Print Friendly and PDF

Pączki hiszpańskie, pączki wiedeńskie, gniazda

Pączki hiszpańskie, pączki wiedeńskie, gniazda

Niebawem tłusty czwartek. Tutaj od razu przypomina mi się wyborny mem, na którym Leo DiCaprio wskazuje palcem i mówi: ”Pamiętaj! To nie czwartek jest tłusty, tylko ty!”. Ale ja ani nie o Leosiu chciałem, ani o memie. To tylko nic nie znacząca dygresja. Chciałem mianowicie o pączkach hiszpańskich, które w pewnych kręgach zwane są pączkami wiedeńskimi, a w jeszcze innych kręgach po prostu gniazdami lub gniazdkami. Jak zwał, tak zwał, mniejsza o nazwę. Rzecz cała w tym, że są naprawdę wyborne, a ja posiadłem umiejętność ich wypiekania. A w zasadzie smażenia, nie wypiekania. I nawet nie uwierzycie jak prosty jest przepis na te pączki. Sam nie mogłem uwierzyć. Robi się je naprawdę dość szybko, a smakują wybornie. A poziom trudności jest absolutnie podstawowy. Serio. Zobaczcie ten przepis.

Pączki hiszpańskie, pączki wiedeńskie, gniazda

Pączki hiszpańskie, pączki wiedeńskie, gniazda

PRZEPIS NA PĄCZKI HISZPAŃSKIE (ZWANE RÓWNIEŻ PĄCZKAMI WIEDEŃSKIMI LUB GNIAZDAMI)

Pączki hiszpańskie (zwane również pączkami wiedeńskimi lub gniazdami) – składniki:

200 g mąki pszennej jasnej
100 g masła
250 ml wody
4 jaka
szczypta soli
olej do smażenia
Na lukier:
200 g cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
3 łyżki wody

Pączki hiszpańskie (zwane również pączkami wiedeńskimi lub gniazdami) – wykonanie:

Wlewamy wodę do garnka, dodajemy masło i szczyptę soli i gotujemy. Gdy woda zacznie się gotować, to zmniejszamy ogień i jednym ruchem wsypujemy mąkę. Od razu zaczynamy energicznie mieszać, np. drewnianą łyżką. Mieszamy aż ciasto będzie gładkie i zacznie odchodzić od ścianek garnka, Nie powinno potrwać to dłużej niż 1 minutę. Zdejmujemy z palnika i zostawiamy do przestudzenia.

Przestudzone ciasto przekładamy do misy robota kuchennego i zaczynamy miksować na wysokich obrotach. Po kolei, po jednym, dodajemy jajka. Jak ciasto będzie już gładkie, czyli wszystkie jajka się wmieszają, to przekładamy ciasto do rękawa cukierniczego czy szprycy cukierniczej, co tam macie. Najlepiej z końcówką w kształcie gwiazdki.

Na papierze do pieczenia ołówkiem rysujemy kwadraty, ok. 10x10 cm, nie większe. Smarujemy olejem i w tych kwadratach wyciskamy ze szprycy czy rękawa koliste kształty. Następnie każdy kwadrat wycinamy, tak żeby każde gniazdo było na osobnym kawałku papieru do pieczenia.

W szerokim rondlu rozgrzewamy olej. Mu użyliśmy do tego bardzo dużej głębokiej patelni. Na rozgrzany olej ostrożnie wkładamy pączki (partiami, nie wszystkie na raz), razem z papierem do pieczenia. Papierem do góry. Papier po kilku chwilach sam odejdzie, wówczas należy go ostrożnie wyjąć. Smażymy po 4-5 minut na każdą ze stron, w zależności od zrumienienia jakie preferujecie. Nasze były smażone 5 minut, bo Ania wolała takie ciemniejsze. Dla siebie bym smażył 4 minuty, nie więcej. Jeśli macie termometr kuchenny, to dobrze by było, gdyby olej miał temperaturę 175-180 stopni. A jak nie macie, to tak na oko.

Usmażone paczki wyjmujemy na ręczniki kuchenne i zostawiamy do wystudzenia i odsączenia z nadmiaru tłuszczu.

Po wystudzeniu pączków robimy lukier. Czyli do cukru pudru dodajemy 2 łyżki soku z cytryny i 3 łyżki wody. Intensywnie mieszamy i przy pomocy łyżki polewamy tą masą pączki. Zostawiamy aż lukier zastygnie.

Smacznego!

Pączki hiszpańskie, pączki wiedeńskie, gniazda


Komentarze

Popularne posty