wtorek, 23 lutego 2021

Postna zupa grzybowa

Postna zupa grzybowa

Taką zupę jemy właściwie tylko raz w roku. Na święta. Których my akurat osobiście nie obchodzimy, ale korzystając z paru wolnych dni zawsze odwiedzamy czy moją mamy, czy Ani mamę. I tak zawsze się na taką zupę załapiemy. Mianowicie wigilijna postna zupa grzybowa. Uwielbiamy ją! Ogólnie lubimy wigilijne dania. Czy to pierogi, czy kapusta z grzybami. Dawniej, gdy żyła moja babcia (a ja byłem dzieckiem) to robiła ona rewelacyjny makaron z makiem. Nie wiem czy ta potrawa ma jakąś nazwę (być może to kutia lub jakaś jej uproszczona wersja), nie wiem nawet co jeszcze wchodziło w skład tej potrawy. Chyba rodzynki, ale pewności nie mam. Pamiętam, że to było ulubione danie mojego ojca. Naszym natomiast ulubionym jest właśnie ta postna zupa grzybowa. Ten aromat jest niesamowity, a smak tak bardzo głęboki.
     

wtorek, 16 lutego 2021

Kapuśniak z kiszonej kapusty z wędzonymi żeberkami

Kapuśniak z kiszonej kapusty w wędzonymi żeberkami

Zdecydowanie jedna z moich ulubionych zup. Bo zupy ogólnie to ja uwielbiam. Darzę je szczególną estymą. Ale kapuśniak jest wyjątkowy. Taki kwaśny i smakujący wędzonką. Gdzie aromat kapusty i przypraw miesza się z zapachem wędzonych żeberek. Serwują taki w górach pod nazwą kwaśnica. A my właśnie swoją kwaśnicę zrobiliśmy sobie w domu. Chociaż tak naprawdę góralska kwaśnica to trochę inne danie. Przede wszystkim jest bez marchewki i ze sporym dodatkiem soku z kiszonej kapusty. Ale co tam, nieważne nazwy. Ważne, że mamy dla Was przepis na pyszny kapuśniak.
     

wtorek, 9 lutego 2021

Likier kawowy

Likier kawowy

Dzisiaj będzie rzecz o alkoholu. Ale zanim będzie, to i historia pewna będzie. Otóż siedzę sobie któregoś dnia w McDonald’s* i wciągam swojego ulubionego BigMaca. I tak jakoś się stało, że wylądowałem w damskiej toalecie**. W sumie toaleta jak toaleta, każdy wie jak jest, każdy kiedyś był. Ale zaskoczyło mnie coś innego. Otóż w koszu na śmiecie, w kabinie, leżała piersiówka. Znaczy się butelka po wódce. Opróżniona. Na wierzchu samym więc zapewne niedawno opróżniona, niedawno się tam znalazła. Ot, po prostu jakaś dama nie wytrzymała i musiała sobie ulżyć. Zdarza się. Wiadomo, czasem każdy musi. A że akurat w Macu? No ciśnienie miała, potrzebę taką. Ja czasami np. mam potrzebę podrapania się po łokciu. Różne potrzeby ludzie mają. Ale do czego właściwie zmierzam? Ano do tego, że wiadomo, że lepsze domowe niż ze sklepu. Dlatego właśnie zachęcam do skorzystania z tego przepisu. I – na wszelki wypadek – warto nosić ze sobą, nigdy nie wiadomo kiedy człowieka przyciśnie do muru. 


* Tak, bywam w McDonald’s i się tego nie wstydzę 
** Nie, nie powiem Wam co robiłem w damskiej toalecie 

wtorek, 2 lutego 2021

Kuchnie świata #2: Kiełbasa cumberland - kuchnia angielska

www.chleby.info

Z czym kojarzy Wam się Anglia? W sumie skojarzeń można znaleźć naprawdę wiele. Z wszechobecną mgłą, z Sherlockiem Holmesem i jego kumplem doktorem Watsonem, z Tamizą, z Big Benem. A może z tanimi liniami lotniczymi? Też dobre skojarzenie. Tym, co lubią się śmiać, pewnie kojarzy się ze specyficznym humorem i jego dwoma biegunami: z jednej strony z Jasiem Fasolą i nieżyjącym już Bennym Hillem, a drugiej z bardziej wyszukanym (i bardziej absurdalnym) spod szyldu Monty Pythona. Dalszymi skojarzeniami można sypać jak z rękawa, w zależności od zainteresowań: Manchester United, Margaret Thatcher, Sex Pistols, Uniwersytet Oksfordzki… Jedno natomiast jest pewne: Anglia z całą pewnością nie kojarzy się z kuchnią. A nawet jeśli, to nie z dobrą kuchnią.