wtorek, 21 listopada 2017

Ślimaczki z ciasta francuskiego z powidłami śliwkowymi, cynamonem i orzechami

Ślimaczki z ciasta francuskiego z powidłami śliwkowymi, cynamonem i orzechami

Dość, wystarczy, pora na odpoczynek. Siedzę teraz w pracy, gdy piszę te słowa. Siedzę i mam absolutnie dość wszystkiego. Nagle wszyscy się obudzili i zorientowali, że czegoś potrzebują. Na dzisiaj, na już, na tę chwilę właśnie. Sami oczywiście nie potrafią sobie zrobić tego, czego potrzebują. Ja potrafię. Więc nagle kolejka się ustawiła. A. stoi mi nad głową i tłumaczy co by chciała. Dobrze, zrobię. Zacząłem robić i nagle zjawia się J. "Ale Paweł, bo do tego co chciała A. to jeszcze trzeba zrobić to i to...". Dobrze, zrobię. Robię, robię, zrobiłem. Przylatuje M1. "Paweł, ale dlaczego tak to zrobiłeś?" Ja na to: "Bo J. tak chciał". "Ale nieeee, to powinno być tak i tak". Dobrze, poprawię... Przylatuje X. Mówi czego by potrzebował. Na już. Bo się pozmieniało trochę i trzeba poprawić to, co robiłem wczoraj. Bo błędne wytyczne dostałem. Jasne, mogę wszystko, nie ma problemu. Parę chwil później przylatuje M2. "Był u ciebie X.?" No był. "Bo do tego co ci mówił, to jeszcze trzeba zrobić to i to". Jasne, nie ma problemu, mój czas rozciąga się jak kondom więc jeszcze z 15 zleceń dam radę przyjąć. Gdy tylko to pomyślałem ponownie zjawia się M1. "Paweł, a zrobisz mi coś?" Na kiedy? "No na wczoraj!" Na wczoraj? Nie ma problemu, przyjdź trzy dni temu. "Co?!" Co co? No przyjdź trzy dni temu jeśli chcesz na wczoraj, czego nie rozumiesz? Poszedł, obraził się... Siedzę, robię. W międzyczasie dłubię też swoje rzeczy, w końcu samo się nie zrobi. Wczoraj I. była oddelegowana żeby mi pomóc, żeby zrobić jedną rzecz, która będzie mi potrzebna. Oglądam to, co wczoraj zrobiła, cały dzień nad tym siedziała. Kiła, kupa, syf i malaria. Na śmietnik. Muszę zrobić sam, od nowa. Dość. Że wszystko niby takie pilne i na dzisiaj? A to ciekawe... Zobaczymy co będzie jeśli dzisiaj nie zrobię.

Pomyślałem więc, że tak naprawdę to mam ważniejsze rzeczy do zrobienia. Na przykład wpisać na bloga, żebyście mieli i mogli korzystać, przepis na ślimaczki z ciasta francuskiego z powidłami śliwkowymi, cynamonem i orzechami, które ostatnio zrobiłem.

Nie wyszły tak ładne jak bym chciał, ale za to smakowały naprawdę dobrze. Taki pomysł na w miarę szybką słodką przekąskę. Jeżeli macie czas to oczywiście ciasto francuskie możecie zrobić sami (przepis TUTAJ). Ale wiadomo, że teraz to kto ma czas na dłubanie się w cieście francuskim, takie ze sklepu też się nada.
     

wtorek, 14 listopada 2017

Chleb z ziaren bez mąki

Chleb z ziaren bez mąki

Chleb z ziaren bez mąki

Wiele osób rezygnuje z jedzenia pieczywa z powodów zdrowotnych. Że biała maka to niby taka niezdrowa, że gluten, że coś tam jeszcze... Dlatego właśnie dla tych osób (i w sumie dla wszystkich innych również) mam doskonałe rozwiązanie: chleb zupełnie bez mąki. Składa się z samych ziaren, płatków, otrębów, itp. Bez grama mąki. Samo zdrowie. I naprawdę smakuje doskonale. Osobiście lubię zwykłą pszenną mąkę, lubię, gdy chleb aż tętni smakowitym glutenem, ale to pieczywo jest tak dobre, że z pewnością raz na jakiś czas będę je robił. Do tego jeszcze jest naprawdę sycące. W końcu takie ziarna to czyste i zdrowe paliwo dla organizmu.

Przepis podpatrzyłem (i poddałem nieznacznym modyfikacjom) na Nutce Smaku.
     

wtorek, 7 listopada 2017

Suszony zakwas chlebowy

Suszony zakwas chlebowy

Suszony zakwas chlebowy

Suszony zakwas chlebowy

Parę miesięcy temu opublikowałem dość obszerny wpis o zakwasie. Jak zrobić, jak się z nim później obchodzić, itp. Pisałem tam również, że jak mamy już w słoju za dużo zakwasu, a trzeba go dokarmić to nadmiar ze słoja należy po prostu wyrzucić. Albo ususzyć. I właśnie suszeniu zakwasu chciałem poświęcić ten wpis. Bo owo suszenie jest naprawdę doskonałym pomysłem co najmniej z kilku powodów. Przede wszystkim nie marnujemy zakwasu, który już nie mieści nam się w słoju. Ale nie mniej ważne jest to, że z takim suszonym zakwasem mamy całkowity spokój. Nie trzeba go dokarmiać i ma on nieograniczoną trwałość (o ile nie wda się w niego wilgoć). A suszenie zakwasu jest naprawdę banalne.
     
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...