wtorek, 7 lutego 2017

Tort orzechowo-kajmakowy na 7 urodziny bloga

www.chleby.info

www.chleby.info

www.chleby.info

Ten moment musiał w końcu nadejść. Co roku nadchodzi nieuchronnie. Akurat zwykle właśnie w lutym :) A mianowicie kolejne urodziny bloga. Siódme już. Ten czas naprawdę szybko leci. Mam jeszcze w pamięci przepis sprzed roku na borówkowy tort tęczowy z okazji 6 urodzin. Ani się obejrzałem, a tu kolejny rok za nami. Na blogu zaszło kilka zmian, również personalnych. Sporo się działo, trochę pozmieniało. Dzisiejszy przepis powstał właściwie wyłącznie z inicjatywy Ani (z którą prowadzę bloga). Chciałem sobie tym razem odpuścić, za rok jakiś tort wrzucić, na 8 urodziny. ale Ania się uparła. Że tradycja, że to, że tamto, że trzeba zrobić. No dobrze, jak trzeba to trzeba. Czasu mało, bo po pracy musieliśmy się uwinąć ze wszystkim. Ze zrobieniem tortu, z przygotowaniem tego wpisu, ze zdjęciami... Wybór padł więc na coś mało skomplikowanego, prostego raczej. Ale naprawdę wyjątkowo smacznego. Jeżeli potrzebujecie jakiś tort, a macie naprawdę niewiele czasu, to ten tort orzechowo-kajmakowy jest właśnie dla Was. Ze 3 godziny i wszystko jest gotowe.

Ale mamy jeszcze dla Was, jak co roku, garść statystyk, tak żeby przez moment Was pozanudzać.
Obecnie mamy na blogu 863 wpisy (rok temu: 712). Skomentowaliście je 4717 razy (rok temu: 3679). Natomiast ilość odwiedzin urosła już do 5.171.096 odwiedzin (rok temu: 3.677.668). Półtora miliona w rok to całkiem zacny wynik, tak myślę. Na Facebooku też nieźle huczy: polubiły nas 10344 osoby (rok temu: 8318 osób). Widać więc, że mamy Wam za co dziękować. Bądźcie nadal z nami i oby kolejny rok był jeszcze lepszy.

A tymczasem, nieuchronnie zbliżamy się do przepisu na ten pyszny tort orzechowo-kajmakowy.
     
www.chleby.info

www.chleby.info

www.chleby.info

Biszkopt:
6 jajek
165 g cukru (3/4 szklanki)
130 g maki pszennej (3/4 szklanki)
145 g maki ziemniaczanej (3/4 szklanki)
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem orzechowy:
1,5 szklanki zmielonych orzechów włoskich (ok. 180 g)
190 g mleka (3/4 szklanki)
200 g masła
130 g cukru pudru (3/4 szklanki)
4-5 łyżek alkoholu (wódki lub ulubionego likieru, np. amaretto) *

Krem kajmakowy:
puszka (ok. 500 g) masy kajmakowej (krówkowej)
100 g masła

Dodatkowo:
amaretto do nasączenia biszkoptu **

* W wersji dla dzieci zalecamy raczej zrezygnować z alkoholu
** Biszkopt możecie nasączyć czym chcecie, czym lubicie. My akurat pod ręką mieliśmy amaretto. Ale również dobrze może to być kawa, herbata lub kawa czy herbata z dodatkiem wódki. A możecie też niczym nie nasączać. W wersji dla dzieci możecie naturalnie zrezygnować z kawy i alkoholu ;)

Biszkopt:
Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Następnie stopniowo - cały czas ubijając - po łyżeczce dodajemy cukier, a następnie stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. W dalszej kolejności po jednym dodajemy żółtka i mieszamy żeby masa się połączyła. Nie mieszamy zbyt długo, tylko tyle żeby żółtka połączyły się z resztą.
Masę wylewamy na tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy przez 30 minut (grzałki góra-dół). Po upieczeniu wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i trzymamy biszkopt jeszcze 10 minut. Następnie wyjmujemy z piekarnika i zostawiamy na szafce kuchennej do momentu aż tortownicę bez problemu będzie można dotknąć dłońmi. Wówczas wyjmujemy biszkopt z tortownicy i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia.
Zimny biszkopt przekrajamy na 4-5 cienkich placków.
Każdy z tych placków możemy lekko nasączyć kawą, herbata lub alkoholem. Lub nie nasączać i pozwolić żeby biszkopt łagodnie przeszedł smakiem kremów.

Wersja dla leniuchów: gotowe biszkopty kupujemy w sklepie. Ale tego rozwiązania nie rekomendujemy.

www.chleby.info

www.chleby.info

www.chleby.info

Krem orzechowy:
Mleko gotujemy, wyłączamy gaz i dodajemy do niego zmielone orzechy. Zostawiamy do wystudzenia.
Masło ucieramy z cukrem pudrem - najlepiej mikserem. Do utartej masy powoli wlewamy mleko z orzechami i wciąż ucieramy aż wszystko się połączy. Na koniec możemy opcjonalnie dodać kilka łyżek alkoholu.

Krem kajmakowy:
Tutaj robota jest wybitnie prosta. Krem ucieramy z masłem i gotowe. Najlepiej użyć do tego celu miksera

Przechodzimy do wykonania tortu:
Biszkopty smarujemy na przemian kremami: pierwszy biszkopt kremem orzechowym, drugi kajmakowym, trzeci orzechowym, czwarty kajmakowym i piąty znowu orzechowym. Dodatkowo resztką kremów nacieramy boki tortu. I właściwie to już wszystko. Jeszcze możemy go udekorować. Jako, że to młody blog, ma dopiero 7 lat więc otrzymał tort udekorowany cukierkami lentilkami. Tort chowamy na kilka godzin do lodówki.

Może nie ma jakiegoś wyjątkowo obłędnego wyglądu, ale jest pyszny!

Smacznego!

Jeszcze coś, tak na koniec... My wystawiliśmy nasz tort na ogródek, żeby szybciej się wychłodził i masa stężała. Pomysł sam w sobie nie był taki zły, w zasadzie całkiem klawy. Nie przewidzieliśmy tylko, że tutaj wszędzie się czają jakieś dzikie bestie i któraś z tych bestii (nie bardzo wiemy co to było) sobie nasz tort troszkę chapnęła. Na szczęście tak z boku tylko więc na zdjęciach nic nie widać i udawaliśmy, że nic się nie stało, że tak miało być, że ta dziura z boku to celowy i zamierzony efekt. A więc pamiętajcie, że tortu należy pilnować! Bo jest tak dobry, że jakieś bliżej nieokreślone zwierzęta się nawet na niego rzucają.



www.chleby.info

www.chleby.info

www.chleby.info

10 komentarzy:

  1. Chyba zabrakło mąki i proszku do pieczenia w wykonaniu biszkoptu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za czujność ;) Już poprawione.

      Usuń
  2. Mogę pozazdrościć talentu. Sama bym nie potrafiła czegoś takiego zrobić. To już nie gotowanie, to już jest sztuka.... Uwielbiam masę kajmakową, mimo iż na co dzień staram się zdrowo odżywiać; mam do niej słabość. Mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę prosty tort, spokojnie dałabyś radę ;) Nie mniej jednak dziękujemy ;)

      Usuń
  3. Ten przepis na jaką jest wielkość tortownicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam teraz dostępu do tej tortownicy, ale jakieś 26-28 cm.

      Usuń
  4. Gratulacje!
    I kolejnych wspaniałych lat blogowi życzę :)
    A tort cudowny; wcale się nie dziwię, że wszyscy się na niego rzucają ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...