Błyskawiczny w zrobieniu sos z kurek. I do tego bardzo prosty. Jeśli lubicie chodzić na grzyby, to pewnie kurek macie zatrzęsienie, bo to chyba – tak mi się wydaje –jedne z najpopularniejszych grzybów. I w dodatku rośnie stadami. Czyli jeśli natkniecie się na jedną kurkę, to zaraz macie od razu niemal pół siatki. A jak nie chodzicie na grzyby, to kurki zawsze też można kupić. A naprawdę warto, bo zarówno ten sos jest świetny, jak i po prostu kurki można przerobić na wiele pysznych sposobów. Ja na przykład bardzo lubię jajecznicę z kurkami. Ale to temat na jakiś inny wpis. Teraz powróćmy do sosu. A taki sos możecie np. wykorzystać do makaronu, czy do polania mięsa do obiadu (czy jakiejś imitacji mięsa, jeśli nie jecie, tak jak ja).
PRZEPIS NA SOS Z KUREK
Sos z kurek – składniki:
200 g kurek 1 cebula cukrowa (ok. 150 g) 4 ząbki czosnku 50 g masła 100 g śmietany (minimum 18%) 2 łyżki soku z cytryny po pół łyżeczki: soli, pieprzu ziołowego, tymianku, oregano
Sos z kurek – wykonanie:
Kurki myjemy i ogólnie oczyszczamy z wszelkich zanieczyszczeń. Osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy wzdłuż w paski. Ja osobiście lubię mieć w sosie większe kawałki kurek, tak żeby czuć, że je gryzę. Dlatego nie siekam zbyt drobno, tylko kroję w paski.
Cebulę siekamy w kosteczkę, a czosnek kroimy w cieniutkie plasterki.
Na patelni rozpuszczamy masło i dodajemy cebulę i czosnek. Smażymy na średniej mocy palnika 5 minut mieszając co jakiś czas, żeby nie przypalić. Po tym czasie dodajemy kurki, sól, pieprz, tymianek i oregano, mieszamy dokładnie i smażymy kolejne 5-7 minut. Na koniec smażenia dodajemy sok z cytryny. Zmniejszamy moc palnika, dodajemy śmietanę, mieszamy dokładnie i smażymy jeszcze minutę. Gotowe.
Witaj na moim blogu kulinarnym. Dokładam starań żeby przepisy były tak proste żeby każdy mógł je przygotować. Taki jest mój cel. Żeby pokazać, że gotować każdy może i potrafi. Odwiedź mnie też na Facebooku, polub i obserwuj. To mnie napędza do dalszej pracy
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".