Ostatnio Ania mi marudzi, że ciągłe tylko te chleby z jasnej pszennej mąki piekę i nic więcej. No tak, piekę takie, bo takie lubię. Więc jakie mam piec? Takie, jakich nie lubię? Ale niech jej będzie, upiekę coś innego. Znaczy nadal z pszennej mąki, ale już z dodatkiem pełnoziarniste, żeby niby nieco zdrowiej było. I w ramach odmiany taki chleb z formy, żebyście nie musieli się męczyć z formowaniem bochenka. Więc ze 3 minuty zaoszczędzicie. Całkiem przyjemny chleb z tego wyszedł. Miękka skórka, miękki i sprężysty środek, wyraźnie czuć dodatek mąki pełnoziarnistej. Mi smakował, Ani smakował, wszyscy zadowoleni. Mam nadzieję, że i Wam spodoba się przepis.
PRZEPIS NA CHLEB PSZENNY Z FORMY Z DODATKIEM MĄKI PEŁNOZIARNISTEJ
Chleb pszenny z formy z dodatkiem mąki pełnoziarnistej – składniki:
350 g mąki pszennej jasnej 150 g mąki pszennej pełnoziarnistej 325 ml wody 2 łyżeczki soli 2 łyżeczki drożdży instant (lub 20-25 g świeżych)
Chleb pszenny z formy z dodatkiem mąki pełnoziarnistej – wykonanie:
Ciasto może być dość klejące więc dobrze by było wyrabiać je przy pomocy robota kuchennego. Ale jeśli nie macie, do dłońmi też da radę. W miarę wyrabiania będzie się mniej lepiło.
Wyrabiamy więc ciasto przez 15 minut. Przekładamy do miski lub zostawiamy w misie robota kuchennego – jeśli go używaliście, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrastania na 1 godzinę. Tak żeby ciasto podwoiło swoją objętość. Po tym czasie wyjmujemy z miski, wyrabiamy przez kilka sekund i przekładamy do keksówki (ok. 12 x 31 cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Oprószamy mąką i ponownie przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrastania na 1 godzinę (lub nieco dłużej – tak żeby ciasto mniej więcej do brzegów formy wyrosło).
Pieczemy w 220 stopniach przez 40 minut (grzałki góra-dół). Po upieczeniu wyjmujemy z formy i zostawiamy do wystygnięcia na kratce kuchennej.
Witaj na moim blogu kulinarnym. Dokładam starań żeby przepisy były tak proste żeby każdy mógł je przygotować. Taki jest mój cel. Żeby pokazać, że gotować każdy może i potrafi. Odwiedź mnie też na Facebooku, polub i obserwuj. To mnie napędza do dalszej pracy
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".