wtorek, 27 października 2020

Najlepsze kotlety mielone

Najlepsze kotlety mielone

Każdy z Was (albo chociaż większość) zapewne ma swój sprawdzony przepis na najlepsze kotlety mielone. I my oczywiście też mamy swój. Na takie oczywiście najlepsze. Bo nie ma jakiegoś jednego przepisu na kotlety mielone. Są ich dziesiątki. Różnią się niuansami, ale to właśnie te niuanse wpływają na smak. Zauważyłem w tych przepisach, że właściwie jedynym wspólnym składnikiem zawsze jest mięso. Poza tym pełna dowolność, wolna amerykanka. Cebula, czosnek, kajzerka, bułka tarta, jajka, bez jajek, kapusta nawet, ryż, kasza, otręby, majeranek, lubczyk, tarta marchewka, cukinia, papryka w kosteczkę pokrojona, kmin rzymski, boczek wędzony, śmietana, keczup, majonez, musztarda, czubryca, kozieradka, ziarna słonecznika, ser żółty, rosół zamiast wody, sam już nie pamiętam co jeszcze. Pełna dowolność. Wariacji na temat zwykłego tradycyjnego mielonego jest tyle, że nie zliczę. My natomiast podajemy Wam nasz sposób na mielone. A Wy podzielcie się z nami w komentarzach swoimi pomysłami.
     

wtorek, 20 października 2020

Najprostsze bezglutenowe brownie z dwóch składników

Najprostsze bezglutenowe brownie z dwóch składników

Wiem, że lubicie proste przepisy. Na tym zresztą bazuje nasz blog. Na tym żeby pokazać, że proste rzeczy mogą być smaczne i że każdy potrafi je zrobić. Także na tym, żeby pokazać, że z kilku składników można coś wyczarować. I właśnie dzisiaj będzie o tym mowa. Że z 2 składników da się zrobić świetne brownie. W dodatku bezglutenowe! Pomysł podpatrzyliśmy u Niegelli Lawson. Więc już samo to może świadczyć, że to dobry przepis.

wtorek, 13 października 2020

Jak zrobić lukier?

Jak zrobić lukier?

Lukier – idealne zwieńczenie ciasta. Właściwie jedno z trzech, tak naprawdę. Ciasta zwykle są wykańczane bitą śmietaną lub jakimś kremem, posypywane cukrem pudrem lub oblewane lukrem właśnie. Kiedyś, dawno temu, mieliśmy spory problem ze zrobieniem idealnego lukru. Stale zbyt rzadki wychodził. A jak był zbyt rzadki to i nie zastygał później. Dopiero po wielu próbach odkryliśmy pewną kluczową rzecz: z lukrem trzeba delikatnie. Bardzo delikatnie. Bo zwykle u nas było tak, że lukier był zbyt gęsty, dolewaliśmy troszkę wody i nagle był zbyt rzadki. Dosypywaliśmy cukru pudru i był znowu zbyt gęsty. I tak w kółko… Bo kluczem jest delikatność. To trochę jak z awokado: jest niedojrzałe, niedojrzałe, czekasz aż dojrzeje, wciąż jest niedojrzałe i nagle już jest zepsute. Przegapiłeś moment. Więc jeśli lukier jest zbyt gęsty, to wystarczy dosłownie dodatkowa łyżka wody, może pół łyżki. Z umiarem. Bo odrobina za dużo i jest już za rzadki. Podamy Wam teraz proporcje lukru wystarczającego na dokładne polukrowanie cista w średniej wielkości blasze (takiej 24x28 cm).
     

wtorek, 29 września 2020

Miodowe ciasto toffi z kremem śmietanowym i orzechową posypką

Miodowe ciasto toffi z kremem śmietanowym i orzechową posypką

Kolejne ciasto na naszym blogu. Jakoś tak wyszło, że w naszym zabieganym życiu coraz mniej czasu mamy i w tygodniu ledwo się wyrabiamy żeby poranną kawę wypić i pójść spać jeszcze tego samego dnia. Ale za to w weekendy rozpieszczamy się. Staramy się w każdy weekend upiec jakieś ciasto. I potem starcza nam ono na 4-5 dni. W ten weekend Ania upiekła (bo ja utknąłem po same łokcie w pracy) rewelacyjne miodowe ciasto toffi z kremem śmietanowym i orzechową posypką. To ciasto jest o tyle ciekawe, że każdego dnia smakuje coraz lepiej, jego smak dojrzewa z czasem. Ania je zrobiła w sobotę i w kolejną sobotę dojadałem ostatni kawałek. Spód tego ciasta z początku jest dość twardy, a każdego kolejnego dnia robi się coraz miększy. Dlatego też możecie jednego dnia zrobić sam spód, a dzień czy dwa dni później dokończyć resztę ciasta. Albo zrobić wszystko od razu i obserwować jak zmienia się smak tego ciasta.
     

wtorek, 22 września 2020

Ciasto kefirowe z borówkami

Ciasto kefirowe z borówkami

Proste ciasto z borówkami. Proste, bo takie lubimy najbardziej. A i wiemy, że Wy takimi nie gardzicie. Lubimy przepisy proste, takie, na których nie trzeba marnować połowy weekendu. Rach-ciach, kilkanaście minut i ciasto przygotowane. Potem jeszcze tylko tyle, co czas pieczenia. Bo na naszym blogu zawsze znajdziecie to, co lubicie, czyli proste i sprawdzone przepisy.
     

