piątek, 29 kwietnia 2016

Likier krówkowy (z masy kajmakowej)

Likier krówkowy (z masy kajmakowej)

Parę dni temu opublikowaliśmy przepis na likier krówkowy z cukierków. Teraz mamy podobny, ale nieco prostszy w wykonaniu, taki dla leniuszków, z gotowej masy kajmakowej. Ten jest nieco inny w smaku i nieco mocniejszy. Zrobiliśmy tak żebyśmy mieli dwa różne likiery krówkowe. Zdecydowanie oba są godne polecenia, co jakiś czas będziemy je robić, warto mieć na wszelki wypadek taki pod ręką. Ten jest mniej złożony, nie ma ani kawy, ani wanilii. Ale nie bójcie się, jest równie smaczny. A robi się go błyskawicznie.
     

środa, 27 kwietnia 2016

Likier krówkowy (z cukierków)


Likier krówkowy (z cukierków)

Zwlekałem z tym chyba z pół roku, albo i dłużej. Madzia chciała taki prosty likier z krówek, taki kobiecy, delikatny. Ona lubi takie cukierkowe likiery. Robiłem z kukułek, z raczków, z wertersów, ice'ów i sam nie wiem co jeszcze. No i męczyła mnie Madzia o te krówki i męczyła. A ze mną jest tak, że jak mówię, że coś zrobię to zrobię. I nie trzeba mi co pół roku przypominać :) Zresztą wiecie jak to jest: nalewki długo dojrzewają i pomysły na nie też muszą długo dojrzewać. Chociaż akurat ta krówkowa nie wymaga dojrzewania. Już 1-2 dni po zrobieniu nadaje się do picia.

Zabrałem się więc do roboty i właściwie zrobiłem dwa rodzaje tego likieru. Jeden, dość niskiej mocy, z cukierków i drugi, trochę mocniejszy, z gotowej masy kajmakowej. Ten z cukierków ma nieco bardziej złożony smak, bo i kawę dodałem, i wanilię. Ale temu z masy kajmakowej (przepis będzie za kilka dni) też niczego nie brakuje, więc śmiało możecie zrobić oba i porównać smaki. Ten drugi jest bardziej dla leniuchów, nic właściwie nie trzeba w nim robić. A tutaj na rozpuszczanie krówek trzeba z pół godziny poświęcić. Ale do rzeczy...
     

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Najprostszy chleb pszenny z chrupiącą skórką

Najprostszy chleb pszenny z chrupiącą skórką

Dzisiaj mamy dla Was coś zupełnie nowego. Tak, wiemy, wiemy, zwykły prosty pszenny chleb jakby nowością na naszym blogu nie jest. Ale ten chleb ma taką skórkę, jakiej jeszcze nie robiliśmy. Jest bardzo chrupiąca, ale jednocześnie wcale nie twarda, coś jak na chlebie baltonowskim. Od teraz ten patent będziemy zdecydowanie wcześniej stosować. W ciągu kilku chwil robi się specjalną pomadę, którą smaruje się chleb tuż przed pieczeniem. I to właśnie ta pomada daje taki efekt. A podpatrzyliśmy ją u Joanny na blogu Grunt to przepis.
     

sobota, 23 kwietnia 2016

Łatwy chleb pszenny na drożdżach

Łatwy chleb pszenny na drożdżach

Zachciało nam się chleba, takiego prostego, zwykłego, pszennego. Czasami mamy takie zachcianki. Ale było jedno kluczowe założenie: ma mieć fajną grubą i twardą skórkę, ale jednocześnie bardzo miękki środek. Jak to osiągnąć? Właściwie sprawa była prosta, bo kiedyś przypadkiem taki efekt osiągnęliśmy jak bułki piekliśmy. Teraz więc już wiedzieliśmy co zrobić żeby skórka była gruba i twarda. Po prostu do wyrastania wsadzić chleb do piekarnika i grzać na jakieś 45 stopni. Wierz chleba się porządnie wysuszy i będzie taki jak chcemy. A wymyślić resztę przepisu to już był dla nas najmniejszy problem. Zatem będzie to tak:
     

czwartek, 21 kwietnia 2016

Pszenno-żytni chleb ziołowy (z rozmarynem)

