sobota, 25 czerwca 2016

Nalewka "Truskawki w śmietanie"

Nalewka "Truskawki w śmietanie"

Naszych truskawkowych podbojów ciąg dalszy. Truskawki są nie tylko smaczne, ale również pełne wartości odżywczych i zdrowotnych. Poleca się je reumatykom, cierpiącym na schorzenia wątroby, a także nerek - ze względu na ich moczopędne właściwości. Nieźle też działają na serce. Obniżają poziom cholesterolu i ciśnienie tętnicze. Ogólnie też rewelacyjnie wpływają na cerę. Co my nie mówić, truskawki jeść warto. Sezon nie trwa długo, warto więc korzystać z każdej okazji, tak żeby później nie żałować i z utęsknieniem czekać kolejnego lata i truskawkowego sezonu.
My bardzo lubimy truskawki lekko posypane cukrem i polane śmietaną. Taki porządny deser. Może niezbyt dietetyczny, ale z całą pewnością pyszny. Ale co zrobić żeby cieszyć się tym smakiem przez cały rok? Zamrozić truskawki? Niby można, ale rozmrożone to się już co najwyżej na kompot nadają. Można również zrobić coś, co lubię robić najbardziej: przerobić truskawki i śmietanę na pyszna nalewkę! To naprawdę dobry pomysł i dobra rzecz. Można popijać jesienią czy zimą na gorących imprezach.
     

sobota, 11 czerwca 2016

Nalewka z rabarbaru

Nalewka z rabarbaru

Jakiś czas temu wypuściliśmy się z Madzią "na miasto". Dla nas to nie byle jakie wydarzenie, bo zwykle nie wyściubiamy nosa z naszego zadupowia. Ale akurat był jakiś dzień wolny od pracy więc mogliśmy zrobić zwiad po rewirze. Powłóczyliśmy się parę godzin po Starówce i głodni i spragnieni zakotwiczyliśmy w jakimś lokalu. Wchodzimy, rozglądamy się gdzie by tu usiąść, aż nagle zza pleców słyszę "Paweł, Paweł!". W sumie nie powinno mnie to dziwić, gdzie nie pójdę tam mnie znają. Nooo, teraz może już nie, ale kiedyś brylowałem "na salonach" :) No nic, odwracam się, patrzę, a za barem moja kumpela! No to się ucieszyłem. Fajnie było pogadać, powspominać i tak po prostu o dupie Marynie pogadać. Zostaliśmy ugoszczeni naprawdę zacnie. Nakarmieni, napojeni... Jakby co z czystym sercem polecamy Karmnik na warszawskiej Starówce. Klimat fajny, jedzenie jeszcze lepsze.
     

czwartek, 9 czerwca 2016

Chłodnik ze śledzia

Chłodnik ze śledzia

Żar leje się z nieba. To nie jest pogoda na siedzenie w mieście, siedzenie w pracy. To zdecydowanie pogoda na odpoczynek nad jakąś wodą. Albo chociaż na nic-nie-robienie w cieniu. Ale nie każdy ma taką możliwość. Ktoś pracuje żeby odpoczywać mógł ktoś. Ratujemy się zatem czym tylko się da. Zimne napoje, lemoniady, piwo, drinki, każdy ma jakiś tam swój sposób. A my preferujemy chłodnik. Bo to i najeść się można i ochłodzić. Najbardziej chyba popularny w Polsce jest tzw. chłodnik litewski. Czyli zupa na bazie botwinki i zsiadłego mleka (ewentualnie kwaśniej śmietany, kefiru, jogurtu lub maślanki). I my najczęściej taki jemy. Ale dzisiaj mamy coś innego. Rewelacyjny chłodnik ze śledzia. Ślązacy mówią, że to danie ich kuchni. Ale to samo również mówią Kaszubi. A chcecie wiedzieć co my mówimy? My mówimy, że naprawdę warto ten chłodnik zrobić, na takie gorące dni nie ma nic lepszego.
     

wtorek, 7 czerwca 2016

Cukinia faszerowana jarmużem i kaszą kuskus

Cukinia faszerowana jarmużem i kaszą kuskus

Madzia wymyśliła taki oto sposób na cukinię. W sumie prosta rzecz, a naprawdę ciekawie się prezentuje. Zrobienie tego nie zajmuje wiele czasu, a właściwie może stanowić pełnowartościowy obiad, jest niesamowicie sycące. Idealnie może się sprawdzić na jakimś przyjęciu ogrodowym więc miejcie w pamięci ten przepis, bo sezon na ogrodowe imprezy już otwarty. Od biedy to nawet talerza do tego nie potrzeba. Cukinia jako miska w dłoń, w drugą dłoń widelec i do roboty :)
     

niedziela, 5 czerwca 2016

Pasta z bobu i domowe chlebki pita

Pasta z bobu i domowe chlebki pita

Bób, król lata. Czy jest ktoś, kto nie lubi bobu? Bób ogólnie jest bardzo zdrowy. Zawiera bardzo duże ilości kwasu foliowego potrzebnego zwłaszcza kobietom w ciąży. Także zawiera spore ilości białka więc świetnie się spisze np. wśród wegetarian. I ogólnie jest całkiem smaczny. Lubimy latem usiąść sobie w ogródku, przygotować coś chłodnego do picia i podgryzać bób. Ale czasem nie ma pogody na takie siedzenie. A jest bób. Madzia więc wpadła na pomysł przerobienia nadmiaru bobu na pyszną pastę do kanapek. I wymyśliła, że idealnie będzie podawać ją z domowymi chlebkami pita. Jak pomyślała tak zrobiła i okazało się, że miała rację. Pasta smakowała wybornie, a połączona z chlebkami pita była naprawdę fajną przekąską.
     
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...