sobota, 13 września 2014

Jajka po florencku


Ostatnio pisałem o jajkach po benedyktyńsku. Tego samego dnia zrobiliśmy również florencką odmianę tych jajek. Nie mam pojęcie skąd się wzięła ta nazwa (jajka po florencku), ale podejrzewam, że pewnego pięknego słonecznego dnia pewien mieszkaniec Florencji wstał rano, przeciągnął się i rzecze: "Aaaaaa, zjadłbym coś. Tylko sam nie wiem co... A może jajka? O tak, pomysł zacny! Zjem zatem jajka. Ale jakie? Może po benedyktyńsku? Ale nieeee, przecież ja nie lubię boczku. No to może zastąpię boczek szpinakiem? Oooch tak, jestem genialny, właśnie wymyśliłem jajka po florencku!" I taka to historia. Tak było, naprawdę :)

Bo jajka po florencku tym różnią się od jajek po benedyktyńsku, że zamiast boczku jest szpinak. I wiecie co wam powiem? Że zdecydowanie wolę te po florencku. Dobrze zrobiony szpinak jest absolutnie genialny! Ten, kto kiedyś odkrył, że szpinak jest jadalną rośliną powinien dostać Nobla z dziedziny kulinarnej! A jeśli z tej dziedziny Nobla nie dają, to chociaż z matematyki, czy z fizyki, mnie tam wszystko jedno :)
Zatem przepis na jajka po benedyktyńsku macie TUTAJ. Robicie dokładnie według przepisu. Boczek oddajecie kotom. Jak nie macie własnych to zawsze w pobliżu jakiś się kręci. Naukowo zostało dowiedzione (oczywiście przez amerykańskich naukowców), że na jeden plaster boczku statystycznie przypada jeden kręcący się po okolicy kot. Na takie jedno jajko po benedyktyńsku potrzeba 2-3 plastry boczku, więc tyle kotów własnie koło was powinno się kręcić. Zatem wołacie koty, oddajecie im boczek i już nie zawracamy sobie tym tematem głowy.
Robimy szpinak: rozgrzewamy olej na patelni i wrzucamy cienko pokrojony ząbek czosnku. Taki nie za mały ten ząbek. Smażymy cały czas mieszając żeby się czosnek nie przypalił. Jak czosnek odda swój smak do oleju to wrzucamy na patelnię świeże liście szpinaku. Musimy dość dużo wrzucić, bo szpinak przy smażeniu niesamowicie się kurczy. Dodajemy soli do smaku i podsmażamy mieszając co jakiś czas. Po kilku minutach szpinak jest gotowy, aromatyczny i pyszny.

Na podgrzanego w piekarniku tosta kładziemy solidną porcję szpinaku, na to jajko, polewamy sosem holenderskim, posypujemy świeżo zmielonym białym pieprzem i odrobiną szczypiorku.

Niebo w gębie!

Smacznego!


---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...