wtorek, 15 września 2020

Słodkie bułki bez cukru z żurawiną

Słodkie bułki bez cukru z żurawiną


Zastanawiałem się czasami skąd to moje zamiłowanie do wypiekania pieczywa. I przy którymś takim zastanawianiu się przypomniała mi się pewne historia z mojego dzieciństwa. Tak, myślę, że miała ona wpływ na drogę, którą oblałem w przyszłości. Opowiem Wam o tym…

Pamiętam jak będąc gówniakiem, mama wysłała mnie po mąkę do sklepu. Zakupiłem kilogram, pani włożyła mi ją w reklamówkę, a ja hyc na rowerek i w kierunku domu. Niestety pakunek zaczął obcierać mi o szprychy w kole i mąka zaczęła się wysypywać. Myślałem, że się palę i zacząłem pedałować co tchu żeby szybko dojechać do domu. Im szybciej jechałem, tym bardziej się paliłem. Do dziś rodzice wspominają jak siedzą w domu, słyszą krzyk i wtedy wpadam ja… cały na biało. Tak, to zdecydowanie musiało trwale odbić się na mojej psychice.

A jeśli chodzi o te bułki… Chcieliśmy zrobić jakieś takie słodkawe bułki na śniadanie. Nie jakieś tam zwykłe kajzerki, tylko coś bardziej właśnie w słodkim kierunku. Coś puszystego. Pomyślałem więc parę chwil i już miałem gotowy ten przepis. Dodatkową zaletą tych bułek jest to, że nie zawierają w ogóle cukru. Słodyczy nadaje im miód. Ale żeby nie było zbyt bułkowo, to całość okrasiłem otrębami żytnimi. Dodają one tym bułkom świetnego sznytu, słodkość nie jest mdła, otręby czynią ją wyrazistą.


Słodkie bułki bez cukru z żurawiną


PRZEPIS NA SŁODKIE BUŁKI BEZ CUKRU Z ŻURAWINĄ 

Słodkie bułki bez cukru z żurawiną – składniki


500 g mąki pszennej jasnej
100 g miodu
150 ml mleka
80 g masła
80 g suszonej żurawiny
2 jajka
2 łyżeczki drożdży instant (lub 20-25 g świeżych)
1 łyżeczka soli

Dodatkowo:
jajko do posmarowania bułek
otręby żytnie do posypania bułek



Słodkie bułki bez cukru z żurawiną

Słodkie bułki bez cukru z żurawiną – wykonanie


Mleko wlewamy do rondelka i dodajemy masło i miód. Podgrzewamy lekko żeby masło się rozpuściło. Czekamy aż wystygnie.

Wszystkie składniki łączymy ze sobą i wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Przez 10minut robotem kuchennym lub ok. 15 minut ręcznie. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 1 godzinę. Po tym czasie dzielimy ciasto na 9 części, formujemy bułki, spłaszczamy dłonią (żeby miały 2-3 cm wysokości), przykrywamy ściereczką i ponownie zostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 1 godzinę.

Następnie smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy otrębami żytnimi. Pieczemy ok. 20 minut w 180 stopniach.

Smacznego!

Polecamy także nasz przepis na cebularze.


Słodkie bułki bez cukru z żurawiną



Słodkie bułki bez cukru z żurawiną

wtorek, 8 września 2020

Krajanka dyniowa

Krajanka dyniowa

Dzisiaj mamy dla Was bardzo ciekawe ciasto. Krajanka, czyli takie niskie ciasto. Ale nie to jest w nim ciekawe. Raczej to, że jednym z głównych składników jest pieczona dynia. Skąd w ogóle wziął się pomysł na to ciasto? Bardzo lubimy wilgotne ciasta. To znaczy nie takie suche w środku, tylko lekko wilgotne właśnie. Lubimy też pierniki. A pierniki mają to do siebie, że raczej są suche. Lubimy też eksperymenty. Postanowiliśmy połączyć te wszystkie trzy cechy i upiec takie dość dziwne ciasto, które nie będzie suche, a jednocześnie będzie z posmakiem piernikowym. I wiecie co? Wyszło doskonale.
     

wtorek, 1 września 2020

Mleczna babka z lukrem cytrynowym

Mleczna babka z lukrem cytrynowym

Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki, tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23 zł zapłacić coś bliżej 10. No i okazało się, że latarki mają forum. Na forum dowiedziałem się, że najtańsza latarka, która świeci, kosztuje 200 zł. Ale to i tak badziew, bo w razie jakbym wpadł do jaskini i czekał dwa tygodnie na pomoc, to wodę mogę lizać ze ścian, ale latarka zgaśnie mi po 7 dniach nieustannego świecenia. A to przecież absolutnie nieakceptowalne. Tańsze w ogóle nie wchodzą w grę, bo przecież przy 100 lumenach zgubię się w ciemności. Będę widział tylko na 5 metrów zamiast na kilometr. Na dodatek nie da się tańszych w ogóle używać, bo kąt świecenia w każdym egzemplarzu różni się o parę stopni, czyli to musi być badziew. Całkowicie dyskwalifikujący jest fakt, że raz w roku będę musiał zmienić baterię, a w wypadku gdybym wpadł do oceanu to przeciekają po godzinie. Mieli też dział DYI („Zrób to sam”), w którym pokazywali np. jak użyć sprzętu pomiarowego za 5 tys. zł żeby ustalić jak zmienić fabryczny rezystorek, co by latarka miała pół lumena więcej. I do tego odpowiedzi na kilkanaście stron z gratulacjami i bluzgami na producenta, że sam na to nie wpadł.
     

