Czasami, gdy nie mam kompletnie pomysłu na obiad, zaglądam do lodówki i patrzę co mamy. Myślę co można z czym połączyć, biorę to i tamto, może jeszcze coś i łączę ze sobą. I bywa z tym różnie. Czasami mi wychodzi coś, co w mojej głowie zupełnie inaczej się komponowało, a finalnie okazało się niekoniecznie jadalne. A czasami wychodzi coś naprawdę udanego. Coś, czym warto pochwalić się na blogu, bo szkoda fajnego pomysłu trzymać tylko dla siebie. Niech idzie w świat i niech ludzie korzystają. I tak właśnie było z tym makaronem ze szpinakiem, pieczarkami i twarogiem. Jak tylko zobaczyłem szpinak pieczarki i twaróg, to od razu połączyło mi się to w głowie w niezłe makaronowe danie. I nie myliłem się. Wyszło naprawdę dobrze.
PRZEPIS NA MAKARON ZE SZPINAKIEM, PIECZARKAMI I TWAROGIEM
Makaron ze szpinakiem, pieczarkami i twarogiem – składniki (4-5 porcji):
500 g makaronu (u nas trottole tricolore, czyli takie fikuśne kolorowe sprężynki, ale może być jakikolwiek) 500 g szpinaku (może być mrożony) 500 g pieczarek mini 6 ząbków czosnku 250 g tłustego twarogu sól, pieprz olej do smażenia
Makaron ze szpinakiem, pieczarkami i twarogiem – wykonanie:
Na patelni podgrzewamy niewielką ilość oleju i wrzucamy pieczarki. Ważne jest żeby było to pieczarki mini. One w całości świetnie komponują się z całym daniem. Bo właśnie pieczarek nie kroimy. Wrzucamy na patelnię w całości, takie jakie są. Podsmażamy na niewielkim ogniu około 15 minut, mieszając co jakiś czas. Po tym czasie dodajemy pokruszony twaróg, szpinak, przeciśnięty przez praskę czosnek, sól i pieprz. Mieszamy i podsmażamy całość kolejne 15-20 minut. Mieszamy co jakiś czas.
W tym czasie zaczynamy gotować makaron. Ugotowany odlewamy i ponownie przekładamy do garnka, w którym się gotował. Dodajemy całą zawartość patelni, mieszamy i podajemy. To naprawdę szybkie i smaczne danie.
Witaj na moim blogu kulinarnym. Dokładam starań żeby przepisy były tak proste żeby każdy mógł je przygotować. Taki jest mój cel. Żeby pokazać, że gotować każdy może i potrafi. Odwiedź mnie też na Facebooku, polub i obserwuj. To mnie napędza do dalszej pracy
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".