Szakszuka
Zapraszam Was dzisiaj do kulinarnej podróży, która zabierze nas w serce Bliskiego Wschodu, gdzie aromatyczne przyprawy i świeże składniki tworzą prawdziwą ucztę dla zmysłów. Dziś skupimy się na jednym z najbardziej klasycznych i uwielbianych dań tego regionu - szakszuce.
Szakszuka, znana również jako jajka po śródziemnomorsku, to połączenie soczystych pomidorów, aromatycznych przypraw i jajek, tworzące niezapomniane doświadczenie smakowe. To danie nie tylko rozgrzewa nasze podniebienia, ale także wprowadza nas w tajniki kuchni Bliskiego Wschodu, gdzie jedzenie staje się sztuką, a smakowanie posiłków staje się ceremonią.
Przygotujcie się na podróż smakową, która przeniesie Was do zakątków, gdzie szakszuka jest nie tylko potrawą codzienną, ale także symbolem gościnności i wspólnego spożywania posiłków. Gotowi? To czas, aby wkroczyć do kuchni i odkryć, jak stworzyć to aromatyczne arcydzieło w Waszym własnym domu!
No dobra, po takim kwiecistym wstępie robimy ostry zakręt i muszę Wam powiedzieć, że nasza szakszuka jest właśnie naszą szakszuką, bo dość poważnie zmodyfikowałem wersję, którą faktycznie jada się na Bliskim Wschodzie. Nieco uprościłem, nieco dodałem smaków, tak po prostu po mojemu. Nie byłbym sobą, gdybym coś w przepisie nie zmienił. Ale możecie mi zaufać nasza szakszuka jest rewelacyjna i warto skorzystać z tego przepisu.
PRZEPIS NA SZAKSZUKĘ
Szakszuka – składniki (na dwie porcje):
puszka (400 g) krojonych pomidorówpojemnik mini mozzarelli (u nas masa netto 245 g i po odsączeniu 125 g – taki standardowy pojemniczek)
4 jajka
2 ząbki czosnku
kawałek cebuli (60-80 g)
natka pietruszki
szczypiorek
sól
masło do smażenia
Szakszuka – wykonanie:
Szakszukę je się prosto z patelni więc potrzebne będą właśnie dwie patelnie, jako że robimy dwie porcje. Na każdej z patelni będziemy robić to samo.Zaczynamy od rozpuszczenia masła na patelni. Niewielką ilość, mniej więcej po łyżce na każdej patelni.
Cebulę kroimy w drobną kosteczkę i dzielimy po równo między patelnie. Zaczynamy podsmażać.
Czosnek obieramy z łupinek i drobno siekamy. Dodajemy do cebuli, po jednym ząbku na patelnię. Mieszamy, smażymy razem około 1 minuty i dodajemy krojone pomidory z puszki, po równej porcji na każdą z patelni. Możecie oczywiście użyć świeżych pomidorów i pokroić je w kostkę. Ale uwierzcie mi, że pomidory z puszki sprawdzają się znakomicie. Wbijamy jajka i smażymy całość na minimalnej mocy palnika. Obok jajek kładziemy również kulki mini mozzarelli i smażymy aż białko w jajkach będzie ścięte, a żółtko jeszcze płynne. Wbite na patelnię jajka uprzednio solimy. Pod koniec smażenia całość posypujemy posiekaną natką pietruszki i szczypiorkiem.
Podajemy razem z patelnią i jemy właśnie prosto z patelni, nie trzeba przekładać na talerz. W tym również tkwi urok szakszuki. Podajemy ze świeżym pieczywem.
Smacznego!

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".