środa, 29 października 2014

Puree z dyni

Puree z dyni

Podobno gust kulinarny zmienia się co jakieś 7 lat. U mnie to już drugi raz w tym roku. Pierwszym było zjedzenie około 7 awokado w ciągu kilku dni bo nagle stały się moim ulubionym i najsmaczniejszym pod słońcem warzywem. Drugi raz miał miejsce kilka dni temu, gdy prosto z blachy wyżerałam upieczone kawałki dyni! No normalnie oszalałam, ale takiego cudownego smaku w ustach to ja chyba w życiu nie miałam! Zapraszam zatem po przepis na cudowną ambrozję zwaną puree z dyni!

Dynię oczyszczamy z pestek i miąższu i kroimy na mniejsze kawałki. Układamy w blaszce i obficie skrapiamy oliwą z oliwek. Pieczemy 45 minut w temperaturze 180 stopni. Ewentualny nadmiar wody odlewamy. Przestudzone kawałki dyni obieramy ze skórki i rozdrabniamy blenderem na gładką papkę. Wkładamy do słoików do 3/4 wysokości i pasteryzujemy 20 minut.

Takiego puree możemy używać do zup, sosów, chlebów i innych wypieków.

Podzielcie się z nami swoimi pomysłami na wykorzystanie dyniowej papki! :)

Smacznego!
Madzia

AKTUALIZACJA (04.10.2015): Jedna z naszych czytelniczek, Margarytka, przekazała cenną informację. Otóż Margarytka mówi, że:
"Puree z dyni trzeba poddać tyndalizacji, inaczej się psuje (często czytelnicy pytają, czemu pasteryzowane puree z dyni się zepsuło). Niestety jedna pasteryzacja zabija tylko formy wegetatywne, nie zabija form przetrwalnikowych, z których rozwijają się bakterie. Chyba, że je zakwasimy, wtedy jedna pasteryzacja wystarczy. Podobnie trzeba postąpić z fasolą, groszkiem, kalafiorem, marchewką itp."
Od siebie dodajemy, że tyndalizacja to trzykrotna pasteryzacja, po jednym razie przez trzy kolejne dni.


Puree z dyni


Puree z dyni


Puree z dyni

12 komentarzy:

  1. Ja uzywam puree z dyni do pieczenia piernika, ciato dzieki temu jest bardzo wilgotne i dlugo swieze. A Twoje sloiczki jak slicznie ozdobione, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja takie puree zamrażam i właśnie za chwilę przystąpię do dzieła:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. ja właśnie dzisiaj zrobiłam zupę krem, a jak mam nadmiar to albo mrożę, albo robię babeczki dyniowe lub placuszki:) a Twoje etykietki są super. Sama zrobiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. Robię puree z dyni identycznie.Ale uważam,że po takiej pasteryzacji można przechowywać je albo dość krótko albo w lodówce.Powinno się pasteryzować 3 dni z rzędu po ok. 40 minut do długiego przechowywania np. w piwniczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My właśnie trzymamy w lodówce. Ale dzięki za cenną radę, w przyszłym roku spodziewamy się już mieć "piwniczkę" więc zapasteryzujemy tak jak piszesz.

      Usuń
  5. słyszałam, że dynia nie lubi być w słoiczkach, że szybko się psuje. Może faktycznie lepiej mrozić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniżej masz bardzo cenny komentarz, który wyjaśnia wszystko :)

      Usuń
  6. Puree z dyni trzeba poddać tyndalizacji, inaczej się psuje (często czytelnicy pytają, czemu pasteryzowane puree z dyni się zepsuło). Niestety jedna pasteryzacja zabija tylko formy wegetatywne, nie zabija form przetrwalnikowych, z których rozwijają się bakterie. Chyba, że je zakwasimy, wtedy jedna pasteryzacja wystarczy.
    Podobnie trzeba postąpić z fasolą, groszkiem, kalafiorem, marchewką itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, to bardzo cenna informacja, zaraz dopiszę do przepisu.

      Usuń
  7. Zrobiłam dzis zupę z połowy dyni z mlekiem kokosowym i syn stwierdził , ze dupy nie urywa . Nie potrafiłam dosmaczyc . Marna ze mnie kucharka wiec nie wiem czy w ogóle jest sens robić coś z druga połowa dyni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu twój syn nie lubi dyni :) A może spróbuj z innego przepisu. Ja polecam ten: http://www.chleby.info/2014/10/zupa-krem-z-dyni-i-sera-feta.html

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...