wtorek, 25 sierpnia 2020

Zupa botwinkowa

Zupa botwinkowa

Jedna z ulubionych zup Ani. Raczej nie nadaje się na pełnowartościowy obiad, bardziej jako zupa przed drugim daniem. Pyszna (nawet bardzo), ale najeść się nią ciężko. Więc jeśli planujecie jakieś drugie danie, to ta zupa będzie jego idealnym dopełnieniem, będzie świetnym wstępem do obiadu. My zrobiliśmy garnek na 2-3 dni. Niestety (a właściwie „stety”) okazała się tak pyszna, że wzięliśmy dokładkę. A potem jeszcze jedną dokładkę. I cały wielki gar poszedł. 
     

wtorek, 18 sierpnia 2020

Knedle ze śliwkami

Knedle ze śliwkami

Robiliśmy ostatnio jakieś ciasto i zostało nam parę śliwek. Mogliśmy je po prostu zjeść, ale wtedy nie byłoby nowego wpisu na blogu. Więc żeby wilk był syty i owca cała (żeby śliwki zniknęły, a i na blogu żeby było o czym napisać), to postanowiliśmy zrobić knedle. To bardzo prosta potrawa, w wielu domach robi się ją niejako przy okazji, wykorzystując ziemniaki pozostałe z obiadu. A my właśnie lubimy taki kulinarny recykling. Jak nam cokolwiek zostanie to staramy się to jakoś pożytecznie przerobić, staramy się nadać jedzeniu drugie życie.
     

wtorek, 11 sierpnia 2020

Warkocze ze śliwkami (drożdżówki ze śliwkami)

Warkocze ze śliwkami (drożdżówki ze śliwkami)

Ania tym razem wymyśliła sobie, że chce warkocze ze śliwkami. Znaczy się takie drożdżówki ze śliwkami, ale nie w formie drożdżówek, tylko długiego kawałka ciasta tak jakby zaplecionego. Coś jak chałka, ale właściwie nie chałka. Zresztą co ja będę gadał, poniżej na zdjęciach pokazaliśmy jak to ma wyglądać. Ale zanim przejdziemy do sedna to opowiem Wam historię. Często Wam tutaj mniej lub bardziej słabe historie opowiadam, nie inaczej będzie teraz. Historia kulinarna, ma się rozumieć.
     

wtorek, 4 sierpnia 2020

Czekoladowa tarta z kremem cytrynowym, mascarpone i owocami

Czekoladowa tarta z kremem cytrynowym, mascarpone i owocami

Czekoladowa tarta z kremem cytrynowym, mascarpone i owocami

Kolejna nasza słodkość na blogu. Tym razem mamy dla Was fantastyczną czekoladową (właściwie kakaową) tartę z cytrynowym kremem lemon curd, kremem mascarpone i owocami, czyli borówkami i truskawkami. Chociaż nie wiem jak długo uda nam się jeszcze utrzymać ten cykl słodkości, bo Ania ostatnio przebąkuje, że mam zacząć gotować dietetycznie. Hmm, w zasadzie to nawet i bym chciał. Ale niestety nie znam się na tym. Więc nie jestem pewien czy uda się ten plan zrealizować. Jeśli się uda, to słodkości i inne kaloryczne dania pójdą w zapomnienie, a więcej będzie przepisów fit. Jeśli się nie uda, to blog pozostanie w niezmienionym stanie. Zobaczymy…
     

wtorek, 28 lipca 2020

Ciasto jogurtowe z borówkami i polewą z białej czekolady

www.chleby.info

blog kulinarny
Podobne ciasto robiliśmy jakiś miesiąc temu. Z malinami i polewą z mlecznej czekolady. Tym razem zmieniliśmy maliny na borówki. I uznaliśmy, że do borówek znacznie lepiej pasuje biała czekolada. Przytoczymy tutaj więc raz jeszcze ten przepis (z tymi niewielkimi modyfikacjami), bo do archiwalnych przepisów już nie zaglądacie tak często. A szkoda żeby ten przepis przepadł w odmętach bloga, bo jest naprawdę dobry. Takie proste, smaczne owocowe ciasto, długo zachowuje świeżość. My je prawie tydzień jedliśmy (a może nawet i tydzień, bez "prawie"). 
     

wtorek, 21 lipca 2020

Ciasto ze śliwkami, nektarynkami i cynamonem

blog kulinarny

Wciąż udaje nam się podtrzymać tradycję, że co weekend jakieś ciasto robimy. Kiedyś co weekend piekłem jakieś pieczywo, teraz pora na jakiś czas zamienić to na słodkości. Zresztą tak naprawdę to nawet nie ja upiekłem, tylko Ania. Tak po prostu fantazję miała i upiekła. Niby to takie zwykle ciasto, nic wielkiego. Ale dzięki temu, że jest idealnie wilgotne w środku to jest to chyba najlepsze ciasto z tego rodzaju jakie kiedykolwiek jadłem. Myślę, że zagości ono u nas w domu na stałe.
     

