wtorek, 30 października 2018

Indycza pierś z pistacjami

www.chleby.info

Do świąt bożonarodzeniowych jeszcze prawie dwa miesiące, ale już teraz warto zacząć o nich myśleć. A konkretnie zbierać przepisy na pyszne dania, którymi uraczymy naszych domowników. A tak jeszcze bardziej konkretnie to my z myślą o Was musimy już o tych świętach myśleć. Bo ostatnio nie publikujemy zbyt często i jeśli chcemy wyrobić się ze wszystkim, co dla Was przygotowaliśmy to zacząć musimy już teraz. A Wy sobie te przepisy zbierajcie, niebawem się Wam przydadzą. Zaczniemy zatem od indyczej piersi nadziewanej pistacjami.
     

wtorek, 23 października 2018

Kiełbasa wyborcza

www.chleby.info

Niebawem listopad, wyjątkowo patriotyczny miesiąc. Święto zmarłych (może niekoniecznie patriotyczne święto, ale z pewnością głęboko osadzone w polskiej tradycji), Dzień Niepodległości (po którym zawsze miasta liczą straty po burdach wywołanych przez ludzi, którym wydaje się, że są patriotami), a tuż za nami wybory samorządowe. A jak wybory to i politycy. A jak politycy to i ich obietnice. Obietnice, czyli właśnie kiełbasa wyborcza. Cytując za Wikipedią:
     

wtorek, 16 października 2018

Przepiórki na toście z chałki

www.chleby.info

Dzisiaj będzie dość nietypowy przepis. Przepisy takie jak ten naprawdę rzadko goszczą na blogu. Nietypowy, bo nasz blog słynie raczej z prostoty. Na tym właściwie wyrobiliśmy sobie markę. Na tym, że z naszych przepisów może skorzystać każdy w dowolnym momencie, nie potrzeba do nich wymyślnych składników. Wystarczy to, co niemal każdy ma zawsze w lodówce czy kuchennej szafce. Ale dzisiaj, wyjątkowo, będzie inaczej. Przepis jak zawsze będzie prosty, ale składnik dość nietypowy. Mianowicie potrzebne będą przepiórki. Przepis ten można wykorzystać w wyjątkowych okolicznościach, gdy chcemy na kimś zrobić wrażenie. Na przykład na randce, gdy zapraszamy kogoś do domu na kolację. Nie stracimy czasu na przygotowanie tej potrawy, a wrażenie gwarantowane. Zresztą walory smakowe też długo pozostaną w pamięci. Minusem jest to, że przepiórki raczej do tanich nie należą, ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić żeby przed kimś zabłysnąć.
     

wtorek, 9 października 2018

Klopsiki w sosie koperkowo-chrzanowym

www.chleby.info

Dzisiaj miałem z Anią rozmowę o cellulicie. Na początek warto więc uściślić czym ten cellulit jest. Otóż był to sławny grecki filozof żyjący przed naszą erą. Jego imieniem nazwano także zjawisko, pojawiające się często na ludziach.

Cellulit nie wygląda jak zwykłe zwały tłuszczu, ale jak skórka mandarynki, pomarańczy, czy innego owocu w niskiej rozdzielczości. Jest on niezwykle niechciany przez wszystkich.

Powstały nawet specjalne metody (np. głodówka, masażery, diety, siłownie), które prowadzą do nabijania czyjejś kieszeni niezłą kasą zaniku czegokolwiek tłustego. Najskuteczniejszą metodą usuwania cellulitu jest Paint lub Photoshop, jednak po tak drastyczne środki nie wszyscy ważą się sięgać. Istnieje jednak metoda peelingu polegająca na kąpieli w cukrze, specjalnym płynie lub budyniu.
     

wtorek, 2 października 2018

Poduszeczki z ciasta francuskiego z farszem szpinakowo-pieczarkowym

www.chleby.info

Czasami rano, jadąc do pracy, udaje nam się wyrobić na warszawski „ekspres nr 7” (czyli linię E-7). Od momentu kiedy do niego wsiadamy, autobus zatrzymuje się raptem na 4 przystankach, a poza tym gna, jak szalony. 
Na przedostatnim przystanku wsiada cała armia ludzi (Wołomin, Ząbki, Wyszków i co tam jeszcze po tamtej stronie Warszawy jest). Już któryś raz z kolei zauważyliśmy pewnego charakterystycznego pana. Wiek ok. 40 lat, aparycja dewoty, fotochromy na nosie, plecak prawie ze stelażem na grzbiecie, odzienie typowego siedemdziesięciolatka (żeby nie było, że coś do człowieka mamy, próbujemy jedynie wiernie oddać tło wydarzeń). W autobusie ciasno, jak w puszce szprotek w oleju. Palca nie ma gdzie wsadzić. Rzeczony pan, zgodnie z tradycją, wpada do pojazdu. Jak zawsze, ostatnie drzwi przegubowca (wiadomo: schodki, siedzenia bokiem, przodem, tyłem). Staje na tychże schodkach, zaczyna zdejmować plecak, autobus rusza, pan chwieje się na wszystkie strony, walczy z bagażem, grzebie w nim, kołysze się, łapie rurek, znowu grzebie, zdejmuje czapkę, zakłada, zdejmuje, wkłada do plecaka, buja się, łapie rurkę, grzebie, buja się, wyjmuje wymiętoszone kartki, buja się, zasuwa plecak, znowu się kołysze, łapie rurkę, rozkłada kartki, puszcza rurkę, faluje, grzebie w kartkach, znowu rurka, kartka, rurka, bujanie, kartka… Ufff… udało się, łapie rurkę… czyta… puszcza rurkę… przekłada kartki czegoś, co ma wewnątrz tego wymiętoszonego pliku, żegna się, bije w pierś, kołysze, łapie rurkę, mea culpa, leci na współpasażerów, rurka, książeczka do nabożeństwa, przechyla się człek niebezpiecznie do tyłu, autobus hamuje, koleś leci do przodu, książeczka upadła, szuka jej między nogami innych pasażerów, znajduje, otrzepuje, grzebie w plecaku, wyjmuje czapkę, wkłada na głowę, wraca do czytania, znowu zdejmuje to nakrycie z łepetyny, bije się w pierś, łapie rurki. Nagle… przerażenie w oczach… przystanek końcowy. Zakłada czapkę, grzebie w plecaku, autobus zakręca, bykiem wpada w brzuch faceta siedzącego nieopodal – przepraszam brak, facet niemal lewituje, lata od lewa do prawa, bo ciągle grzebie w tym plecaku. Ufff… Udało się! Upchał papierzyska w plecaku, zasunął go, wetknął czapkę na głowę, zapiął kurtkę, złapał rurkę… Autobus się zatrzymał, drzwi otworzono, facet wyskoczył jak filip z konopi, mając w głębokim poważaniu innych pasażerów. O i tak moi mili. Najprawdopodobniej proceder powtarza się codziennie. My widzieliśmy to już po raz trzeci. A pan chyba nie modli się zbyt żarliwie, bo ryzykuje życiem każdego dnia…
     
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...