Chleb orkiszowy z siemieniem lnianym
Nie pamiętam kiedy ostatni raz korzystałem z mąki orkiszowej. Naprawdę dawno temu. A to błąd, bo to bardzo dobra mąka. Podobno zdrowsza niż pszenna, a i bardzo wdzięczna w obróbce. Postanowiłem więc zrobić chleb orkiszowy. Ale jakiś taki trochę bardziej wyrazisty. Na myśl przyszło mi siemię lniane. Okazało się, że to był świetny pomysł. Chleb wyszedł taki „z charakterem”, wyrazisty w smaku. Z całą pewnością będę jeszcze do niego wracał. Chociaż chodzi mi po głowie pomysł żeby następnym razem zamiast siemienia dodać do niego płatków owsianych. Też może fajnie wyjść.
PRZEPIS NA CHLEB ORKISZOWY Z SIEMIENIEM LNIANYM
Chleb orkiszowy z siemieniem lnianym – składniki:
250 g mąki orkiszowej jasnej (u mnie typ 630)250 g mąki pszennej chlebowej (typ 750)
330 ml wody
50 g siemienia lnianego
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki drożdży instant (ok. 7-8 g) lub ok. 20 g świeżych drożdży
Chleb orkiszowy z siemieniem lnianym – wykonanie:
Wszystkie składniki łączymy ze sobą i wyrabiamy ciasto przez 15 minut. Można posłużyć się robotem kuchennym. Po tym czasie ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Formujemy kulkę i wkładamy do miski lub zostawiamy kulkę w misie robota kuchennego jeśli go używaliśmy. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu na 1 godzinę, niech ciasto odpocznie i trochę wyrośnie. Po tym czasie formujemy z ciasta owalny kształt i wykładamy nim keksówkę (ok. 31x12 cm) wyłożoną papierem do pieczenia. Dociskamy żeby kaksówka była równo wypełniona ciastem i żeby wierz był gładki i płaski. Lekko oprószamy mąką, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia. Ciasto musi wyrosnąć do brzegów formy. Może to potrwać godzinę, może dwie, może i dłużej, w zależności od warunków. Generalnie im cieplej, tym szybciej ciasto wyrośnie. Gdy już wyrośnie, to nagrzewamy piekarnik do 200 stopni (grzałki góra-dół) i pieczemy chleb 40 minut. Po upieczeniu wyjmujemy z formy i studzimy na kratce kuchennej.Smacznego!
Polecam również nasz przepis na chleb codzienny.

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".