poniedziałek, 2 marca 2015

Filtr do wody Puricom Stella - test

Filtr  do wody Puricom Stella - test

Dzisiaj chcielibyśmy opowiedzieć Wam o filtrze do wody Puricom Stella. Nie o takim dzbanku, który filtruje wodę, tylko o takim profesjonalnym, podłączanym prosto do ujęcia wody, pod kuchennym zlewem. Takim z osobnym kranikiem. Otóż jakiś czas temu taki filtr zamontowano u mnie w pracy. Szczerze mówiąc podchodziłem do tego pomysłu dość sceptycznie. Ot, filtr jak filtr. Całe życie piję wodę z kranu i jakoś żyję. Więc filtr jest mi zbędny. Tak myślałem. Minęło trochę czasu i musiałem wszystko odwołać. Ten filtr po prostu mnie urzekł!
     
W pracy mamy dwa szklane elektryczne czajniki, bardzo ładne są. Szklane, przezroczyste, można obserwować jak się woda gotuje. Zawsze lubiłem to robić. Miały one niestety poważny defekt. Otóż tak samo bardzo jak cieszyło mnie to, że są szklane, tak samo też smuciło. Pięknie, jak na dłoni, było widać zbierający się na dnie czajnika kamień. Naprawdę dramatycznie to wyglądało. Jedna koleżanka z pracy często czyściła ten czajnik, odkamieniała. Co tydzień, co dwa tygodnie. A kamień wracał i wracał. Aż pojawił się filtr. Minęło już kilka tygodni, a te czajniki wyglądają jakby były dopiero kupione. Ani śladu kamienia, nic. Zupełnie. Naprawdę nie mogłem w to uwierzyć.

Ale to nie wszystko. W pracy jak to w pracy, co chwilę kawa, herbata, kawa, herbata. Uwierzcie mi, że z tą wodą herbata ma zupełnie inny smak. To znaczy ma w końcu smak herbaty, a nie niezbyt czystej wody. Woda z tego filtra jest krystalicznie czysta i po prostu wydobywa z jedzenia czy picia ich naturalny smak. Dlatego też nie zwlekając zbytnio postanowiłem wejść w posiadanie takiego filtra. Madzia z początku była sceptyczna. Zresztą z tych samych powodów co ja wcześniej. W końcu woda to woda. Otóż nie, udało mi się ją przekonać, że woda wodzie nierówna. I teraz chyba już nie żałuje tej decyzji. Tym bardziej, że  w końcu prowadzimy bloga kulinarnego, więc smak potraw jest dość istotną rzeczą.



Jak to działa? 
Filtr do wody Puricom Stella działa na zasadzie odwróconej osmozy. Brzmi groźnie, ale nie bójcie się, to bezpieczny proces :) Jako prawie-chemika mnie nawet kręci ta osmoza, ale oszczędzę wam technicznych szczegółów. To co was może ciekawić to fakt pięciokrotnej filtracji wody.

Odwrócona osmoza Puricom Stella oczyszcza wodę w oparciu o filtr wstępny o dokładności 5 mikronów (usuwa zanieczyszczenia mechaniczne, np. rdzę i osady), dwa filtry węglowe (oczyszczają wodę z chloru oraz metali ciężkich), membranę osmotyczną o wydajności 50 GPD, czyli około 190 litrów na dobę (stanowiącą najważniejszy oraz najbardziej dokładny element filtracji wody, usuwa azotany, metale ciężkie, benzen, pierwiastki promieniotwórcze, fenole, bakterie i wirusy) oraz liniowy filtr węglowy (szlifuje wodę, poprawiając jej smak).

A wszystko to odbywa się szybko i sprawnie. Odkręcacie kranik (który jest oczywiście dołączony do zestawu) i możecie się delektować absolutnie czystą wodą.

Co jest w zestawie? 
W zasadzie wszystko. Wszystko co potrzeba. Kupując ten zestaw nie będziecie potrzebować już nic więcej. Żadnych dodatkowych śrubek, uszczelek, kraników, itp. Do tego jeszcze dochodzi obszerna i szczegółowa instrukcja.

Montaż 
Sam montaż jest naprawdę prosty. Dołączona instrukcja jest naprawdę szczegółowa i nawet ktoś średnio uzdolniony technicznie (jak na przykład ja) da sobie radę. Potrzebne będą: śrubokręt, klucz hydrauliczny typu „żabka” czy coś w tym stylu, wiertarka i jedno lub dwa wiertła, jakiś ostry nóż (żeby dopasować długość wężyka), taśma teflonowa (do uszczelnienia) i gliceryna lub inny smar do uszczelek. Dacie radę, naprawdę. Ja jestem ułomny technicznie. Bo, jak zwykłem mawiać, z zawodu jestem artystą :) I jeśli ja sobie poradziłem, to wam również się uda.

Czy warto? 
A czy warto dbać o zdrowie, pić krystalicznie czystą wodę i jeść rzeczy, które naprawdę dobrze smakują? Chyba warto… :) Poniżej na zdjęciach pokażę wam dlaczego warto. Parę przykładów użycia wody prosto z kranu w wodociągów i wody przefiltrowanej filtrem Puricom Stella.


