sobota, 3 marca 2012

Domowy makaron szpinakowy z sosem pomidorowo-twarogowym


No to mnie Madzia zaskoczyła. Poważnie. Zrobiła makaron szpinakowy i do tego sos pomidorowo-twarogowy. Heh, na dwa dni wyżerkę miałem. Ale z tym sosem to w ogóle zabawnie było, bo zrywa się z rana Madzia z łóżka i wykrzykuje, że wymyśliła sos, że jej się przyśnił! Sos z twarogu! Leci do internetu, patrzy, szuka, no i znalazła. W sumie to nie wymyśliła go, bo są przepisy w necie na taki sos, ale Madzia twierdzi, że nigdy o nim nie słyszała i się jej przyśnił. W sumie fajnie, też chciałbym mieć kulinarne sny :) Albo chociaż gołe baby żeby mi się śniły. Ale nie, ani jedno, ani drugie. I co to człowiek ma z tego życia, nawet sny są na przekór. Eehhh :)
No dobra, zostawmy gołe baby na później, teraz pora na makaron.
Taki domowy makaron naprawdę warto zrobić, to przecież od razu +10 do lansu w towarzystwie. Stoisz sobie w grupce panienek, one o ciuszkach gadają, o butikach i innych rzeczach, o których nie masz pojęcia, a ty tak od niechcenia ziewasz i niby mimochodem ci się wymyka: "A ja to makaron wczoraj zrobiłem. Szpinakowy. A tak, bo się nudziłem w domu". No i przecież wszystkie laski twoje wtedy! :)
No i oczywiście sytuacja analogicznie działa w drugą stronę, żeby nie było, że któraś płeć poszkodowana jest :)
Więc nie trać czasu i bierz się za makaron!

Makaron:
400 g mąki pszennej
1 jajko
1 łyżeczka soli
1 opakowanie mrożonego szpinaku

Sos twarogowo-pomidorowy:
600 g przecieru pomidorowego
400 g twarogu półtłustego
70 g mleka zagęszczonego niesłodzonego
75 g żółtego sera
bazylia, czosnek, sporo słodkiej papryki

Więc od makarony zacznijmy: wszystko na raz do jednej michy i gnieciemy. Musimy uzyskać idealnie elastyczne ciasto, które w ogóle nie będzie się kleiło do dłoni. Jeśliby okazało się (chociaż nie powinno), że trzeba dodać troszkę wody to się nie krępujcie.
Jak już mamy takie ciasto jak trzeba to rozwałkowujemy je na blacie (posypanym mąką) dość cienko (tak cienko jaki powinien być makaron), posypujemy je mąką i zwijamy w rulon. Rulon kroimy na cienkie plasterki (takie około pół centymetra) i mamy gotowy makaron zwinięty w ślimaczki. Trzeba go tylko rozwinąć. Trochę pewnie namotałem, ale na zdjęciach widać o co chodzi. Wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy tyle ile trzeba. To znaczy sprawdzamy "na ząb" czy to już. Odcedzamy przelewamy przez moment zimną wodą i gotowe.

Sos: szybko pójdzie, prosty jest. Do garnka wlewamy przecier pomidorowy, wkruszamy twaróg i mieszamy żeby nam się to połączyło w jednolitą masę. Dolewamy zagęszczone mleko, przyprawy, ser ścieramy na grubych oczkach i połowę tego co zetrzemy dajemy do sosu. Mieszamy aż ser się roztopi i gotowe. A druga połowa sera będzie do posypania sosu z makaronem na talerzu.

W sumie naprawdę proste jedzenie, a spore wrażenie na mnie zrobiło.


---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

3 komentarze:

  1. Domowy makaron szpinakowy musi być pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja właśnie ostatnio znalazłam w zamrażarce szpinak i szukałam zawzięcie jakiegoś przepisu na danie ze szpinakiem ale bez dodatku czosnku, bo wszystkie przepisy niestety występują w takim duecie. Ciekawy pomysł z tym makaronem, na pewno jutro skorzystam z przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, pewnie że musi być pyszny, zaręczam :) Teraz myślę nad czerwonym pomidorowym makaronem z zielonym szpinakowym sosem :)

    Cieszę się, że komuś może się ten przepis przydać :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...