wtorek, 14 lipca 2020

Domowe malibu

Domowe malibu

Ten likier oczywiście niewiele ma wspólnego z tym malibu, które być może znacie ze sklepów. To taka raczej domowa wariacja na ten temat. Nie podchodźcie więc zbyt na serio do samej nazwy. Ale tak czy inaczej ten likier warto zrobić, bo jest naprawdę niezły. Jeżeli lubicie smak kokosa to zdecydowanie powinniście poświęcić chwilkę na zrobienie tego trunku. Chwilkę, bo to naprawdę nie trwa długo. A smak z nawiązką Wam wynagrodzi ten niewielki nakład pracy. Ten likier jest idealny do picia w gorące dni. Można go pić samodzielnie, albo jako delikatny drink alkoholowy z mlekiem. I w jednej i w drugiej formie smakuje doskonale. Zdecydowanie mogę polecić.
     

wtorek, 7 lipca 2020

Ciasto owocowe z bezą na kruchym spodzie

www.chleby.info

Ania zawsze dba żebym się nie nudził. Czasami zdarza się, że mam wolny weekend. W sumie nie często, ale raz na jakiś czas się uda. Wtedy zamiast sobie poleżeć, obejrzeć parę odcinków jakiegoś serialu, ogólnie skupić się na nic-nie-robieniu, to Ani włącza się tryb na coś słodkiego. „Paweeeeł, a weź coś upiecz”. No i ambitne plany stracenia dnia na leżeniu w łóżku walą się jak domek z kart. I tak za każdym razem, w każdy wolny weekend. Nie to żebym narzekał, właściwie to nawet się cieszę, bo przecież lubię to robić. Ale przecież nie mogę się tak wprost przyznać, że to lubię, bo Ania zacznie to wykorzystywać. Ale w sumie to nie tak, że ona tylko polecenia wydaje. Całkiem aktywnie uczestniczy w tej kuchennej krzątaninie. I tak oto zrobiliśmy to ciasto. My użyliśmy czarnych i czerwonych porzeczek, ale w zasadzie każde owoce będą dobre. Nam akurat zależało na kontraście kwaśnych porzeczek i słodkiej bezy. Wyszło doskonale. Trochę kwaśne, trochę słodkie.
     

wtorek, 30 czerwca 2020

Ciasto jogurtowe z malinami i polewą czekoladową

Paweł Marder

blog kulinarny

Ostatnio dość ostro jedziemy w słodkości. W każdy weekend sobie jakieś ciasto robimy. A w tygodniu jakoś teraz nie bardzo jest czas na szykowanie potraw na bloga. Ale to nie szkodzi, ciasta na blogu się przydadzą. Tym bardziej, że raczej gustujemy w prostych ciastach, zupełnie nieskomplikowanych. Więc bez problemu każdy będzie mógł skorzystać z naszych przepisów. A że teraz, gdy to piszę, jest już dość późno, to nie będę przedłużał i od razu przejdę do przepisu.

wtorek, 23 czerwca 2020

Szarlotka orzechowa

Szarlotka orzechowa

Wstęp będzie krótki, bo ta szarlotka jest tak dobra, że szkoda tracić czasu na czcze gadanie. Co bym nie napisał, to i tak nie odda jej smaku. Powiem tylko, że to jedne z najlepszych ciast jakie zrobiliśmy. Znaczy my oboje, z Anią, ogólnie bardzo jaramy się szarlotkami, więc możemy nie być obiektywni. Być może zdarzało się nam robić lepsze ciasta. No ale to w końcu szarlotka, więc jakby nic nie może być lepsze od niej.

Tak czy siak, cieszymy się – to tak na marginesie zupełnie – że na naszym blogu pojawia się coraz więcej ciast. My, Polacy, ogólnie lubimy piec ciasta. Zapewne wynieśliśmy to z czasów komuny, gdy ciast raczej kupić się nie dało. Kto chciał jeść, ten musiał sobie upiec. Albo chociaż znać kogoś, kto może upiec. Albo znać kogoś, kto zna kogoś… Zresztą nie, tak daleko nie sięgajmy. W końcu każda gospodyni domowa umiała. Więc teraz jest to niejako nasz sport narodowy, obok grillowania. Faceci grillują, kobiety pieką ciasta, jakoś mniej więcej tak się to poukładało. Więc przejdźmy już do naszej szarlotki.
     

wtorek, 16 czerwca 2020

Czerwony chleb pomidorowy

Czerwony chleb pomidorowy

Czerwony chleb pomidorowy

Chciałem wymyślić jakiś taki wyrazisty chleb. Taki naprawdę wyrazisty, inny niż wszystkie dotąd. Taki, który nawet posmarowany samym masłem mógłby stanowić całkiem niezłą, samodzielną kanapkę. Wymyśliłem więc ten czerwony chleb pomidorowy. Wyrazistości i smaku mu nie brakuje, możecie mi wierzyć (zresztą nie musicie wierzyć, możecie przecież zrobić go sami). Spora ilość zawartego w nim koncentratu pomidorowego nadaje mu kwaskowy smak. A suszone pomidory czynią go podwójnie pomidorowym. Tak jak pisałem: wystarczy samo masło i kanapka gotowa. A jak położycie jeszcze na niego wędlinę i plasterek żółtego sera, to już naprawdę nic więcej nie będzie Wam potrzeba.
     

