Kolejne proste ciasto na blogu. Lubię takie proste ciasta, bo są proste. No żelazna logika normalnie. Poza tym zwykle są smaczne. Bo gdyby nie były smaczne, to by nie wylądowały na blogu. Poza tym wiem, że i Wy lubicie takie proste przepisy i chętnie z nich korzystacie. Bo też takie jest założenie tego bloga. Żeby dawać Wam naprawdę proste, smaczne i sprawdzone przepisy. Takie, z których każdy będzie mógł skorzystać. Nawet ktoś, kto ma dość ograniczone pojęcie o gotowaniu i przyrządzaniu czegokolwiek w kuchni. Nie inaczej jest i z tym przepisem. Ta napoleonka jest łatwa, szybka i naprawdę smaczna.
PRZEPIS NA BŁYSKAWICZNĄ NAPOLEONKĘ BEZ PIECZENIA
Błyskawiczna napoleonka bez pieczenia – składniki:
1,25 l mleka 1 opakowanie (40 g) budyniu waniliowego lub śmietankowego 4 żółtka 200 g cukru 180 g mąki pszennej jasnej 200 g masła herbatniki Dodatkowo: cukier puder do posypania
Błyskawiczna napoleonka bez pieczenia – wykonanie:
Blachę (ok. 25x25 cm) wykładamy papierem do pieczenia, a następnie spód blachy wykładamy herbatnikami.
Litr mleka wlewamy do garnka, dodajemy masło i cukier i zaczynamy gotować na niewielkim ogniu. Mieszamy co jakiś czas żeby masło się rozpuściło i mleko nie przypaliło.
W rondelku czy misce mieszamy pozostałe 0,25 litra mleka z mąką, żółtkami i budyniem (z białek możecie zrobić np. bezy, przepis znajdziecie u nas na blogu). Taki roztwór wlewamy do mleka z masłem i cukrem, gdy tylko zacznie dawać oznaki, że jest już prawie zagotowane. Zmniejszamy ogień do minimum i od razu cały czas mieszamy żeby nie porobiły się grudki. Mieszamy tak minutę lub maksymalnie dwie i wyłączamy palnik. Masę budyniową wylewamy na herbatniki w formie i wygładzamy powierzchnię. Przykrywamy warstwą herbatników i zostawiamy do całkowitego wystudzenia. Po wystudzeniu chowamy do lodówki co najmniej na godzinę. Podajemy posypane cukrem pudrem.
Smacznego!
Komentarze
Print Friendly
Szukaj przepisu
O mnie
Witaj na moim blogu kulinarnym. Dokładam starań żeby przepisy były tak proste żeby każdy mógł je przygotować. Taki jest mój cel. Żeby pokazać, że gotować każdy może i potrafi. Odwiedź mnie też na Facebooku i Instagramie, polub i obserwuj. To mnie napędza do dalszej pracy
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".