poniedziałek, 1 września 2014

Smarowidło ze słoika z piekarnika


Tym razem smarowidło cebulowe. Dużo cebuli, dużo słoniny, dużo pysznych smaków.
Nie ustajemy w podróżach po smakach PRL-u razem z Dobrą Kiełbasą. Od paru tygodni w każdy poniedziałek raczymy was przepisem na jakieś słoikowe smarowidło. I co jedno to lepsze :) Tym razem nie będzie pasteryzowane tylko pieczone w piekarniku. Użyjemy do niego mieszanki przypraw "Smarowidło domowe". W ogóle polecam zapoznanie się z produktami dostępnymi w sklepie Dobrej Kiełbasy: KLIK. A zwłaszcza zwróćcie uwagę na te ich mieszanki przypraw, bo wgniatają w ziemię. Są tak rewelacyjne, że ręka, noga, mózg na ścianie :)

A przy okazji żart dla starszych czytelników. Dla tych, którzy pamiętają miniony ustrój i czasy towarzysza Władysława. Lub nawet czasy przed wspomnianym towarzyszem.

- Gdzie jest największy bar mleczny w PRL?
- W KC - same ruskie, śląskie i leniwe.

No to jak już się pośmiali to zapraszam na przepis:

sobota, 30 sierpnia 2014

Risotto z szynką parmeńską na piwie


Dzisiaj zapraszamy was na niesamowicie kremowe risotto. Jest rewelacyjne, z wyraźnie wyczuwalną piwną nutą. Tak dobrego risotto jakie teraz Madzia zrobiła nie jadłem nigdy, nie żartuję. A nauczyła się je robić na kursie kuchni włoskiej. Więc możecie wierzyć, że to prawdziwe włoskie risotto, a nie jakieś lelum polelum. Gęste, kremowe, aromatyczne, maślane i piwne. Idealne.

Są trzy sekrety udanego risotto. Pierwszy w miarę oczywisty, drugi już nie tak bardzo, a trzeci to już zupełnie wiedza tajemna. Pierwszy sekret to ryż. Nie może być jakikolwiek. Najłatwiej dostępna w naszych sklepach będzie odmiana arborio. Inne nadające się odmiany (chociaż raczej trudniej dostępne) to: vialone nano, carnaroli i originario. Czyli mówiąc w skrócie: chodzi o włoski ryż z okrągłymi ziarnami. Ryż długoziarnisty się nie nadaje. A już z całą pewnością nie nadaje się bardzo popularny u nas ryż typu parboiled.

Pierwszy sekret już znacie, teraz skupcie się, pora na drugi: wszystkie płyny dodawane do risotto muszą być ciepłe, minimum w temperaturze pokojowej. Zimne płyny zahartują nam ryż, zatrzymają proces gotowania i będziemy mieć jakąś breję, a nie risotto. Być może powiem teraz oczywistą oczywistość, ale breja z ryżem to nie rosotto. Risotto to wyrafinowana, kremowa potrawa. To dzieło, to efekt przemyślanej pracy, to coś o co warto się postarać, bo wynik wynagrodzi nam chwile skupienia.

I pora na trzeci sekret, wiedza tajemna dla Master Chefów :) Risootta w trakcie robienia nie mieszamy! Ruszamy tylko patelnią w tył i przód (lub na boki), trochę tak jak byśmy się szykowali do przerzucenia na drugą stronę naleśnika. Risotto mieszamy dopiero na samym końcu, tak żeby zbyt wcześnie nie uwolnić skrobi. To właśnie skrobia uwolniona w odpowiednim momencie, czyli na pod sam koniec czyni z z ryżowego dania pyszne kremowe risotto.

Teraz, gdy już posiedliście potrzebną wiedzę, zapraszam po przepis:

czwartek, 28 sierpnia 2014

Faszerowane pomidory


Lato powoli się kończy, niedługo trzeba będzie grille pochować. Ale póki słońce jeszcze świeci to trzeba korzystać. A my staramy się nie przepuszczać okazji. Więc dzisiaj proponujemy pomidory faszerowane szpinakiem i mozzarellą. Taka mała odskocznia od tego wszędobylskiego mięsa z grilla. A niech wegetarianie też się nacieszą grillem. Jedzonko proste i szybkie, fajna przekąska na grillowe przyjęcie.

