niedziela, 7 grudnia 2014

Potrójny burger z serem comté


Jest niedziela, są więc burgery. Bo od paru już tygodni mamy cykl burgerowy, co niedzielę właśnie. Ostatnio uraczyliśmy was niesamowitym burgerem z serem pleśniowym (KLIK), teraz zaś pora na prawdziwą bombę atomową: 300 g soczystej wołowiny, ocean majonezu i dwa plastry aromatycznego boczku. Lekko pikantne, mocno sycące. Uczta, którą wasz żołądek będzie wspominał do obiadu następnego dnia. A wasze zapchane cholesterolem serce nie wybaczy wam tego nigdy. Ale cóż z tego, ten smak jest tego warty!

Bułki hamburgerowe z sezamem (z TEGO przepisu)
mielony antrykot (3x100 g na osobę)
ser comté (po 3 plasterki na osobę)
cienkie plastry surowego boczku
ogórek kiszony
sałata lodowa
kilka kropli Tabasco
keczup (KLIK)
majonez (KLIK)
sól, pieprz

I teraz kilka prostych kroków, które musimy spełnić żeby za 15 minut cieszyć się pysznymi burgerami:
Rozgrzewamy piekarnik z funkcją grilla. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia układamy plastry boczku i pieczemy ok. 5 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik, ale boczek trzymamy w środku, żeby był ciepły.
Sałatę kroimy w cienie paski, ogórka i pomidora na plasterki. Ser też na cienkie plasterki.
Mielone mięso solimy i pieprzymy. Formujemy burgery nieco większe od bułki (po 100 g każdy). Tak w średnicy ze 2 cm większe. Podczas smażenia się skurczą i wtedy będą idealnie wielkości bułki. W środku, przed smażeniem, robimy wgłębienie. W trakcie smażenia kotlety się wybrzuszają więc wgłębienie zniknie i burgery będą idealnie płaskie.
Smażymy na dobrze rozgrzanej suchej patelni przez 2-3 minuty z każdej strony. I odkładamy na talerz na 3-4 minuty żeby mięso odpoczęło.
W misce mieszamy majonez z kilkoma kroplami tabasco.
Kroimy bułki na pół i obie strony smarujemy keczupem. Na dolnej części bułki układamy trochę sałaty i kładziemy kotleta. Smarujemy majonezem. Na to pomidor, ogórek i ser. Następnie znowu kotlet i majonez, ser i boczek. I znowu kotlet, majonez, ser i sałata. Przykrywamy górną częścią bułki posmarowaną keczupem. Wasze serce was za to znienawidzi, ale żołądek pokocha.

Smacznego!


Przepis inspirowany książką Valéry Drouet & Pierre-Louis Viel "Burgery! (hot dogi i bajgle)"

---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...