wtorek, 9 czerwca 2020

Zupa ogórkowa

Zupa ogórkowa

Jako dziecko nie lubiłem zupy ogórkowej. Ogólnie mało co lubiłem. Ale ogórkową gardziłem wyjątkowo. Sam nie wiem, myślę, że do tej zupy trzeba po prostu dorosnąć. Do tego kwaśnego smaku. Trzeba nauczyć się go lubić, delektować się nim. Dzisiaj, co już wielokrotnie na blogu powtarzałem, uwielbiam wszystkie zupy. I zdecydowanie ogórkową również. Ta, na którą przepis Wam przedstawiamy, jest przyjemnie kwaśna, zdecydowana, z charakterem. Ania miała taką zachciankę i postanowiła zrobić. I wyszło jej to naprawdę znakomicie. Zresztą przepis macie, możecie się sami przekonać.
     

wtorek, 2 czerwca 2020

Pieczarki w cieście

Pieczarki w cieście

Grzyby, jako takie, zawdzięczamy Chińczykom. Nie oni oczywiście je wymyślili, ale oni zaczęli je uprawiać. I to już bardzo bardzo dawno temu. Jeśli natomiast chodzi o pieczarki, to odpowiedzialni są za to Francuzi. Oni w XVI wieku pokazali światu jakie one są pyszne, zaczęli je uprawiać i wprowadzili do kuchni. Początkowo były one koszmarnie drogie i tylko nieliczni mogli sobie na nie pozwolić. Ich walory kulinarne porównywane były to trufli. A sami wiecie jak bardzo elitarne są trufle. 
     

wtorek, 26 maja 2020

Zupa kalafiorowa

Zupa kalafiorowa

Zupa. Niby taka oczywistość, że w sumie przepis nie jest potrzebny. Po prostu woda, jakieś mięso, trochę włoszczyzny i jakieś warzywo przewodnie, w tym wypadku kalafior. Gotujemy, doprawiamy do smaku, podajemy i tyle. Ale coś jednak sprawia, że zupa kalafiorowa u każdego smakuje inaczej, każdy ma jakiś swój sposób robienia. My chcielibyśmy podzielić się z Wami naszym sposobem. Ogólnie uważa się, że zupy robi się szybko. My zdecydowanie odchodzimy od szybkiego sposobu. Zwykle robimy zupy na bazie esencjonalnego mięsnego wywaru. A żeby taki wywar uzyskać, to trzeba gotować go dość długo, coś jak rosół. I dopiero do takiego „rosołu” dodajemy całą resztę składników. To właśnie jest sekretem naszych zup. 
     

wtorek, 19 maja 2020

Tarta z kakaowym kremem mascarpone i borówkami

Tarta z kakaowym kremem mascarpone i borówkami

Kolejna nasza weekendowa słodkość. Od pewnego czasu tak sobie zaczęliśmy dogadzać. W tygodniu nie bardzo odnajdujemy czas na cokolwiek, ledwie żeby jakiś szybki obiad zrobić, czasem jakiś chleb upiekę (bo z czegoś kanapki do fabryki trzeba zrobić). Ale gdy nadchodzi weekend… Wtedy wymyślamy sobie jakąś słodkość (zwykle Ania wymyśla) i bierzemy się do roboty. I na kilka dni rozpusty mamy. Tym razem wymyśliliśmy sobie tę właśnie z borówkami i kakaowym kremem mascarpone. Niezła rzecz do popołudniowej kawy czy herbaty. Oczywiście zamiast borówek możecie dać inne owoce.
     

wtorek, 12 maja 2020

Chleb pszenny bez drożdży i bez zakwasu

Chleb pszenny bez drożdży i bez zakwasu

To bardzo ciekawy chleb i bardzo ciekawy przepis. Bez drożdży i bez zakwasu. Sama mąka, woda i sól, nic więcej. Absolutne minimum składników, trzy rzeczy. W sumie pewnie dałoby się też i sól wyeliminować, ale pewnie taki chleb bez soli nie byłby zbyt smaczny. A ten jest doskonały, niczego mu nie brakuje! Fajna lekko twarda skórka (pierwszego dnia nawet chrupiąca) i przyjemny miąższ, nie gąbczasty, o wyrazistym smaku.

Lubię czasem (właściwie to często) eksperymentować z chlebem, szukać nowych smaków i rozwiązań. Często nic mi z tego nie wychodzi, ale czasami trafiają się takie perełki jak właśnie ten chleb. Sam pomysł gdzieś kiedyś podpatrzyłem. Mignął mi kiedyś w internecie taki właśnie chleb. Wiele lat temu. Nie pamiętałem proporcji, nie pamiętałem ilości składników, nie pamiętałem sposobu robienia. Pamiętałem tylko, że gdzieś, kiedyś, komuś się taki chleb udał. Oczywiście bez większego problemu, w minutę czy dwie, mógłbym w internecie taki przepis znaleźć. Ale w tym nie byłoby żadnej zabawy. Postanowiłem więc zaryzykować i samemu opracować przepis. Plan był taki, że jak się nie uda, to nikt nigdy się o tym nie dowie, a jak się uda to będzie przepis na bloga. Więc jak widzicie udało się.

