wtorek, 9 kwietnia 2019

Wyprawka na Wielkanoc, czyli kiełbasa świąteczna i chleb wielkanocny

www.chleby.info

Wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc. Spacerując po osiedlu, czujemy jak z otwartych okien zaczyna wydobywać się zapach soczystych mięsiw, słodkich babek, ostrość chrzanu (swoją drogą polecamy nasz przepis na chrzan). Nie będziemy pisali o obowiązkach typu sprzątanie. Jeżeli zmobilizujcie się całą rodziną to w 2 dni załatwicie temat. A potem pozostanie się wam tylko cieszyć błyskiem czystych okien. Chyba nie ma innego okresu w ciągu roku, w którym tak fantastycznie pachniałby płyn do mycia okien i płyn do podłóg. Ten zapach czystości zapamiętamy jeszcze przez dłuższy czas. 
     
Ale nie o sprzątaniu będzie mowa. Zapoznając się z historią tego święta natknęliśmy się na przeróżne zwyczaje i obyczaje. O śmigusie-dyngusie, pisankach, śniadaniu wielkanocnym czy palmie na Niedzielę Palmową chyba nie trzeba Wam przypominać. Ale czy znacie takie coś jak kurek dyngusowy czy pogrzeb żuru i śledzia? Pogrzeb żuru i śledzia był widowiskowym pożegnaniem się z Wielkim Postem. Z wielką satysfakcją przybijano rybę do drzewa, a garniec z żurem zakopywano w ziemi lub wylewano. W ten sposób karano te dwie potrawy za to, że „przez sześć niedziel wyganiały z jadłospisu mięso”. Ale kurek to dopiero ciekawy obyczaj! W Poniedziałek Wielkanocny młodzieńcy na dwukołowym wózku wozili koguta. Kogut w staropogańskiej tradycji symbolizował siły witalne. Kogut piał głośno, bo wcześniej karmiono go ziarnem namoczonym w spirytusie. Prowadzący wózek rozśpiewani młodzieńcy chodzili od domu do domu i zbierali datki. Ehh… Kiedyś to potrafili się bawić.

No ale również nie o pijaństwie będzie mowa. Choć zapewne ci kawalerowie podkradli trochę tych namoczonych ziaren kogutowi. Jest jeszcze jeden bardzo ważny obyczaj. A mianowicie święcenie koszyczka wielkanocnego. Co Wy wkładacie do koszyczka? U nas są to:

1. Mięsiwo lub kiełbasa, które zapewniają zdrowie, płodność i dostatek
2. Chleb dla dobrobytu i pomyślności
3. Sól, która symbolizuje prostotę życia, dodaje smaku i chroni przed zepsuciem
4. Jajko jako symbol życia
5. Baranek oznaczający pokorę i łagodność
6. Chrzan symbolizujący siłę fizyczną
7. Ciasto jako znak umiejętności i doskonałości

Koszyczek wykładamy białą, odświętną serwetką i przyozdabiamy zielonymi gałązkami na znak nieśmiertelności i odrodzenia. W moim rodzinnym domu był to barwinek. Ale może to być bukszpan czy bazie.

A jeśli chodzi o baranka to nasz niestety nie dotarł na czas (pewnie nie wrócił z imprezy od koguta). Zastąpiliśmy więc go coraz to modniejszym zajączkiem.

Nie zapomnijmy też o nowym zwyczaju, który jak mniemam przywędrował do nas z Zachodu. Chodzi tu o zajączka, czyli obdarowywanie, szczególnie najmłodszych, drobnymi prezentami. Trudno nam się ustosunkować do tego zwyczaju. Miejmy nadzieję, że nie przyczyni się do konsumpcyjnego traktowania tego święta tak jak ma się to w przypadku świąt Bożego Narodzenia. 

Ale przejdźmy do konkretów. Mamy dla Was dzisiaj aż dwa przepisy. Jeden na kiełbaskę do koszyczka. Pyszną, aromatyczną, lekko podsuszoną, gdyż taką lubimy najbardziej. A jak wiadomo do kiełbaski najlepszy jest chleb, to i na niego przepisem Was uraczymy. Chlebek jest pyszny i bardzo łatwy w przygotowaniu. Nie zajmuje dużo czasu więc możemy go zrobić nawet w ostatniej chwili.
To będzie nas zajączek dla Was. Życzymy Wam zatem ciepłych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych i zapraszamy po przepisy poniżej.

www.chleby.info


Kiełbasa świąteczna:
3 kg łopatki wieprzowej
54 g peklosoli
3,5 g pieprzu czarnego
2 g cukru
2 ząbki czosnku
Jelita wieprzowe

Łopatkę kroimy w 5 cm kostkę, dodajemy sól peklową, dokładnie mieszamy i wkładamy do lodówki na 48 godzin. Po tym czasie rozdrabniamy w maszynce do mielenia mięsa na sitku 7 mm. Mięso mieszamy dodając przyprawy, aż masa nabierze kleistości. Następnie napełniamy mięsem wcześniej namoczone jelita wieprzowe i okręcamy w odcinki po ok. 40 cm. Ewentualne pęcherze powietrza przekłuwamy szpilką. Następnie kiełbasę wieszamy na kijach wędzarniczych i zostawiamy na ok 2-3 godziny w temperaturze pokojowej. Potem musimy kiełbasy osuszyć w lekko ciepłej wędzarni aż ich powierzchnia będzie sucha. Kiełbasy wędzimy gorącym dymem o temp. 60 stopni przez około 2 godziny aż do uzyskania jasnobrązowej barwy. Zwiększamy temperaturę do 80 stopni na około 30 minut. Temperatura wewnątrz kiełbasy powinna wynosić około 72 stopnie.

Można jeść kiełbasę od razu, ale można też powiesić na tydzień, albo trochę dłużej w przewiewnym miejscu. My wieszamy pod sufitem w kuchni i po tygodniu mamy perfekcyjnie ususzoną, fantastyczną kiełbasę. Nic więcej nam do szczęścia nie potrzeba.

www.chleby.info


Chleb wielkanocny:
400 g mąki pszennej jasnej (typ 650)
100 g mąki jasnej żytniej (typ 720)
300 ml letniej wody
1,5 łyżeczki soli
1,5 łyżeczki cukru
2 łyżeczki drożdży instant (albo ok. 20 g świeżych)

Wszystkie składniki łączymy ze sobą. Ciasto zagniatamy w maszynie lub ręcznie aż utworzy się nam elastyczna kulka, która nie będzie lepiła się do dłoni (ok. 7 minut robotem kuchennym lub 15 minut ręcznie). Wkładamy do miseczki, przykrywamy bawełniana ściereczka i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. Po tym czasie przekładamy ciasto do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką. W keksówce ciasto powinni wyrastać kolejną godzinę również przykryte ściereczką (aż wyrośnie do brzegów formy). Po wyrośnięciu chleb oprószamy mąką i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 45 minut.

Smacznego!

3 komentarze:

  1. Kurcze, u mnie w domu nigdy nie było takiego parcia na sprzątanie przed Wielkanocą. Jak już to w pierwsze ciepłe dni się cały dom ogarniało. Przed świętami każdy miał luz :) Na pewno wypróbuję przepisu na kiełbę. Wygląda przesmacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że są ludzie, którzy nie idą na łatwiznę i przygotowują samodzielnie rzeczy, które włożą do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie kiełbasy w koszyku nie ma, ale chętnie wypróbuję chlebek na drożdżach. Dawno takiego nie robiłam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...