Fanów brukselki jest chyba tyle samo, co wrogów i przeciwników. Brukselce swoją kontrowersją dorównują chyba tylko wojny sernikowe i majonezowe: sernik z rodzynkami czy bez i majonez Kielecki czy Winiary. Żadna chyba inna potrawa nie budzi tyle kontrowersji. Ja Wam powiem, że brukselkę bardzo lubię. Chociaż w domu podzieliliśmy się na dwa równe, jednoosobowe zespoły: ja lubię, Ania niekoniecznie (że tak pozwolę sobie na eufemizm). No nic, zrobiłem porcję tylko dla siebie. A wymyśliłem tak świetny przepis, że naprawdę powinniście się z nim zapoznać.
PRZEPIS NA BRUKSELKĘ DUSZONĄ Z CEBULĄ, SMAŻONĄ NA MAŚLE
Brukselka z duszoną cebulą smażona na maśle – składniki:
ok. 500 g brukselki 50-60 g masła mała/średnia cebula (ok. 150 g) szklanka wody sól, pieprz ok. 40 g tartego żółtego sera szczypiorek
Brukselka z duszoną cebulą smażona na maśle – wykonanie:
Brukselkę gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzamy i zostawiamy do wystudzenia.
Cebulę przekrajamy wzdłuż na pół i każdą połówkę kroimy na cienkie plasterki. Na patelni rozgrzewamy nieco oleju, wrzucamy cebulę. Solimy i pieprzymy do smaku (ja lubię dość dużo pieprzu, wtedy cebula jest naprawdę wyrazista). Dolewamy szklankę wody i dusimy na średniej małej lub średniej mocy palnika aż cała woda odparuje. Potrwa to co najmniej kilkanaście minut.
Każdą brukselkę przekrajamy wzdłuż na pół. Chyba, że uda Wam się kupić naprawdę malutką brukselkę, wtedy nie trzeba przekrajać. Rozpuszczamy masło na patelni i smażymy brukselkę. Mieszamy co jakiś czas żeby się nie przypaliła. Chociaż lekkie przyrumienienie jest bardzo pożądane. Po kilku minutach, gdy brukselka się przyrumieni, dodajemy do niej cebulę, mieszamy dokładnie całość i smażymy jeszcze ze 2 minuty, żeby cebula była ciepła.
Nakładamy na talerz, posypujemy startym serem i drobno posiekanym szczypiorkiem.
Smacznego!
Komentarze
Szukaj przepisu
O mnie
Witaj na moim blogu kulinarnym. Dokładam starań żeby przepisy były tak proste żeby każdy mógł je przygotować. Taki jest mój cel. Żeby pokazać, że gotować każdy może i potrafi. Odwiedź mnie też na Facebooku, polub i obserwuj. To mnie napędza do dalszej pracy
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".