Warto jeszcze zaznaczyć, że to raczej przepis dla cierpliwych, ten chleb robi się 2 doby. Ale jeśli akurat nigdzie się Wam nie spieszy i macie czas, to naprawdę warto go zrobić.
    

wtorek, 5 maja 2020

Ciasteczka piernikowe

Ciasteczka piernikowe

Dzisiaj mamy dla Was bardzo proste ciasteczka piernikowe. Nie takie klasyczne pierniki, tylko właśnie coś między ciasteczkami a piernikami. Czyli ciasteczka piernikowe właśnie. Ale podobnie jak pierniki – im są starsze, tym lepiej smakują. Fajna cynamonowo-piernikowa przekąska do kawy czy herbaty. Śmiało możemy polecić, nie będziecie zawiedzeni.
     

wtorek, 28 kwietnia 2020

Chleb pszenny z otrębami żytnimi i pestkami słonecznika

Chleb pszenny z otrębami żytnimi i pestkami słonecznika

Ten chleb udał mi się wybitnie. Tak sobie od niechcenia wymyśliłem ten przepis, nie wiedząc co z niego wyjdzie. A wyszło coś naprawdę dobrego. Taki chleb z pazurem, z charakterem, wyrazisty. Jest naprawdę prosty w wykonaniu więc mam nadzieję, że pokusicie się o jego zrobienie. A jak już zrobicie, to napiszcie swoje uwagi w komentarzach. Mam nadzieję, że Wam będzie smakował tak samo bardzo jak i nam.
     

wtorek, 21 kwietnia 2020

Pszenno-żytni chleb na zakwasie

Pszenno-żytni chleb na zakwasie z pestkami dyni

Dzisiaj mamy dla Was kolejny przepis na fajne pieczywo. Przyjemny w smaku, wyrazisty chleb pszenno-żytni na zakwasie. Wymaga trochę roboty, jak to chleby na zakwasie. Właściwie nie tyle roboty, co czekania. Bo roboty to przy nim wiele nie ma, tyle co przy każdym innym chlebie. Ale poczekać trzeba. W końcu zakwas nie spulchnia maki tak szybko jak drożdże. Ale warto poczekać żeby później delektować się tym smakiem.
     

wtorek, 14 kwietnia 2020

Papryka faszerowana

Papryka faszerowana

Dzisiaj mamy dla Was faszerowaną paprykę. Świetne danie, może z powodzeniem stanowić pełnowartościowy obiad. Po jednej takiej papryce człowiek jest zupełnie najedzony. A dodatkowo my wyjątkowo cenimy smak pieczonej papryki.

Mamy już na blogu podobne papryki. Nawet bardzo podobne. Ale drobna roszada wśród składników pozwoliła nam uzyskać zupełnie nowy smak. Nie to, że lepszy. Po prostu zupełnie inny. Polecamy więc i ten stary przepis i ten nowy.
     

wtorek, 7 kwietnia 2020

Bruschetta

Bruschetta

Dzisiaj zapraszamy Wam na śniadanie mistrzów, czy prawdziwą włoską bruschettę. W zasadzie fraza „śniadanie mistrzów” jest mocno przewrotna, bo bruschetta powstała z biedy, powstała dlatego, że nie bardzo było co jeść. To śniadanie włoskiej biedoty. Przekąska, która wyszła z biedy i weszła na salony. Dzisiaj bruschettą – jako przekąską – zajada się każdy na całym świecie.
     

wtorek, 31 marca 2020

Krem cytrynowy lemon curd

Krem cytrynowy lemon curd

Cytrynowy krem lemon curd to zdecydowanie mój faworyt jeśli chodzi o cytrynowe smaki. Nie wiem czy kiedykolwiek spróbuję czegoś lepszego w cytrynowym smaku. Lemon curd absolutnie uwielbiam. Ten cytrynowy krem można stosować do ciast, ciasteczek, jako nadzienie do wszelakich słodkości. Można też np. smarować nim naleśniki. Albo po prostu jeść łyżką prosto ze słoika (tak lubię najbardziej). Ten słodko-kwaśny smak nie pozwala mi się zatrzymać. Podejrzewam, że tak samo będzie z Wami. Jak tylko zrobicie ten krem. Napiszcie w komentarzach do czego lubicie go stosować.
     

wtorek, 24 marca 2020

Kotlety z boczników (panierowane boczniaki)

Kotlety z boczników (panierowane boczniaki)

Powiem Wam zupełnie szczerze, że kotletów z boczniaków nie jadłem ze 25 lat. Ostatnim razem jeszcze w domu rodzinnym, jako nastolatek. Czasami moja mama robiła takie właśnie panierowane boczniaki. Uwielbiałem je. Wolałem od prawdziwych mięsnych kotletów. Ten smak wbił mi się w pamięć i gdzieś tam tkwił, w jakichś zakamarkach. I właściwie sam nie wiem dlaczego nigdy sam się nie pokusiłem o zrobienie tych grzybów. Aż w końcu Ania, nic nie mówiąc, postawiła mnie przed faktem dokonanym. Po prostu kupiła boczniki. I mówi: „Pablo, robimy!”. Co więc miałem zrobić? No zakasaliśmy oboje rękawy i zrobiliśmy. I to by właśnie ten smak. Smakowały tak samo dobrze jak te, które pamiętałem z domu rodzinnego.
     

