarku bożonarodzeniowym i zamarzłem na kość. Kupiłem kubek grzanego wina i po pierwszym łyku poczułem, jak ciepło rozchodzi się po moim ciele. W sumie żadna historia, ale od tamtej pory grzane wino to mój ulubiony napój na zimę. Albo chociaż na momenty, gdy potrzebuję się rozgrzać. Bo zima już jakby trochę za nami, w zasadzie to już nawet wiosnę przywitaliśmy miesiąc temu. Ale ostatnio byłem koszmarnie przeziębiony, leczyłem się domowymi sposobami, ale nic nie pomagało. Stale było mi zimno i nawet hektolitry gorącej herbaty mnie nie rozgrzewały. I wtedy właśnie przypomniało mi się grzane wino. No powiem Wam, że spełniło pokładane w nim nadzieje. Weekend z grzanym winem i naprawdę poczułem się lepiej. Piątek, sobota i nawet nie zauważyłem kiedy trzy butelki poszły. A w niedzielę już czułem się całkiem znośnie. I przede wszystkim nie drżałem z zimna. Tak więc jeśli marzysz o czymś, co rozgrzeje Cię w mroźny wieczór, jeśli szukasz czegoś, co otuli Cię ciepłem i poprawi humor, to grzane wino będzie idealnym wyborem.
Ten aromatyczny eliksir to prawdziwy skarb dla zmarzniętych dusz. Słodki, korzenny, z nutą cytrusów - grzane wino to smak świąt Bożego Narodzenia i karnawału zamknięty w kieliszku. Albo w solidnym glinianym kubeczku.
Przygotowanie grzanego wina jest dziecinnie proste - nawet początkujący kucharz poradzi sobie bez problemu. A efekt? Zachwyci każdego!
Więc na co czekasz? Zbierz składniki, rozgrzej garnek i daj się ponieść korzennej magii grzanego wina!
PRZEPIS NA GRZANE WINO
Grzane wino – składniki:
butelka czerwonego wytrawnego wina4 plastry pomarańczy
2 plastry cytryny
gwiazdka anyżu
kilka goździków
2 ziarna kardamonu
kulka ziela angielskiego
30 g cukru waniliowego
laska cynamonu
Grzane wino – wykonanie:
Wlewamy wino do garnka, dodajemy wszystkie składniki, mieszamy żeby cukier się rozpuścił. Podgrzewamy na malutkiej mocy palnika. Pilnujemy żeby wino się nie zagotowało, bo cały alkohol z niego uleci. Podgrzewamy tylko do chwili aż z wina zacznie lecieć delikatna para, taki subtelny dymek. To jest właśnie idealny moment, wino jest gotowe do picia.Smacznego!

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".