czwartek, 7 lipca 2016

Nalewka jabłkowo-miętowa

Nalewka jabłkowo-miętowa

Madzia wymyśliła sobie żebym zrobił jej alkoholowego tymbarka. Ot, kaprys taki miała. Z początku pomyślałem, że nieco od rzeczy gada, ale po chwili namysłu stwierdziłem, że właściwie pomysł wyborny. Będzie kolejna nalewka do naszej kolekcji. Wziąłem więc kartkę i długopis, pomyślałem nad proporcjami i wymyśliłem nalewkę. Do tego, skoro miał być Tymbark, zapożyczyłem sobie i nieco przerobiłem etykietę od prawdziwego Tymbarka :) Madzi się etykieta bardzo podobała, a Wy co o niej myślicie?
     

1,2 kg jabłek
garść mięty (taka cała doniczka jakie są do kupienia w marketach)
450 g cukru
laska cynamonu (7-8 cm)
1,3 litra spirytusu 70%
0,6 litra wody

Jabłka kroimy na ćwiartki lub ósemki (razem z pestkami i gniazdami nasiennymi, tylko bez ogonków) i razem z miętą i cynamonem zalewamy spirytusem. Zakręcamy i zostawiamy na 2 miesiące. Po tym czasie zlewamy przez sito, tak tylko żeby oddzielić spirytus od owoców.
Spirytus z powrotem zlewamy do słoika, a owoce w osobnym słoiku zasypujemy cukrem i zostawiamy na około 7 dni w słonecznym miejscu. W tym czacie cukier powinien się rozpuścić. Taki syrop znowu przelewamy przez durszlak i łączymy z alkoholem. Owoce nie będą już nam potrzebne. Nalew filtrujemy. Następnie dolewamy 0,6 litra wody, bo w obecnym stanie jest to bardzo mocne (a my lubimy raczej słabsze alkohole). Butelkujemy i zostawiamy co najmniej na 3 miesiące.

Smacznego!



Nalewka jabłkowo-miętowa


Nalewka jabłkowo-miętowa

6 komentarzy:

  1. świetnie wygląda ;-) na biediadę idealna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię napoje tej firmy ;) zwłaszcza jabłko-mięta ale w takim wydaniu jeszcze nie piłam :P muszę spróbować z %%%%%%%%%% :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko ok tylko trzeba pol roku czekac na testy smakowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy nalewka wyszła wam smaczna? :) Bo zastanawiamy się, czy ją zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszła na tyle smaczna, że znalazła się na blogu ;) Ale trzeba wiedzieć, że jabłka dają raczej subtelny smak. Jeśli wolisz bardziej zdecydowane smaki, to poszukaj na blogu chociażby nalewki wiśniowej czy grejpfrutowej.

      Usuń

Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...