niedziela, 30 października 2016

Nalewka z owoców dzikiej róży


Nalewka z owoców dzikiej róży

Nalewka z owoców dzikiej róży to nie tylko smak, ale i zdrowie. Oczywiście takie "lekarstwo" trzeba dawkować rozsądnie, w końcu to alkohol. Ale pite z umiarem tylko może pomóc, nie zaszkodzi. Taka nalewka wzmacnia organizm, może być stosowana w leczeniu przewodu pokarmowego, nerek czy wątroby (z umiarem, z umiarem). Do tego dzika róża zawiera bardzo duże ilości witaminy C.
Oprócz tego ma jeszcze jedną zasadniczą zaletę: jest za darmo. Hodowana jest jako krzew ozdobny, można często ją spotkać w parkach. Oczywiście zrywać ją należy tylko w miejscach z dala od dróg i spalin samochodowych. Zanieczyszczona nie jest już taka zdrowa i dobra. My mamy takie krzewy koło domu. Latem zerwaliśmy kwiaty, które Madzia przerobiła na macerat do mydeł, które produkuje, a jesienią mieliśmy dorodne owoce.
     
Zanim przejdziecie do dalszej części polecamy zapoznać się z tym wpisem. Znajdziecie tutaj wszystko, co powinniście wiedzieć o nalewkach.

1 kg owoców dzikiej róży
1 litr spirytusu 70%
0,5 litra miodu (około 720 g)
0,2 litra wody
5 goździków
2 łyżeczki suszonej mięty

Owoce mrozimy w zamrażalniku przez dobę. Następnie zamrożone przekładamy do słoja i razem z goździkami i miętą zalewamy spirytusem. Zakręcamy i zostawiamy na 2 miesiące. Po tym czasie zlewamy całość przez durszlak żeby oddzielić owoce od alkoholu. Owoce nie będą już potrzebne. Do alkoholu dodajemy resztę składników, czyli miód i wodę. Zakręcamy i znowu zostawiamy na 2 miesiące. Po tym czasie filtrujemy i butelkujemy. I już po 6 miesiącach można pić :) Tak, to nie żarty. Żeby nalewka w pełni dojrzała musimy zostawić ją na pół roku. Ale warto czekać, uwierzcie nam.

Smacznego!


Nalewka z owoców dzikiej róży

12 komentarzy:

  1. Robiliście nalewkę z dzikiej rozy O dużych okrągłych owocach czy z podluznych, tych róż co rosna dziko na łąkach i srodpolach?

    OdpowiedzUsuń
  2. Owoce z nalewek takie jak dzika roza ( ktorych nie da sie zjesc) zalewam winem - np takim, ktore niezbyt sie udalo. Po jakims czasie zlewam: roza naprawde dodaje smaku.Mozna zalac ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam nalewki z róży, ale do tej pory sama robiłam z płatków i wyszła pyszna. Podoba mi się ten blog, mnóstwo znakomitych receptur! A skąd ten piękne etykiety?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam zatem częściej ;) A etykiety sam projektuję. Mam oklejony w domu każdy słoik, każdą butelkę, każdy pojemnik :)

      Usuń
  4. Uwielbiam nalewki :) W tym roku też zaczęłam się z nimi bawić razem z mężem :) Na razie zrobiliśmy malinówkę i cytrusówkę. Twoja wygląda znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To poszperaj u mnie na blogu, mam z 70 różnych nalewek ;) A kolejnych kilkanaście pojawi się niebawem, może coś ci się spodoba ;)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy przepis chętnie go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy przepis chętnie go wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. o proszę bardzo, w sam raz dla poratowania zdrowia w te paskudne, szaro-bure dni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię robić nalewki, ale z dzikiej róży jeszcze nie robiłam. Musze spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...