wtorek, 14 sierpnia 2018

Sznycle z indyka w panierce curry z cebulowym smażonym ryżem i karmelizowanymi w miodzie jabłkami

www.chleby.info

Jeśli regularnie śledzicie naszego bloga to wiecie zapewne, że preferujemy dania proste, bez zbytniego nadęcia i wyszukania. Ten obiad w zasadzie też będzie prosty, ale dość czasochłonny. Jednak jego smak rekompensuje czas włożony w jego zrobienie. Jeżeli macie jakiś np. wolny weekend to zdecydowanie polecamy. Bo było to tak... Ania wyjechała na weekend, sam w domu byłem. Zastała mnie niedziela, wieczorem Ania wraca, wypadałoby przygotować dla niej jakąś ciepłą obiado-kolację. Akurat ostatnio sporo mięsa kupiliśmy więc wybór był w miarę prosty: sznycle z indyka. Tylko trzeba je jakoś zgrabnie przygotować. Może z pieczarkami w sosie śmietanowym? Rewelacja. Pieczarki są. Ale nie ma śmietany... A do najbliższego sklepu tak daleko, że nawet nie przyszło mi do głowy udać się na taką wyprawę. Trzeba korzystać z tego, co mam. Wiem, mam natkę pietruszki! Zrobię taki miks: kalafior i brokuł podzielony na bardzo drobne różyczki, krótko gotowany i duszony z czosnkiem i posiekaną natką. Fajna sprawa, ale z tych składników mam tylko natkę i czosnek. Ale skoro mam już natkę to taki sznycel będzie idealnie smakował z pokrojoną w kostkę duszoną papryką z natką. Gdybym tylko miał paprykę... Ciężko się robi obiad z ograniczonej ilości składników. Ale właściwie w tym jest cała sztuka. Żadnym wyczynem jest zrobienie pysznego obiadu, gdy składników ma się pod dostatkiem. Trudniej jest, gdy tych składników ma się mniej. A nie chciałem robić zwykłych smażonych kotletów. Bo jak coś robię, to chcę żeby i na bloga było. Pomyślałem więc chwilę i wymyśliłem coś, co okazało się naprawdę rewelacyjnym obiadem. Może nie robi się szybko, ale warto ten czas poświęcić. Pomysł oparłem na mięsie, które często robimy sobie do pracy w ramach obiadu. Banalna rzecz, ale wyjątkowo smaczna. Po prostu w naczyniu żaroodpornym na dnie układamy cebulę, na to plastry dowolnego mięsa, zalewamy niewielką ilością wody i dusimy co najmniej 2 godziny. Po tym czasie cebula robi się miękka i słodkawa, a mięso aż rozpada pod dotknięciem widelca. A dodatkowo z mięsa wydziela się doskonały sos. Teraz nie chciałem żeby mięso się rozpadało, bo po uduszeniu chciałem je jeszcze podsmażyć. Ale pomysł wykorzystać można, po odpowiednim zmodyfikowaniu. Potrzebujemy więc to co poniżej.
     

wtorek, 7 sierpnia 2018

Domowy budyń waniliowy

Domowy budyń waniliowy

Czasami każdy ma ochotę na jakiś deser, na odrobinę słodyczy. Zwykle staram się takie słodkości robić samemu w domu. Oczywiście nie oszukujmy się, nie zawsze mi się chce, czasem zdarzy mi się zjeść jakiś mało zdrowy sklepowy smakołyk. Ale jeśli tylko mam siłę/ochotę/czas to staram się jednak takie rzeczy robić w domu. I tak oto wpadłem na pomysł zrobienia budyniu waniliowego. Tak jakoś mnie ochota naszła. Prawdę mówiąc nie pamiętam już jak smakuje budyń ze sklepu (pewnie lata całe nie jadłem), ale śmiem twierdzić, że ten mój jest równie dobry, a być może nawet i lepszy. A do tego wiemy, co zawiera. Bo w takim sklepowym może być całe mnóstwo zbędnych składników.
     

wtorek, 31 lipca 2018

Polędwica z sandacza

www.chleby.info

Zastanawialiście się może czasem dlaczego ostatnio tak niezbyt intensywnie się udzielamy na blogu? W porze letniej w zeszłych latach nawet każdego dnia potrafił być nowy wpis na blogu. A nawet jak nie każdego dnia, to co drugi dzień. Żeby się nieco usprawiedliwić to opowiem Wam historię.
     

wtorek, 24 lipca 2018

Ciasto z twarogiem i owocami

Ciasto z twarogiem i owocami

Ostatnio słodkości u nas w domu nie brakuje. Robimy ciasto za ciastem, co zjemy jedno, to robimy kolejne. Akurat to ciasto powstało zupełnie przypadkiem. Robiliśmy przegląd lodówki i patrzyliśmy co mamy, co mogłoby się nadać do ciasta. Jakaś zaczęta śmietana… Nada się. Twaróg… Pewnie też da się wykorzystać. Trochę owoców… Idealnie. Tak pozbieraliśmy, poskładaliśmy i w rezultacie dostaliśmy na koniec naprawdę fajne ciasto. Lekkie, puszyste i owocowe. I przyjemnie serowe. Zdecydowanie częściej musimy taki przegląd lodówki robić.
     

wtorek, 17 lipca 2018

Łosoś na sianie

www.chleby.info

Dzisiaj mam dla Was pewien ciekawy przepis. Łosoś na sianie pieczony w piekarniku. Jeżeli planujecie zaprosić kogoś na randkę do domu i myślicie o tym żeby przygotować coś zjawiskowego, to jest to właśnie ten przepis. Gwarantuję Wam, że to będzie niezapomniane danie. Jeśli randka będzie udana i zaowocuje długoletnim związkiem, to jeszcze wiele lat później będziecie tego łososia wspominać. Ma on jeszcze jedną podstawową zaletę. Właściwie prawie nic nie trzeba przy nim robić. Ryby ogólnie robi się łatwo, ale ten łosoś to już naprawdę robi się sam. Bo przecież lepiej poświęcić czas na samo szykowanie się do randki, niż na siedzenie w kuchni. Jest tylko jedna trudność: musicie zdobyć siano. Nie, nie pieniądze (chociaż te na randce też się przydają, ale tym razem niekoniecznie, bo randka jest w domu), tylko właśnie zwykłe siano. Cóż, jak ma być randka to jednak musicie się trochę wykazać i postarać. Siano być musi. To właśnie ono czyni to danie wyjątkowym. Bez niego to byłby tylko zwykły łosoś jakich wiele. A na randce ma liczyć się właśnie oprawa. Uwierzcie mi, warto się wysilić i tego siana poszukać.

A skoro o randce mowa, to opowiem Wam historię o tym, jak podrywać nie należy. Bo wiecie, ten blog to nie tylko poradnik kulinarny, ale też taki ogólny, życiowy. Bo lepiej uczyć się na cudzych błędach, niż samemu je popełniać.
     
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...