środa, 27 sierpnia 2014

Pomidorowo-paprykowy przecier do słoików na zimę


Dwa dni temu zamieściliśmy przepis na taki zupełnie zwykły, podstawowy przecier pomidorowy (KILK). Same pomidory, nic więcej. Idealny do zup, czy sosów. A dzisiaj wersja nieco bardziej złożona, z papryką, cebulą, marchewką i innymi rzeczami. Właściwie to można go na dwa sposoby używać. Może być jako półprodukt do dalszego przerobienia, a może też być, w takiej formie jaka jest, wykorzystany np. jako sos do pizzy. Dlatego też warto ten przecier zrobić, bo spektrum jego zastosowań zależy tylko od waszej wyobraźni. A warto mieć na zimę kilka takich pysznych słoiczków. Z tego przepisu wyszło nam 11 słoiczków po 0,5 litra. Zimę więc mamy zabezpieczoną.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Grillowane roladki z bakłażana


Sezon grillowy powoli chyli się ku końcowi, ale u nas grill stale rozgrzany do czerwoności i prawie nigdy nie stygnie. Nie ma czasu, sezon za długi nie jest, trzeba go w pełni wykorzystać żeby zimą mieć co wspominać. Dzisiaj zapraszamy na grillowane roladki z bakłażana, rewelacyjne w smaku! Idealny dodatek do mięs i kiełbas z grilla, świetny do zbilansowania ciężkiego smaku mięsa. Zróbcie te roladki raz, a będziecie do nich wracać zawsze. A oprócz tego to znakomite danie dla wegetarian, którzy też lubią grillować.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Domowy przecier pomidorowy (i Wielka Księga Własnych Wyrobów)


Wiele tygodni temu rozpoczęliśmy cykl "słoikowy". W każdy poniedziałek publikowaliśmy przepis rodem z PRL-u, czyli jakieś mielonki, pasztety i inne smarowidła zamknięte w słoikach. Wspiera nas w tym Dobra Kiełbasa, która dostarcza nam mieszanek przypraw. Przed nami jeszcze kilka mięsno-słoikowych przepisów, ale dzisiaj postanowiliśmy zrobić wyjątek i mamy dla was warzywa. A konkretnie pomidory. Madzia okazyjnie kupiła 7 kg. Ona to się w detal nie bawi. Jak już coś robi to z rozmachem :) Kupuje, a ja dźwigać muszę. A trzeba się było nie żenić... :)

sobota, 23 sierpnia 2014

Orzeźwiająca miętowo-cytrynowa woda na lato


Właściwie to jest tak proste i tak intuicyjne, że przepis w zasadzie byłby zbędny. Ale żar leje się z nieba, lato w pełni, więc być może wasze umysły są nieco ociężałe (nie nie, nie obrażam was) i nie chce wam się myśleć. Podaję zatem wszystko jak na tacy. Wystarczy poświęcić ze 2 minuty żeby cieszyć się niesamowicie orzeźwiającym napojem. A przyznacie, że teraz nie ma nic lepszego niż właśnie zimna aromatyzowana woda w oszronionej szklance.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Najprostszy chleb pszenny


Nagle naszła mnie ochota na taki zwykły, najprostszy chleb pszenny. Ale taki naprawdę zwykły, ze zwykłej mąki i bez żadnych dodatków. Po prostu mąką pszenna, woda, drożdże sól i cukier. Nic więcej. Nie chciało mi się myśleć ile czego dać, jakie proporcje itd, więc odpaliłem internet żeby jakiś przepis sobie znaleźć. I wiecie co? No i nic! Po prostu nic! Same jakieś wyszukane chleby. A to z pszenną pełnoziarnistą, a to z ziarnami, a to jeszcze z czymś, a takich absolutnie zwykłych chlebów to nikt nie robi. Więc jednak musiałem się wysilić przez jakieś 30 sekund i wymyśliłem swój przepis. Proporcje są idealne, chleb wyszedł doskonały, dokładnie taki jak sobie zaplanowałem. Chrupiąca skórka, miękki miąższ. Super.

wtorek, 19 sierpnia 2014

Spaghetti alla Carbonara


Jakiś czas temu Madzia była na kursie kuchni włoskiej i bardzo sobie chwali ten kurs. Zresztą co chwilę lata na jakieś kulinarne kursy. A niech się dziewczyna uczy, przyda się jej :) Ale wracając do włoskiego kursu to nauczyła się tam robić spaghetti alla carbonara. Czyli moje ulubione (obok aglio, olio e peperoncino). Zresztą z carbonarą to mam zabawną anegdotkę i pomęczę was nią.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Domowy pasztet wieprzowo-cielęcy w słoikach


Poniedziałek, ale wcale nie nudny i znienawidzony, jak wielu ludzi uważa. Całkiem fajny, bo to kolejny poniedziałek ze słoikowymi smarowidłami i z Dobrą Kiełbasą. Ostatnio w każdy poniedziałek publikujemy mięsiwa zamknięte w słoikach, do których przyprawy dostarcza nam właśnie Dobra Kiełbasa. Chociaż tym razem mieliśmy wizję i stwierdziliśmy, że sami dobierzemy przyprawy. Ale jeśli jesteście leniuszkami i wam się nie chce to z powodzeniem możecie użyć mieszanki "Smarowidło domowe" od Dobrej Kiełbasy. A ze wszystkimi mieszankami/przyprawami możecie zapoznać się TUTAJ.
Ale dobra, my tu gadu gadu, a przepis na pasztet sam się nie napisze. Więc niezwłocznie przechodzę do meritum. Powiem jeszcze, że pasztet był pyszny, ale to jakby oczywiste. Taki lekko ścisły wyszedł. Taki trochę do krojenia, trochę do smarowania, taki pół na pół.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...