poniedziałek, 27 stycznia 2014

Galareta z piersi kurczaka


Tak sobie któregoś dnia siedzimy z Madzią i nagle Madzia mówi: "A może bym galaretę zrobiła?" Więc ja mówię: "Ale jaką? Truskawkową, może agrestową?" A ona na to: "Nieeee, no wiesz, taką z mięsem!" A ja na to: "Bleeeeh!"
Znaczy tak: Madzia nigdy nie robiła galarety, a ja nigdy nie jadłem galarety. Bo zawsze tak jakoś źle mi się kojarzyła. Sam nie wiem dlaczego. Ale jakiś taki uraz miałem. Ale postanowiliśmy zaryzykować, oboje :) Magda ufała, że jej się uda, ja ufałem, że będzie mi smakowało. Udało się! :) Udało się doskonale i była naprawdę niesamowicie pyszna! Oto przepis, bardzo prosty:

Najpierw gotujemy bulion. Czyli na 3 litry wody wrzucamy taką podwójną pierś z kurczaka, ziele angielskie, liść laurowy, pieprz, sól i sporo pokrojonej w kosteczkę marchewki. Gotujemy czas jakiś aż smak będzie przyjemny :) Następnie zdejmujemy z ognia, wyławiamy ziele, liść laurowy i piersi z kurczaka (pierś kładziemy na bok, resztę wyrzucamy) i wsypujemy paczkę żelatyny. Taką na 2,5 litra wody (z pół litra z naszych 3 litrów się zredukuje podczas gotowania). Mieszamy aż żelatyna się rozpuści, czyli postępujemy tak jak jest napisane na opakowaniu.

Teraz przygotowujemy miseczki, w których będziemy robić galaretę. Czyli na dno kładziemy pokrojone w ćwiartki gotowane na twardo jajko, posypujemy sporą ilością konserwowanego groszku, pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka (tę z bulionu) i zalewamy bulionem z żelatyną. Czekamy aż przestygnie i do lodówki. Gotowe :)
Smacznego!




---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

niedziela, 26 stycznia 2014

Niedzielna piekarnia #1


Dzisiaj bez przepisu żadnego. Tak tylko na szybko chciałem się pochwalić co dzisiaj zrobiłem. Znaczy się na zdjęciu widać co zrobiłem :) 4 bagietki, 12 bułeczek i 6 chlebów. Od 5 rano robiłem i mamy teraz z Madzią spory zapas pieczywa. A wy będziecie mieć sporą porcję nowych przepisów. Ale dopiero za czas jakiś, bo teraz jeszcze inne przepisy w kolejce stoją. Ale bądźcie czujni :) A jutro w samo południe przepis na galaretę z piersi kurczaka.


---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Tarta z gruszkami i gorgonzolą


Odnalazłem w czeluściach mojego komputera tartę, którą robiliśmy z Madzią baaardzo dawno temu. Pewnie z rok leżał ten przepis zapomniany. Ale znalazłem na szczęście i publikuję :) Pamiętam, że posiłkowaliśmy się chyba jakiś blogiem. Ale po takim czasie nie pamiętam już jakim, nie przytoczę więc autora niestety. A szkoda... Tak czy inaczej przepis jest taki:

Składniki na ciasto:
1 szklanka mąki
pół kostki masła pokrojonego w kostkę
1 żółtko
szczypta soli

Nadzienie:
2 gruszki
150g sera gorgonzola
1 szklanka śmietany 12%
1 jajko
garść orzechów włoskich

Składniki na ciasto łączymy ze sobą i wyrabiamy żeby ciasto było gładkie. Formujemy kulkę, zawijamy w folię spożywczą i na pół godziny wkładamy do lodówki. Następnie wałkujemy cienko i wykładamy na formę do tarty. Spód nakłuwamy miejsce przy miejscu widelcem i podpiekamy około 10 minut w gorącym piekarniku.

Obieramy gruszki, kroimy je na ćwiartki, wycinamy gniazda nasienne, a następnie ćwiartki kroimy na plasterki.

Na podpieczone ciasto wykładamy plasterki gruszki, pokruszony ser gorgonzola, zalewamy masą ze śmietany i jajka i posypujemy orzechami włoskimi.

Pieczemy 20 minut w 180 stopniach.

Smacznego!



---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Chleb z ziarnami na podpiwku


Tak jak wspominałem przy ostatnim wpisie teraz przepis nadesłany przez Witolda, mojego czytelnika. Za co oczywiście Witoldowi bardzo dziękuję :) A Witold pisze tak:

"Wspaniały w smaku i zdrowy chleb. Nowością jest zastosowany w technologii produkcji podpiwek zamiast wody. Przepis jest czasochłonny, ale zdecydowanie wart zaangażowania. Ten smak będzie za Tobą chodził. Będzie pachnący, smaczny i wilgotny przez kilka dni. Produkcja oparta jest całkowicie na naturalnych składnikach.

