czwartek, 26 lipca 2012

Wykopki!


Dość enigmatyczny tytuł wpisu, prawda? Nie bardzo się na tym znam, ale wydaje mi się, że na wsi wykopki to się chyba jakoś tak koło września robi. A do września to jeszcze daleko. Ale zrobiliśmy sobie z Madzią nasze prywatne małe wykopki :) Ale zacznę od początku...
Otóż jakiś czas temu Madzia przesadzała takiego dużego kwiata. Z dość dużej doniczki do jeszcze większej. No i sporo ziemi jej zostało po tym przesadzaniu i jedna pusta doniczka. Ta dość duża. Zatem z prędkością światła w Madziowej głowie powstała myśl. Wzięła kilka ziemniaków (ze trzy może) i zakopała je w tej doniczce. I jakiś miesiąc, czy półtora później zrobiliśmy sobie doniczkowe wykopki :) Generalnie ja uważałem, że to jeszcze troszkę za wcześnie, ale Madzia już nie mogła się doczekać i zaczęła gmerać w doniczce. Jak się okazało miałem rację, a Madzia kazała mi tutaj napisać, że faktycznie ona się myliła i przeprasza :) Ziemniaczki wykopaliśmy dość mizerne, mogłyby jeszcze troszkę podrosnąć, ale jeden fakt jest niezaprzeczalny: to były jedne z najlepszych ziemniaków jakie w życiu jadłem. Poważnie.
A ziemniaczki te Madzia pokroiła na kawałki (bez obierania, tylko umyła) i usmażyła jak frytki. Rewelacja!

A już za kilka dni zapraszam na bułki pszenne :)



---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

7 komentarzy:

  1. Ja już od 3 tygodni jem ziemniaki z własnej (czytaj babcinej) uprawy. Są znacznie lepsze niż te zakupione w sklepie. A wykopki zaczynają się w sierpniu ale prawie nikt nie czeka do tego momentu tylko stopniowo według własnych potrzeb zaopatruje się w ziemniaczki z własnego pola. Pomysł na ziemniaki z doniczki przedni.

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak zasadzę np. w ciągu tego tygodni na balkonie, to mi wyrosną za miesiąc,dwa? :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej! - u mnie też akurat były wykopki, wczoraj wrzuciłam na swojego blogasa :D

    Udały się Tobie te pyrki - mnie się trochę mniejsze zdążyły 'wybulwić', nim krzaczek padł (chyba jakieś choróbsko go dopadło...)
    Ale były też takie ładne - ja zrobiłam sobie z nich na szybko taką wiejską kartoflankę (sałatkę);P

    I pewno! - nie ma nic lepszego od własnych upraw! :]]

    Pozdrawiam!
    N.

    OdpowiedzUsuń
  4. małe ziemniaczki najlepsze i to pieczone:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za wszystkie komentarze!
    Kats: Dzięki za informację, teraz już będę pamiętał, że w sierpniu :)
    Nieśka: Eeehh, gdybym to ja się znał na tym... Spróbuj, może się uda :)
    Nenecha: ładna ta twoja kartoflanka, też będę musiał na jakiś obiadek zarzucić sobie.

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja lubię pieczone z ziołaaaaaaaaami i czochem ;) dietetyczne wręęęcz

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...