niedziela, 27 grudnia 2015

Nalewka cytrynowa z miętą

Nalewka cytrynowa z miętą

Miałem w planach zrobić nalewkę rosyjską. Nie wiem skąd taka nazwa, może to jakiś starorosyjski przepis? Taka z suszonymi śliwkami, miętą, skórkami cytrusów i paroma innymi rzeczami. Kupiłem wszystko co trzeba, zastanowiłem się i zrezygnowałem. Stwierdziłem, że nie chcę jednak jej robić. Popatrzyłem na proporcje składników, policzyłem chwilę i wyszło mi, że byłaby to naprawdę mocna nalewka. A my przecież nie lubimy mocnych. Picie takiego czegoś to dla nas żadna przyjemność. Ale świeża mięta kupiona, lada moment będzie już zeschnięta. Trzeba coś z nią zrobić. Wymyśliłem więc ten przepis na nalewkę cytrynowo-miętową. To lekki napój, zawartość alkoholu waha się pewnie w okolicy 20%. Tak jak lubimy. Madzia zarzuciła jeszcze pomysł żebym zrobił jabłkowo-miętową, żeby miała taką alkoholową wersję Tymbarka :) Plan dobry, wkrótce o tym pomyślę.
     
Zanim przejdziecie do dalszej części polecamy zapoznać się z tym wpisem. Znajdziecie tutaj wszystko, co powinniście wiedzieć o nalewkach.

1 kg cytryn

garść świeżej mięty
0,4 kg cukru
4-5 cm imbiru
0,5 litra spirytusu 95%
1 litr wody

Cytryny przelewamy wrzątkiem i myjemy. Kroimy na plastry i wrzucamy do dużego słoja. Idealny jest słój 3 litry. Oczywiście większy też się nada.
Imbir obieramy i kroimy na cienkie plastry. Dorzucamy do cytryny.
Całość zasypujemy cukrem i dodajemy miętę. W sklepach często można kupić takie zioła w doniczkach. Jest też taka mięta. Więc taka doniczka będzie idealną ilością. Po prostu obcinamy tuż nad ziemią i taką całą garść wkładamy do słoika. Zalewamy spirytusem, a następnie wodą.

Odstawiamy na 4 tygodnie mieszając słoikiem co kilka dni. Po tym czasie zlewamy nastaw przez sito, tak żeby z grubsza pozbyć się większych elementów. Gałązki mięty od razu wyrzucamy, a cytrynę wyciskamy żeby odzyskać z niej jak najwięcej alkoholu. Następnie filtrujemy. Idealny jest do tego celu worek filtracyjny, może kiedyś go sobie kupię. A póki nie mam to używam filtrów do kawy. Mocuję filtr przy pomocy gumki na słoiku i dla lepszego efektu wyściełam jednym listkiem papierowego ręcznika. Gdy po wielu godzinach filtracja dobiegnie końca nalewkę butelkujemy i zostawiamy do dojrzewania na kolejne 4 tygodnie. Pijemy mocno schłodzoną chociaż taka w temperaturze pokojowej tez naprawdę dobrze smakuje.

Smak ma bogaty, taki słodko-kwaśno-goryczkowy. Przy czym ta goryczka jest bardzo delikatnie wyczuwalna, zresztą tak samo jak mięta.

Smacznego!


Nalewka cytrynowa z miętą

Nalewka cytrynowa z miętą


2 komentarze:

  1. U nas również nie przepada się za mocnymi trunkami. Jak rosyjska, to będzie raczej kopać, ale nalewki powinno degustować się dla smaku, a nie w celu upojenia :) Cytrynówkę lubię praktycznie w każdej postaci, a i mięty u nas pod dostatkiem (właśnie na parapecie rośnie), więc takie zestawienie bardzo mi pasuje. Często robię nalewki i wina, więc sprawiłem sobie worek filtracyjny wielokrotnego użytku, który ułatwia pozbycie się stałych frakcji i osadów. Tak na marginesie, to nalewka w butelce ozdobiona własną etykietą cieszy oko jeszcze przed skosztowaniem, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobra nalewka, chociaż ja preferuje zamiast mięty miód.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...