Filtr  do wody Puricom Stella - test


Filtr  do wody Puricom Stella - test


Filtr  do wody Puricom Stella - test


Filtr  do wody Puricom Stella - test


Sami więc widzicie, że jednak warto. Taka woda przydaje się nie tylko po prostu do picia. Jest też idealna na przykład do żelazka. My jedno żelazko naszą twardą chlorowaną wodą załatwiliśmy na amen. Ponadto często robimy sery. Takie z użyciem podpuszczki. Specjalnie na potrzeby tej podpuszczki kupowaliśmy wodę butelkowaną. Bo ta z kranu się nie nadaje. Teraz koniec z tym, podpuszczka bardzo się polubiła z wodą z filtra Puricom Stella.

Wkrótce też chcę wzbogacić naszego bloga o przepisy na domowe nalewki. Tutaj też planowałem kupować całymi zgrzewkami wodę w butelkach. Teraz już nie będę musiał, moje nalewki zyskają głębię smaku dzięki temu filtrowi.

Poza tym na kubkach i filiżankach nie tworzy się uporczywy brązowy osad po herbacie, a wszystko smakuje zupełnie inaczej. A kostki lodu są teraz przezroczyste zamiast mleczne. Nie mam na to zdjęć, ale możecie mi wierzyć.

Podsumowanie 
Zatem czy warto kupić taki filtr? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami, mam nadzieję, że nasz dzisiejszy wpis nieco ułatwi wam podjęcie decyzji. My z całą pewnością nie wrócimy już do zwykłej kranówki.

Filtry trzeba co jakiś czas wymieniać. Według słów producenta trzeba to robić mniej więcej raz w roku. Do tego co 3-5 lat (w zależności od wody jaką filtrujemy) trzeba wymieniać membranę. Czyli dodatkowe koszty niespecjalnie duże w porównaniu z plusami, które daje nam filtrowana woda.

Filtr zmieści się nawet w malej szafce pod zlewem. My mamy najmniejszą z możliwych, 50 cm (czyli wewnątrz ok. 47 cm). Filtr wchodzi idealnie, jakby był wymierzony co do centymetra. Pewnie tak właśnie był projektowany, żeby wszędzie pasował.

Póki co nie zauważyliśmy absolutnie żadnych minusów tego filtru. Jak jakieś odkryjemy to niezwłocznie tutaj dopiszę co trzeba.

A dokładny film o filtrze (czym jest i jak się montuje) możecie obejrzeć tutaj:



A tutaj link do samego filtru: http://www.krainawody.pl/122-odwrocona-osmoza-puricom-stella.html





AKTUALIZACJA (11.08.2015):
Zostaliśmy zapytani jak nam się po tych kilku miesiącach sprawuje ten filtr. Napisałem już to w jednym z komentarzy, ale napisze i tutaj, żebyście szukać nie musieli :)

W zasadzie niewiele jest do dodania. Wkrótce minie pół roku, a my wciąż jesteśmy tak samo zachwyceni jak pierwszego dnia. Przez te ponad 5 miesięcy nic się zmieniło, nic się nie zepsuło. Woda wciąż jest krystaliczna, filtrów jeszcze nie musieliśmy wymieniać. Zupełnie zrezygnowaliśmy z kupowania wody butelkowanej (którą wcześniej niemal w ilościach hurtowych kupowaliśmy). Pijemy tylko tę filtrowaną i nie wyobrażamy sobie inaczej.

23 komentarze:

  1. Nie no nie wierze, to ja się męczę, szoruję te kubki po herbacie a tu takie proste rozwiązanie? Super sprawa, lecę męczyć męża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomęcz go, pomęcz, bo naprawdę warto :)

      Usuń
  2. mam takie filtry już 9 lat :) membrana wytrzymuje dłużej niż 3-5 :) narazie wymieniałem 1 raz dwa lata temu. Teraz po 9 latach muszę wymienić kranik bo zaczął kapać :)
    Nie wpomniałeś o mineralizatorze. U Ciebie nie ma? i zdziwiły mnie dwa węglowe. U mnie jest 5 micronów/węgiel/1micron - membrana - węglowy liniowy - mineralizator

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i mi tyle lat wytrzyma. Pewnie te 3-5 lat to taki minimalny okres, taka "gwarancja" jakby.
      A właśnie, nie wspomniałem o mineralizatorze. U mnie nie ma, ale miałem napisać, że można osobno dokupić. I ma się wtedy wodę mineralizowaną. Więc teraz właśnie o tym wspominam :)

      Usuń
  3. U mnie w kuchni też już niebawem będzie zainstalowana odwrócona osmoza. Jest wielu przeciwników tego typu metodzie filtracji, ale zazwyczaj to niedoinformowani użytkownicy krzyczący, że ta woda to tak naprawdę woda destylowana, co jest pozbawione prawdy. Produkt sam w sobie całkiem fajny, ja będę brał też odwróconą osmozę bez mineralizatora, bo nie chcę mieć kamienia i nalotu w czajniku i kubkach, więc nie potrzebny mi magnez i wapń w wodzie. W jedzeniu mam tych pierwiastków pod dostatkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Booosz... Woda destylowana? Można z pewnością parę rzeczy zarzucić tamu filtrowi (jak mawiał stalinowski prokurator Andriej Wyszyński: Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie), ale gadanie o wodzie destylowanej ociera się o braki w edukacji. Ale takim ludziom mogę jedynie życzyć smacznej kranówki.

