Potrzebowałem świeżych chrupiących bułeczek. Łaknąłem ich jak kania dżdżu (chociaż w zasadzie nie wiem czy kania faktycznie łaknie dżdżu, a jeśli tak, to dlaczego). Potrzebowałem, miałem nieodpartą chęć zjeść. Delektować się mięciutkim miąższem i chrupiącą, pękającą pod zębami skórką. A że zwykle spełniam swoje zachcianki, to i teraz nie mogło być inaczej. Chwilę pomyślałem co z czym zmieszać, w jakich proporcjach, jak i ile czasu piec żeby ze skórki wydobyć wszystko co najlepsze i miałem już gotowy przepis. A teraz dzielę się nim z Wami.
PRZEPIS NA CHRUPIĄCE BUŁECZKI
Chrupiące bułeczki (9 sztuk) – składniki:
600 g mąki pszennej jasnej (typ 550, 650) 385 ml wody 2 łyżeczki soli 2 łyżeczki drożdży instant (ok. 7-8 g) lub 20-25 g świeżych drożdży
Chrupiące bułeczki – wykonanie:
Sprawa jest prosta, jak zawsze. Wszystkie składniki łączymy ze sobą i przez 15 minut wrabiamy ciasto. Można oczywiście wyrabiać przy pomocy robota kuchennego. Wyrobione ciasto przekładamy do miski (lub zostawiamy w misie robota kuchennego jeśli z niego korzystaliśmy), oprószamy mąką, przykrywany ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 1 godzinę. Po tym czasie wyjmujemy ciasto na oprószony mąką blat, dzielimy na 9 równych części i z każdej z nich formujemy bułkę. Nieco spłaszczamy dłonią i układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze od piekarnika. Oprószamy mąką, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 1 godzinę.
Po tym czasie na dno piekarnika ustawiamy naczynie żaroodporne i wlewamy do niego szklankę wody. Ustawiamy temperaturę na 250 stopni (grzałki góra-dół).
Każdą z bułek nacinamy głęboko przez środek przy pomocy bardzo ostrego noża lub żyletki. Przykrywamy arkuszem folii aluminiowej i tak przykrytą blachę z bułkami wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy 30 minut. Następnie zdejmujemy folię aluminiową i pieczemy jeszcze 5-7 minut – do zrumienienia bułeczek.
Po upieczeniu wykładamy na kratkę kuchenną i zostawiamy do całkowitego wystudzenia.
Witaj na moim blogu kulinarnym. Dokładam starań żeby przepisy były tak proste żeby każdy mógł je przygotować. Taki jest mój cel. Żeby pokazać, że gotować każdy może i potrafi. Odwiedź mnie też na Facebooku, polub i obserwuj. To mnie napędza do dalszej pracy
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".