wtorek, 17 marca 2020

Pikantne bułki pszenno-żytnie

Pikantne bułki pszenno-żytnie

Tak mnie naszło na nietypowe bułki. Nietypowe, bo mimo, że na drożdżach, to wyrastają kilkanaście godzin. Zwykle uważa się, że pieczywo na drożdżach jest szybkim pieczywem, w odróżnieniu od tego na zakwasie, które wyrasta kilkanaście godzin. Ale tym razem – szukając nowych smaków – stwierdziłem, że pozwolę drożdżom wyrastać nieco dłużej. To był całkiem niezły pomysł, jak się okazało. Bułki mają wyrazisty smak, długo spulchniane ciasto odznaczyło na nich swoje piętno. Nie bez znaczenia jest również dodatek pieprzu. Pasuje doskonale. Jak macie w weekend trochę wolnego to warto je zrobić. Ich smak wynagrodzi Wam czekanie.
     

wtorek, 10 marca 2020

Szare kluski

www.chleby.info

Szare kluski. Wieść gminna niesie, że wywodzą się z Wielkopolski. Ale na szczęście nie pozostały skarbem tylko tego regionu. Na szczęście opanowały całą Polskę i każdy mógł poznać ich fantastyczny smak. O tym, że wyrwały się w Wielkopolski i poszły w świat świadczyć może ich mnogość nazw. W każdym regionie kraju nazywają się inaczej. Ich najbardziej popularna nazwa, czyli szare kluski, wywodzi się stąd, że ziemniaki (które są głównym składnikiem) szarzeją podczas utleniania się. Inne nazwy to np.: kluski z deski, kluski kryzysowe, siwuchy, kluski ciepane, czarne kluski, kluski kładzione, kluski ziemniaczane, żelazne kluski, żelaźniaki, przecieraki, kluski kartoflane, kluchy na pyrach i zapewne jeszcze wiele innych (jak znacie inne nazwy to dajcie znać w komentarzu). Sami więc widzicie. Co obszar, to inna nazwa. Ale wciąż ten sam doskonały smak. I to jest właśnie zadziwiające! Bo to przecież tylko ziemniaki, mąka, jajka i sól. Ale to właśnie dowodzi tego, co powtarzam od lat: że smak jest w prostocie. Nie sztuką jest użycie tony drogich składników. Sztuką jest przygotowanie ziemniaka tak, że każdy będzie chciał się nim zajadać.

Ale opowiem Wam jak właściwie doszło do tego, że przygotowaliśmy te szare kluski.
     

wtorek, 3 marca 2020

Fondant czekoladowy, czyli ciastko Czekoladowa Lawa (Lava Cake)

www.chleby.info

Kilka tygodni temu wprowadziliśmy zwyczaj robienia w weekend czegoś na słodko. Póki co udaje nam się nie zawalać terminów, w każdy weekend zajadamy się jakimś ciastem, ciastkiem czy inną słodkością. W piątek byliśmy w greckiej restauracji i na deser zamówiłem fondanta czekoladowego, czyli popularne ciasto lava cake. Bądź też w naszym języku: ciastko lawa. Obłędnie czekoladowe i płynne w środku. Idealne połączenie gorzkiej czekolady ze słodkością. Do tego podane z lodami fajnie scala ciepłe z zimnym. A nutka mięty (w postaci listków) daje ciężkiej czekoladzie orzeźwienie. Tak, to jest zdecydowanie to, co lubimy jeść. Chociaż mieliśmy pewien dylemat. Bo ja jestem fanem gorzkiej czekolady, Ania wręcz przeciwnie. Zwykła mleczna czekolada to jest to, co lubi. A gorzką raczej gardzi. Staraliśmy się więc dopasować przepis tak, abyśmy oboje byli zadowoleni. A jednocześnie żeby charakterystyczny smak gorzkiej czekolady (bo z tego słynie lava cake) był zachowany. Myślę, że udało nam się to. I ja się zajadałem i oblizywałem i Ania.
     

wtorek, 25 lutego 2020

Zupa koperkowa

www.chleby.info

Sytuacja jak zawsze: siedzimy sobie, cisza, spokój, nic się nie dzieje… Sielanka po prostu. I nagle słychać głos Ani: „Pablo, a może zrobimy zupę koperkową?” Więc odpowiadam w te słowa: „a to sobie rób”. Ania wstaje i idzie robić. Kurtyna. Koniec historii. Jakiś czas później na stół wjeżdża pyszna zupa. Koperek dodaje jej lekkości i świeżości, ale mimo to (mimo tej lekkości) jest całkiem sycąca, bo Ania zrobiła ją na wywarze kurczakowym (a potem poszarpała tego kurczaka i dodała do zupy). 
     

wtorek, 18 lutego 2020

Mięso długo duszone

www.chleby.info

To mięso to prawdziwy rarytas. Bardzo długo duszone w niskiej temperaturze. Trzeba mu poświęcić co najmniej 9 godzin. Ale warto. Dzięki temu mięso jest bardzo kruche, mięciutkie. A długi czas duszenia powoduje, że marynata doskonale wnika w głąb mięsa, nadając mu niesamowity smak i aromat. Na pomysł zrobienia tego mięsa wpadła Ania (ona też zresztą wszystko zrobiła, w czasie, gdy ja w pracy byłem).
     

