wtorek, 28 lipca 2020

Ciasto jogurtowe z borówkami i polewą z białej czekolady

www.chleby.info

blog kulinarny
Podobne ciasto robiliśmy jakiś miesiąc temu. Z malinami i polewą z mlecznej czekolady. Tym razem zmieniliśmy maliny na borówki. I uznaliśmy, że do borówek znacznie lepiej pasuje biała czekolada. Przytoczymy tutaj więc raz jeszcze ten przepis (z tymi niewielkimi modyfikacjami), bo do archiwalnych przepisów już nie zaglądacie tak często. A szkoda żeby ten przepis przepadł w odmętach bloga, bo jest naprawdę dobry. Takie proste, smaczne owocowe ciasto, długo zachowuje świeżość. My je prawie tydzień jedliśmy (a może nawet i tydzień, bez "prawie"). 
     

wtorek, 21 lipca 2020

Ciasto ze śliwkami, nektarynkami i cynamonem

blog kulinarny

Wciąż udaje nam się podtrzymać tradycję, że co weekend jakieś ciasto robimy. Kiedyś co weekend piekłem jakieś pieczywo, teraz pora na jakiś czas zamienić to na słodkości. Zresztą tak naprawdę to nawet nie ja upiekłem, tylko Ania. Tak po prostu fantazję miała i upiekła. Niby to takie zwykle ciasto, nic wielkiego. Ale dzięki temu, że jest idealnie wilgotne w środku to jest to chyba najlepsze ciasto z tego rodzaju jakie kiedykolwiek jadłem. Myślę, że zagości ono u nas w domu na stałe.
     

wtorek, 14 lipca 2020

Domowe malibu

Domowe malibu

Ten likier oczywiście niewiele ma wspólnego z tym malibu, które być może znacie ze sklepów. To taka raczej domowa wariacja na ten temat. Nie podchodźcie więc zbyt na serio do samej nazwy. Ale tak czy inaczej ten likier warto zrobić, bo jest naprawdę niezły. Jeżeli lubicie smak kokosa to zdecydowanie powinniście poświęcić chwilkę na zrobienie tego trunku. Chwilkę, bo to naprawdę nie trwa długo. A smak z nawiązką Wam wynagrodzi ten niewielki nakład pracy. Ten likier jest idealny do picia w gorące dni. Można go pić samodzielnie, albo jako delikatny drink alkoholowy z mlekiem. I w jednej i w drugiej formie smakuje doskonale. Zdecydowanie mogę polecić.
     

wtorek, 7 lipca 2020

Ciasto owocowe z bezą na kruchym spodzie

www.chleby.info

Ania zawsze dba żebym się nie nudził. Czasami zdarza się, że mam wolny weekend. W sumie nie często, ale raz na jakiś czas się uda. Wtedy zamiast sobie poleżeć, obejrzeć parę odcinków jakiegoś serialu, ogólnie skupić się na nic-nie-robieniu, to Ani włącza się tryb na coś słodkiego. „Paweeeeł, a weź coś upiecz”. No i ambitne plany stracenia dnia na leżeniu w łóżku walą się jak domek z kart. I tak za każdym razem, w każdy wolny weekend. Nie to żebym narzekał, właściwie to nawet się cieszę, bo przecież lubię to robić. Ale przecież nie mogę się tak wprost przyznać, że to lubię, bo Ania zacznie to wykorzystywać. Ale w sumie to nie tak, że ona tylko polecenia wydaje. Całkiem aktywnie uczestniczy w tej kuchennej krzątaninie. I tak oto zrobiliśmy to ciasto. My użyliśmy czarnych i czerwonych porzeczek, ale w zasadzie każde owoce będą dobre. Nam akurat zależało na kontraście kwaśnych porzeczek i słodkiej bezy. Wyszło doskonale. Trochę kwaśne, trochę słodkie.
     
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...