Składniki na żurek na bazie podpiwka:
gotowy zakwas - 3 dag
mąka żytnia typ 720 - 4 dag
podpiwek ( napój) 0.18 litra

Składniki na ciasto:
żurek na podpiwku - 25 dag
mąka pszenna typ 750 - 43 dag
mąka żytnia typ 720 - 22 dag
podpiwek - 0.22 litra
drożdże świeże - 1 dag
sól kamienna - 0.7 dag
ziarna słonecznika -  3 dag
siemię lniane        -  3 dag
sezam                   - 3 dag
płatki owsiane      - 5 dag

Opis technologiczny:
Żurek zamieszać z podanych składników do jednolitej rzadkiej konsystencji. Ważne jest, żeby po zamieszaniu posiadał temperaturę pokojową ok. 22-25 °C i pozostawić na 16-18 godzin, również w temperaturze pokojowej w celu dojrzewania. Dojrzały żurek zamieszać z pozostałymi składnikami na ciasto do sztywnej jednolitej gęstej konsystencji ciasta. Gęstość ciasta regulować dodawanym podpiwkiem. Pozostawić do wyrośnięcia na około 30 min, wszystko nadal w temp pokojowej. Dobrze jest przykryć ciasto ręcznikiem kuchennym. Po wyrośnięciu zbiajać ciasto zaciągając boki na górę w celu pozbycia się z ciasta powietrza i uformować okrągły bochenek, można również uformować wzdłużnie i lekko dowolnie ponacinać. Pozostawić do wyrośnięcia na około 2 godz. w zależności od temperatury otoczenia. Dobrze jest w okresie zimowym pozostawić przy grzejniku lub w innym ciepłym miejscu. Przed włożeniem do piekarnika dobrze jest zwilżyć wierzchnią warstwę wodą pędzelkiem lub posypać wierzch mąką. Piec około 50 min. w temp. 210 °C.


Trochę ważnych informacji.
Jeżeli się nie posiada doświadczenia w sporządzaniu właściwego zakwasu zalecam pozyskanie go z pobliskiej piekarni, ponieważ potrzebna jest niewielka ilość do sporządzenia żurku, poza tym musi być właściwa jakość tego zakwasu, bo jest on podstawą do prawidłowego rozmnażania kultur bakteryjnych w żurku. Podpiwek można samemu przyrządzić z suchej mieszanki dostępnej na allegro, lub kupić gotowy napój (nie mylić podpiwka z napojem "kwas chlebowy").
Zastosowany w technologii produkcji chleba żurek i do jego wytworzenia podpiwek podnosi poza właściwościami zdrowotnymi, zdecydowanie walory smakowe i znacznie przedłuża świeżość wyprodukowanego chleba. Proces technologiczny chleba na bazie podpiwka jest zdecydowanie trudniejszym zadaniem, jednak wspaniałe efekty smakowe i zdrowotne rekompensują poczyniony wysiłek."

I tyle od Witolda. Ja od siebie dodam tylko, że przepis faktycznie dość skomplikowany, ale myślę, że niedługo go wypróbuję. Podoba mi się :)

Smacznego!


---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Chleb pszenny z ziarnami



Długo mnie tutaj nie było, jakoś tak inne sprawy mnie zajmują, czasu coraz mniej niestety... Wiele miesięcy temu dostałem na blogową skrzynkę mejla od mojej stałej czytelniczki Mortishii. I w tym mejlu Mortishia chwali się, że super chleb zrobiła i przesyła przepis i zdjęcie. A skoro przesłała to chętnie wam udostępniam :) Więc Mortishia pisze tak:


"Składniki:
kostka drożdży (100g)
2 łyżki cukru
2 łyżki soli
1 kg mąki pszennej 650
ziarna (ja daję słonecznik, dynię, siemię lniane po 1-2 łyżek)
1-2 łyżki otrębów (daje takie jakie akurat mam)
1 litr ciepłej wody
masło i mąka do wysmarowania i wysypania formy

Przygotowanie:
Drożdże pokruszyć do miski. Potem wsypać cukier i sól, a następnie mąkę (ja przesiewam). Do tego dodać ziarna i zalać wodą. Wszystko dokładnie wymieszać. Formy do pieczenia (ja używam dwóch, długiej i średniej) wysmarować masłem i oprószyć mąką. Ciasto przelać do foremek do ok. połowy wysokości. Po przelaniu ciasta włączyć piekarnik i nagrzać do 200 st. C - nagrzewa się ok. 20-25 min. W czasie nagrzewania piekarnika ciasto powinno podwoić swoją objętość. Jak już ciasto wyrośnie i piekarnik się 
nagrzeje, wstawić ciasto do piekarnika i piec 1 godz.

Zastanawiam się, czy by nie upiec tego chleba z mąki pełnoziarnistej pszenno-orkiszowo-żytniej Lubelli."

I tak właśnie pisze Mortishia. Z moich spostrzeżeń mogę powiedzieć, że ciekawi mnie ten chleb ze względu na proporcje składników. 1 kg mąki i 1 litr wody oznacza, że ciasto będzie bardzo lejące, okrutnie nie lubię takiego wyrabiać. Ale skoro takie ma być, to ma być. No i ogromna ilość drożdży. Ja zwykle daję około 4 razy mniej. Ale Mortishia zarzeka się, że chleb naprawdę smaczny. Ja z pewnością spróbuję zrobić ten chleb, ciekawi mnie ten przepis.
Tylko zdjęcie strasznie słabe, ale takie tylko dostałem. No i przepraszam cię, Mortishio, że tyle miesięcy zwlekałem z opublikowaniem przepisu. Ale mam nadzieję, że teraz już regularnie będę publikował, jak kiedyś :) A za kilka dni mam nadzieję zamieścić przepis od innego mojego czytelnika, Witolda. I też cię przepraszam Witku, że to aż dwa miesiące trwało...

AKTUALIZACJA (17.03.2014):
Nie każdy czyta komentarze, więc zacytuję tutaj fragment komentarza, który własnie napisała Mortishia:
"najpierw zaczęliśmy dodawać do ciasta 1 jajko - mniej się kruszy, potem zaczęliśmy dodawać 1 łyżkę oleju - bardziej zwarty wychodzi, a na koniec zmniejszyliśmy ilość drożdży o połowę - też wyrasta ;-)"

---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...