poniedziałek, 6 stycznia 2014

Chleb pszenny z ziarnami



Długo mnie tutaj nie było, jakoś tak inne sprawy mnie zajmują, czasu coraz mniej niestety... Wiele miesięcy temu dostałem na blogową skrzynkę mejla od mojej stałej czytelniczki Mortishii. I w tym mejlu Mortishia chwali się, że super chleb zrobiła i przesyła przepis i zdjęcie. A skoro przesłała to chętnie wam udostępniam :) Więc Mortishia pisze tak:


"Składniki:
kostka drożdży (100g)
2 łyżki cukru
2 łyżki soli
1 kg mąki pszennej 650
ziarna (ja daję słonecznik, dynię, siemię lniane po 1-2 łyżek)
1-2 łyżki otrębów (daje takie jakie akurat mam)
1 litr ciepłej wody
masło i mąka do wysmarowania i wysypania formy

Przygotowanie:
Drożdże pokruszyć do miski. Potem wsypać cukier i sól, a następnie mąkę (ja przesiewam). Do tego dodać ziarna i zalać wodą. Wszystko dokładnie wymieszać. Formy do pieczenia (ja używam dwóch, długiej i średniej) wysmarować masłem i oprószyć mąką. Ciasto przelać do foremek do ok. połowy wysokości. Po przelaniu ciasta włączyć piekarnik i nagrzać do 200 st. C - nagrzewa się ok. 20-25 min. W czasie nagrzewania piekarnika ciasto powinno podwoić swoją objętość. Jak już ciasto wyrośnie i piekarnik się 
nagrzeje, wstawić ciasto do piekarnika i piec 1 godz.

Zastanawiam się, czy by nie upiec tego chleba z mąki pełnoziarnistej pszenno-orkiszowo-żytniej Lubelli."

I tak właśnie pisze Mortishia. Z moich spostrzeżeń mogę powiedzieć, że ciekawi mnie ten chleb ze względu na proporcje składników. 1 kg mąki i 1 litr wody oznacza, że ciasto będzie bardzo lejące, okrutnie nie lubię takiego wyrabiać. Ale skoro takie ma być, to ma być. No i ogromna ilość drożdży. Ja zwykle daję około 4 razy mniej. Ale Mortishia zarzeka się, że chleb naprawdę smaczny. Ja z pewnością spróbuję zrobić ten chleb, ciekawi mnie ten przepis.
Tylko zdjęcie strasznie słabe, ale takie tylko dostałem. No i przepraszam cię, Mortishio, że tyle miesięcy zwlekałem z opublikowaniem przepisu. Ale mam nadzieję, że teraz już regularnie będę publikował, jak kiedyś :) A za kilka dni mam nadzieję zamieścić przepis od innego mojego czytelnika, Witolda. I też cię przepraszam Witku, że to aż dwa miesiące trwało...

AKTUALIZACJA (17.03.2014):
Nie każdy czyta komentarze, więc zacytuję tutaj fragment komentarza, który własnie napisała Mortishia:
"najpierw zaczęliśmy dodawać do ciasta 1 jajko - mniej się kruszy, potem zaczęliśmy dodawać 1 łyżkę oleju - bardziej zwarty wychodzi, a na koniec zmniejszyliśmy ilość drożdży o połowę - też wyrasta ;-)"

---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

6 komentarzy:

  1. Podoba mi się ogromnie – takie jest ładny i delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Długo tu nie zaglądałam, bo nic się nie działo. Zaglądam, a tu taka niespodzianka... ;-)
    Rzeczywiście zdjęcie kiepskiej jakości,bo robione telefonem, wieczorową porą przy sztucznym oświetleniu...

    Chciałam poinformować, że wspólnie z mężem zmodyfikowaliśmy trochę przepis:
    najpierw zaczęliśmy dodawać do ciasta 1 jajko - mniej się kruszy,
    potem zaczęliśmy dodawać 1 łyżkę oleju - bardziej zwarty wychodzi,
    ana koniec zmniejszyliśmy ilość drożdży o połowę - też wyrasta ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, prawie rok nic się nie działo, miałem trochę swoich problemów. Ale już od stycznia ostro działam znowu i mam nadzieję, że tak pozostanie :) I że znowu będziesz mnie często odwiedzać.

      A co do drożdży, to myślę, że jak być tę połowę jeszcze zmniejszyła o połowę to też pewnie byłoby dobrze :)

      Usuń
    2. Nie wątpię, bo ostatnio piekę (drugi raz) chlebek pszenno-żytni (mąka żytnia razowa) z konkurencyjnego bloga i mniejsza ilość drożdży daje radę, a przepis podobny.

      Usuń
    3. No właśnie ;) Prawdę mówiąc ja rzadko kiedy daję więcej niż 20 g drożdży.

      Usuń
  3. Ja daje 1 litr wody na kilogram maki , ale robie chleb z maki mieszanej, tezz konkurencyjnego blga. Mieszam takie ciasto lyzka drewniana. Daje 5 dog drozdzy, w moim chlebie jest duzo roznych ziaren. Jeszcze ciasto zakwaszam octem balsamicznym. Chlebek jest pychota. W smaku jest podobny do chleba na zakwasie. chociaz, sama robie zakwas i super wychodzi. chleb jest wtedy zupelnie bez drozdzy. Na dwie keksowki dje 75 dkg mak mieszanych.Wtedy zmniejszam ilosc wody i poszczegolne produkty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...