środa, 20 lipca 2016

Nalewka z porzeczkoagrestu

Nalewka z porzeczkoagrestu

Wpadł nam w ręce porzeczkoagrest. To chyba niezbyt popularna roślinka. Skrzyżowanie czarnej porzeczki i agrestu. Krzew stworzony został w połowie zeszłego wieku w Niemczech. I z wyglądu i ze smaku bliżej temu krzewowi do porzeczki niż do agrestu. Chociaż owoce są znacznie większe od porzeczki, wielkości mniej więcej agrestu. Taka jakby przerośnięta porzeczka. A z agrestem skrzyżowany został z powodu paru fajnych cech, które ma agrest, a nie ma porzeczka. Na przykład z jednego krzewu porzeczkoagrestu zbiera się 2-3 razy więcej owoców niż z krzewu czarnej porzeczki.

Ale zostawmy te botaniczne ciekawostki na boku. Nas znacznie bardziej interesuje co możemy z tych owoców zrobić, a nie to jak, po co i dlaczego rosną. A zrobić z nich możemy na przykład pyszną nalewkę :)
     
Zanim przejdziecie do dalszej części polecamy zapoznać się z tym wpisem. Znajdziecie tutaj wszystko, co powinniście wiedzieć o nalewkach.

1 kg porzeczkoagrestu
0,5 litra spirytusu 95%
250 ml wody
250 g cukru
laska wanilii
1 cm kory cynamonowej
3 goździki
3-4 cm korzenia imbiru

Imbir kroimy w cienkie plasterki, owoce porzeczkoagrestu obskubujemy z łodyżek, myjemy i zalewamy w słoju alkoholem i wodą. Dodajemy też wanilię, cynamon i goździki. Czyli wszystko poza cukrem. Zostawiamy w ciepłym, ciemnym miejscu na 2 miesiące. Po tym czasie nalew zlewamy przez sito, z powrotem przelewamy do słoja, a owoce przekładamy do mniejszego słoika. I zasypujemy cukrem. Po tygodniu wytworzy się ładny syrop. Zlewamy ten syrop i mieszamy z alkoholem w pierwszym słoiku. I filtrujemy. My do filtrowania używamy filtrów do kawy. Mocujemy taki filtr przy pomocy gumki na czystym słoiku, dla lepszego efektu wykładamy dodatkowo jednym listkiem papierowego ręczniczka i przelewamy przez ten filtr alkohol. Zwykle to trwa bardzo długo, zwłaszcza jak nalewka zawiera dużo cukru (chociaż ta akurat w miarę mało zawiera). Czasem i dobę trwa, czasem i dłużej. Ale daje doskonałe efekty, więc warto poczekać.

Po przefiltrowaniu butelkujemy i zostawiamy w chłodnym miejscu na pół roku.



Finalnie otrzymujemy bardzo ciekawą nalewkę. Wyraźnie czuć słodycz cukru, cierpkość porzeczki i lekkie drapanie imbiru. Ta nalewka zdecydowanie wchodzi do stałej produkcji, o ile znowu uda nam się zdobyć porzeczkoagrest.

Smacznego!



Nalewka z porzeczkoagrestu


Nalewka z porzeczkoagrestu

1 komentarz:

  1. Kiedyś już o porzeczkoagreście słyszałam, ale nie miałam okazji próbować.
    Ciekawe są takie krzyżówki :) A nalewka z pewnością pyszna :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...