      Właśnie po namyśle też stwierdziłem, że nie będę potrzebował mineralizatora. Wolę krystalicznie czystą wodę.

      Usuń
    2. Jak chcecie, wasz wybór. Ale z mineralizatorem nie ma też żadnego osadu a gdy mierzę ilość ppm w wodzie to ta bez mineralizatora jest bardzo uboga. Ja wolę z :) każdy ma swój wybór

      Usuń
    3. To już nawet nie chodzi o osad. Po prostu do celów kulinarnych potrzebujemy czystej niemineralizowanej wody. Na przykład do podpuszczki, którą stosujemy do serów, czy do nalewek, które robię. Taka mineralizowana nie byłaby zbyt dobra.

      Usuń
  4. Pomimo tego, że kubeczki w kropeczki piękne, patrząc na powłokę znajdującą się na wierzchu herbaty- nie zachęca ona do picia. Moje dzieci na pewno by tego nie tknęły. Poleca Pan to cacko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam od paru tygodni i naprawdę jestem zadowolony. Woda jest krystalicznie czysta, a powyższe zdjęcia mówią same za siebie. Z drugiej strony: przez prawie 40 lat piłem wodę z kranu i też żyłem :) Ale na pytanie czy polecam odpowiedź jest tylko jedna: zdecydowanie polecam!

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Właśnie, piliśmy taką wodę przez całe życie, teraz widzimy gołym okiem różnicę między tą przefiltrowaną, zdrową, a tą z magistrali wodociągowych. Jeśli tak jak w moim przypadku, na świat mają przyjść dzieci to raczej nie chcę, aby piły to co ja przez całe życie, gdy jeszcze nie było takich urządzeń jak Stella. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie. Jeżeli jest wybór między tym czy żyć zdrowiej, czy trochę mniej zdrowiej to zawsze odpowiedź będzie oczywista. Zdrowie nie ma ceny i uważam, że warto w taki filtr zainwestować. Tym bardziej dla dzieci. Poza tym to nie tylko zdrowie, to też zupełnie inny smak potraw czy herbaty.

      Usuń
  6. Czuć faktycznie różnicę pomiędzy jakością smaku i zapachu potraw po i przed zainstalowaniem filtra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze: nie jestem pewien czy smak potraw się poprawił czy to tylko moje wyobraźnia tak działa. Natomiast herbata z całą pewnością smakuje lepiej.
      Ale nie tylko o smak chodzi. Taka oczyszczona woda pozytywnie wpływa na zdrowie. Poza tym kranówki nie bardzo mogliśmy używać np. do produkcji serów podpuszczkowych.

      Usuń
  7. Uwielbiam Wasz blog, macie baaaaaaaaaaaadzo fajne przepisy :-) cieszę się, że rozpowszechniacie nawyk picia wody, zdrowej, czystek, dalekiej od bakterii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadaj zatem do nas częściej :)

      Usuń
    2. wpadam tutaj regularnie i często korzystam z Twoim podpowiedzi :)

      Usuń
    3. Cieszę się i dziękuję :)
      Staram się żeby wszystkie moje/nasze teksty były rzetelne i zgodne z prawdą. Najważniejsza jest wiarygodność :)

      Usuń
  8. Czy byłabyś w stanie specjalnie dla swoich stałych czytelników napisać jakieś podsumowanie tego okresu kiedy masz filtr odwrócona osmoza Puricom Stella, myślę że mogło by być to fajnym dodatkiem, w którym poznamy Twoją opinie po tym okresie kiedy użytkujesz ten filtr. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie niewiele jest do dodania. Wkrótce minie pół roku, a my wciąż jesteśmy tak samo zachwyceni jak pierwszego dnia. Przez te ponad 5 miesięcy nic się zmieniło, nic się nie zepsuło. Woda wciąż jest krystaliczna, filtrów jeszcze nie musieliśmy wymieniać. Zupełnie zrezygnowaliśmy z kupowania wody butelkowanej (którą wcześniej niemal w ilościach hurtowych kupowaliśmy). Pijemy tylko tę filtrowaną i nie wyobrażamy sobie inaczej.

      W sumie zaraz dopiszę to do wpisu, może faktycznie komuś się przyda :)

      Usuń
  9. A orientujecie się jak wygląda kwestia ewentualnych serwisów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co, przez pół roku użytkowania, serwis nie był wymagany, więc nic w tym temacie nie wiemy. Możemy za to powiedzieć, że przez pół roku filtr działa naprawdę doskonale :)

      Usuń
  10. Świetnie! Uwielbiam takie zdjęcia przed zamontowaniem filtra i po :) Nawet na zwykłej wodzie widać różnicę! My już nie musimy tak często odkamieniać czajnika i szorować kubków po herbacie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...