Chciałem zrobić jakieś kolejne ciasto, żeby był przepis na bloga. No i wstaję, idę do kuchni, zaczynam coś tam szykować i nagle Ania pyta co robię. Mówię więc, że ciasto. A ona mi wypala, że „znowu ciasto? Coś innego być zrobił, a nie znowu ciasto”. Pytam więc co. Ania więc wyskakuje mi to, że „a flaczki zrób!”. Flaczki?! Pytam ją czy aby może jeszcze ją trzymają procenty po weekendzie, bo jak być może pamięta, nie jem mięsa od hmm… od wielu lat. Flaczków również więc nie jem. „No to takie wege flaczki zrób!”. Aaaa, no jak tak, to tak. Takie to mogę zrobić. I tak oto powstał ten przepis.
PRZEPIS NA WEGAŃSKIE FLACZKI Z BOCZNIAKÓW I KOTLETÓW SOJOWYCH
Wegańskie flaczki z boczniaków i kotletów sojowych – składniki:
ok. 1 kg marchewki ok. 0,5 kg pietruszki pół selera (ok. 300-350 g) ok. 350-500 g cebuli 1 duża czerwona papryka 250 g boczniaków 200 g kotletów sojowych (takich suszonych, tzw. tekturowych) 10 kulek ziela angielskiego 5 liści laurowych 2 łyżki majeranku 1 łyżeczka pieprzu ziołowego 1 łyżka soli 1 łyżeczka słodkiej papryki 1 łyżeczka papryki wędzonej 2 łyżeczki ostrej papryki 2 łyżeczki kurkumy 3 ząbki czosnku 100 ml koncentratu pomidorowego
Wegańskie flaczki z boczniaków i kotletów sojowych – wykonanie:
Zaczynamy od cebuli. Kroimy ją w kostkę (nie taką zupełnie małą) i zaczynamy podsmażać na patelni, na oleju. Na niezbyt dużym ogniu, żeby się nie przypaliła.
Bierzemy się za resztę warzyw. Marchewkę, pietruszkę i pora obieramy i ścieramy na tarce na grubych oczkach. Przekładamy do 5 litrowego garnka. Dodajemy sól, pieprz ziołowy, ziele angielskie i liście laurowe. Dodajemy również cebulę z patelni i zalewamy wodą do pełna. Cały garnek wody. Wstawiamy na palnik, przykrywamy i gotujemy. Od momentu wrzenia gotujemy około 30 minut.
W tym czasie możemy już przygotować boczniaki i paprykę. Boczniaki kroimy w paski, a paprykę w niewielką kostkę, nie większą niż 1x1 cm.
Po 30 minutach zdejmujemy garnek z palnika i wyjmujemy z garnka warzywa. Zostawiamy bardzo niewielką ich ilość, może 10, może 15%. Tak żeby tylko trochę było warzyw w zupie. Resztę odkładamy do miski. Już nie będą potrzebne. Możecie je później wykorzystać np. na pasztet, czy zrobić jakąś pastę do smarowania pieczywa. Pewnie za jakiś czas wrzucę jeden czy dwa przepisy na wykorzystanie takich warzyw.
Do garnka wrzucamy kotlety sojowe i trzymamy je około 2 minuty. Wyławiamy i kroimy na plastry.
W tej chwili mamy w garnku bardzo esencjonalny wywar. Mój był tak intensywny, że dolałem do niego ok. 0,5 litra wody żeby trochę go rozcieńczyć. Spróbujcie swój i zdecydujcie czy zostawić taki czy dolać nieco wody.
Do wywaru dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę i znowu zaczynamy gotować. Od momentu wrzenia gotujemy około 5 minut. Po tym czasie dodajemy pokrojone w plastry boczniaki i kotlety sojowe. Dodajemy również kurkumę, paprykę słodką, wędzoną i ostrą oraz koncentrat pomidorowy, jak również przepuszczony przez praskę czosnek. Mieszamy dokładnie i zaczynamy podgrzewać. Od momentu wrzenia gotujemy około 5 minut.
Zupa jest gotowa. Jest pyszna i rozgrzewająca. Podajemy ze świeżym pieczywem.
Smacznego!
Komentarze
Print Friendly
Szukaj przepisu
O mnie
Witaj na moim blogu kulinarnym. Dokładam starań żeby przepisy były tak proste żeby każdy mógł je przygotować. Taki jest mój cel. Żeby pokazać, że gotować każdy może i potrafi. Odwiedź mnie też na Facebooku i Instagramie, polub i obserwuj. To mnie napędza do dalszej pracy
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".