wtorek, 10 października 2017

Nocny chleb bez wyrabiania

Nocny chleb bez wyrabiania

Taki niby zwykły chleb pszenny. Ale nie do końca zwykły, bo naszej pracy wymaga o wiele mniej, niż właśnie zwykły pszenny chleb. Mąka pszenna wymaga zwykle dość długiego wyrabiania, tak by siatka glutenowa się wytworzyła i chleb miał właściwą strukturę. Tego chleba natomiast nie będziemy wyrabiać, on musi jedynie odpoczywać, naszej pracy jest przy nim minimum. Tylko połączyć składniki, czekać, uformować bochenek, znowu czekać i upiec. Prawda, że proste?

Nazwałem go nocnym chlebem, bo zwykle robię go w piątek lub sobotę na noc, tak żeby na weekend bez pośpiechu mieć świeże pieczywo na śniadanie. Wieczorem zaczynam, rano kończę i śniadanie mamy palce lizać.

Następnym razem, z ciekawości, zrobię też taki sam chleb na zakwasie zamiast na drożdżach. Myślę, że powinno się udać.
     

wtorek, 3 października 2017

Musztardy w czterech smakach: tradycyjna, miodowa, chrzanowa i orzechowa

Musztardy w czterech smakach: tradycyjna, miodowa, chrzanowa i orzechowa

Na górze róże, na dole mak, nie chce mi się wymyślać nowego wpisu, nawet nie wiecie jak ;)
Nooo, tak sobie siedzę o rymuję. Z nieba leje się żar (pisałem to jakiś czas temu, tylko publikuję z opóźnieniem), ja popijam ciemne piwo (zresztą naprawdę smaczne) i wymyślam głupie rymy zamiast kolejnego wpisu na bloga. Bo wszystko wydaje mi się ciekawsze od tego, nawet te upośledzone rymy. Słońce tak bardzo rozleniwia... A jak połączy się je z chłodnym piwem to już w ogóle na nic więcej nie ma się ochoty. Tylko siedzieć i celebrować tę chwilę. Tylko wiecie, z tym celebrowaniem nie można też przesadzać, bo następnego dnia może głowa boleć.
Ale nie ma lekko, jestę blogerę i muszę dbać o moich czytelników, czyli o Was. Ale z drugiej strony zrobiłem bilans strat i zysków i wyszło mi, że Wy mi nie uciekniecie (to znaczy nic się nie stanie jeśli zrobię ten wpis godzinę później), a piwo z całą pewnością się ogrzeje i będzie paskudne. Trzeba zatem pić póki zimne. Pozwólcie zatem, że jeszcze godzinę, albo chociaż pół, poleniuchuję sobie na słonku, a potem będę miał dla Was przepis na pyszne musztardy. W czterech smakach, każdy piekielnie ostry, jak brzytwa demonicznego golibrody.
     

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...