wtorek, 11 lutego 2020

Ciastka z kremem cytrynowym lemon curd

www.chleby.info

Stwierdziliśmy wspólnie z Anią, że mamy na blogu zdecydowanie za mało ciast i ogólnie słodkości. Postanowiliśmy więc nadrobić zaległości. Wymyśliłem, że zrobimy cytrynowe muffiny. Jako, że lubimy wymyślać sami przepisy, rzadko korzystamy z gotowych, to zakasałem rękawy, wziąłem kartkę i długopis i zacząłem sobie notować to, co mi się w głowie zaczęło wykluwać. Finalnie okazało się, że to co wyszło to raczej jak muffiny nie wygląda. Jakoś tak mało wyrośnięte jest. Ale wyszły z tego rewelacyjne ciastka, słodkie i cytrynowe. 
     

wtorek, 4 lutego 2020

Ekspresowe, ultra szybkie, bułki śniadaniowe

www.chleby.info

Te bułki, jak spora ilość dań na naszym blogu, powstały przez przypadek. 
     

wtorek, 28 stycznia 2020

Muffiny czekoladowe

www.chleby.pl

Właściwie było jak zawsze. Ania sobie wymyśliła, że by zjadła, a ja zakasałem rękawy i przystąpiłem do dzieła. Chociaż tak naprawdę to oboje robiliśmy. Właściwie to najpierw Ania wystrzeliła, że brownie by zjadła. Ale zaraz potem mówi, że nie, że właściwie to jakieś czekoladowe muffiny by chciała. W sumie dobrze, nie ma prostszego dania niż muffiny. Po prostu bierze się mąkę, jakiś płyn (wodę, mleko, itp.), proszek do pieczenia, dowolne dodatki, miesza się i piecze. W sumie całe przygotowania zwykle trwają tyle, co nagrzewanie piekarnika. Tak, dlatego właśnie lubimy muffiny. I lubimy je też dlatego, że po prostu są pyszne.
     

wtorek, 21 stycznia 2020

Wspomnienie PRL - Pikantne kiełbaski sojowe z pieczarkami

www.chleby.info

Dzisiaj chcielibyśmy przybliżyć Wam czasy minionego ustroju. Słusznie minionego. Chociaż, jak tam sięgamy pamięcią, przypominamy sobie momenty, które nawet trochę zabawne były. Zabawne teraz, z perspektywy czasu. Bo wtedy pewnie wcale takie nie były. Wtedy to w ogóle niewiele zabawnych rzeczy było. Szara smutna rzeczywistość z dość ograniczonymi perspektywami (chociaż z drugiej strony, jak tak się teraz nad tym zastanawiam, dokładnie tymi sami słowami można by było dzisiejsze czasy opisać). Ale, czyniąc drobną dygresję, posłużę się zdaniem, które wymyśliłem kilka lat temu: „Życie jest jakie jest, a każdy ma to, na co się odważy”. No właśnie… Problemem minionego ustroju było to, że o tę właśnie odwagę było trudno, każda próba odstępstwa od normy (czyli od wegetacji) była tępiona i karana. Teraz, po latach, możemy z mieszanym sentymentem i lekkim uśmiechem na ustach powspominać sobie.
     

wtorek, 14 stycznia 2020

Bardzo łatwy chleb pszenno-żytni

www.chleby.info

Za każdym razem sobie powtarzam, że tym razem zrobię chleb na zakwasie, tym razem już na pewno. Ale z zakwasowym to sporo roboty jest. Najpierw zaczyn za 12 godzin musi wyrastać, potem miesza się z mąką i pierwsze wyrastanie kolejne 12 godzin, drugie wyrastanie też ze 12 godzin… A potem nadchodzi niedziela, godzina 16 i orientuję się, że na poniedziałek nie ma pieczywa na kanapki do pracy. No i znowu na szybko chleb na drożdżach trzeba robić. Nie to żebym nie lubił. Wręcz przeciwnie, bardzo lubię. Ale przydałoby się też więcej zakwasowych na blogu, bo wiem, że Wy lubicie i bardzo sobie cenicie. Może więc następnym razem…
     

wtorek, 7 stycznia 2020

Muffiny piernikowo-czekoladowe

www.chleby.info

Witajcie w nowym roku. Mam nadzieję, że w Sylwestra bawiliście się co najmniej tak dobrze jak my. A pierwszy wpis w nowym roku zaczniemy od pewnej historii. Znaczy się jak zawsze, nic nowego. Bo zawsze się zastanawiałem czy jest muffin czy muffina. Znaczy się rodzaj męski czy żeński. Prawdę mówiąc nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale rozważanie nad tym przypomniało mi historię z lat młodzieńczych. Jako, że moje młodzieńcze lata do łatwych nie należały, tak więc w tej historii gdzieniegdzie, tu i tam, pojawiać się będą wyrazy dość nieprzyzwoite. Ale pojawiać się muszą, żeby oddać ducha tamtych czasów. Chodzi mianowicie o pewną batalię językową, która miała miejsce, gdy byłem jeszcze nastoletnim dresiarzem.
     
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...