wtorek, 19 stycznia 2021

Nalewka gruszkowa


Nalewka gruszkowa

Mówi się, że nalewki uczą cierpliwości. Jest w tym sporo prawdy. Naprawdę dużo cierpliwości potrzeba żeby czekać np. 3 miesiące aż nalewka się przemaceruje, a potem załóżmy pół roku aż dojrzeje w butelce. Ale takiej naprawdę prawdziwej cierpliwości uczy nalewka gruszkowa. To najdłużej dojrzewająca ze znanych mi nalewek. Najpierw 1 rok maceracji, czyli taplania się w alkoholu żeby oddać smak, a potem kolejny rok maturacji, czyli dojrzewania w butelkach. Gruszka po prosto bardzo wolno oddaje smak do alkoholu.

wtorek, 12 stycznia 2021

Gofry


Gofry

Ostatnio kupiliśmy sobie maszynę do gofrów *. Znaczy gofrownicę. I zajadamy się nimi na okrągło, jak nienormalni. Takie bez niczego, z dżemem, z bitą śmietaną, z cukrem pudrem. Co kto chce, co kto woli. Ania już od dość dawna męczyła mnie o kupno tej maszyny. I tak zwlekaliśmy, odkładaliśmy to, aż któregoś dnia gofrownica po prostu pojawiła się w domu. Ania poszła do sklepu i kupiła. No i bardzo dobrze, teraz możemy mieć gofry kiedy tylko przyjdzie nam na nie ochota. Tak więc nie przedłużając zapraszamy do przepisu.

* To stary post, odnalazłem go w zakamarkach blogowych, wśród przepisów oczekujących na opublikowanie. Teraz mamy już zupełnie inną gofrownicę. Taką fachową, robi prawdziwe grube gofry, jak znad morza z wakacji.

wtorek, 5 stycznia 2021

Kuchnie świata #1: Kurczak gongbao - kuchnia chińska

Kurczak gongbao

W tym roku zacznie się 11 rok naszego blogowania. I ten rok chcielibyśmy zacząć jakoś inaczej niż zawsze. Mianowicie ciekawym (mamy nadzieję) cyklem poświęconym kuchniom świata. Chcemy omówić kilka, może kilkanaście (w zależności od sił i naszego zapału) ciekawych kuchni z różnych zakamarków świata. Żeby pokazać, że np. kuchnia chińska to nie tylko sam ryż, a kuchnia angielska ma wiele do zaproponowania. Ot, takie ciekawostki, które być może Was zainteresują. Zaczynamy więc od kuchni chińskiej.

Kuchnia chińska. Większości z Was wydaje się pewnie, że doskonale ją znacie, że właściwie nie bardzo jest o czym pisać. Przecież niemal każdy był w barze z chińskim jedzeniem, niemal każdy wie jak to smakuje i co to jest. Nic bardziej mylnego. Mówiąc o tych barach, to właściwie bardziej na miejscu byłoby napisanie „chińskie” jedzenie. W cudzysłowie. Bo z prawdziwym chińskim ma ono naprawdę niewiele wspólnego. I to też jest mocno na wyrost powiedziane. Bo zwykle nie ma nic wspólnego. To po prostu potrawy stylizowane na wzór chiński, nic ponad to. A my właśnie chcielibyśmy pokazać Wam czym kuchnia chińska jest naprawdę. Właściwie błędem jest mówienie o „kuchni chińskiej”. Bardziej trafne byłoby stwierdzenie „kuchnie chińskie”. Chiny bowiem są krajem ogromnym i niemal każda prowincja wykształciła swój własny styl, swój własny sposób przyrządzania posiłków, wpływający na ich swoisty smak.