Pszenno-żytni chleb ziołowy (z rozmarynem)

Pszenno-żytni chleb ziołowy (z rozmarynem)

Staramy się wymyślać coraz to nowe chleby żeby wzbogacać nasz blog o ciekawe przepisy. Żebyście Wy mieli z czego korzystać. Ostatnio znowu mamy fazę na coraz to nowsze chlebowe przepisy, staramy się za każdym razem inny chleb robić. Tym razem mamy więc dla Was naprawdę dobry chleb, fajnie chrupiący, ze zwartym miąższem. Pszenno żytni z dodatkiem rozmarynu. Zioła fajnie pozostają w tle, nie są nachalne, nie dominują. Czuć je gdzieś z tyłu. Kanapki z takim chlebem zyskują dodatkową nutę smaku. Jest tylko jeden haczyk: do upieczenia go potrzebny będzie garnek żeliwny. Bez niego ani rusz. To znaczy oczywiście możecie ten chleb upiec bez garnka żeliwnego, ale nie będzie on taki sam jak ten. Przede wszystkim struktura skórki będzie zupełnie inna, to właśnie pieczenie w bardzo wysokiej temperaturze (która jest wewnątrz takiego garnka) jest za nią odpowiedzialna.
     

wtorek, 19 kwietnia 2016

Pikantny ciemny chleb pszenno-żytni z orzechami

Pikantny ciemny chleb pszenno-żytni z orzechami

Do zrobienia tego chleba zainspirowała nas wizyta w Atelier Amaro. Och, cudownie tam było, ale właściwie to nie o tym chcieliśmy pisać. Między daniami podano nam pieczywo, między innymi właśnie czarny chleb. Tak nam się on spodobał, że postanowiliśmy też jakiś taki zrobić. Oczywiście ten nasz nie ma nic wspólnego z tamtym. Tamten był czarny, bo miał dodatek palonego siana. My na palenie siana ani nie mamy warunków, ani ochoty. Ale mając na uwadze ten chleb opracowaliśmy własną recepturę. Chcieliśmy pobawić się tutaj smakami, zrobić coś innego. Okazało się, że wyszło doskonale, nasza receptura była trafiona za pierwszym razem, nawet nie trzeba było robić powtórek i nic modyfikować. Jak się okazało nasz chleb nie wyszedł czarny tylko lekko brązowy, ale nie miało to aż tak dużego znaczenia, nie nastawialiśmy się jakoś specjalnie na czarny. Ten czarny od Amaro był tylko taką luźną inspiracją.
Zachęcamy do takiej zabawy w kuchni, do eksperymentowania i łączenia smaków. I oczywiście zachęcamy do zrobienia tego chleba. Ma wyraźnie orzechowy smak, kawa jest gdzieś z tyłu. Czuć ją, ale nie stanowi głównego smaku. A gdzieś w tle przyjemnie majaczy ostry smak chili.
     

niedziela, 17 kwietnia 2016

Pszenno-żytni chleb na zakwasie

Pszenno-żytni chleb na zakwasie

Pszenno-żytni chleb na zakwasie

Przepis na ten chleb znalazłem gdzieś w internetach. Nie pamiętam nawet gdzie. Ale konstrukcja tego przepisu mówi mi, że jako żywo musi to być przepis pana Hamelmana. Znam doskonale jego przepisy i wszędzie je poznam. W końcu znać w nich rękę mistrza. Nie wiem czy to oryginalny Hamelman czy po różnych przeróbkach i tak sobie krąży w przestrzeni internetowej, ale mogę powiedzieć, że chleb jest świetny. Ma fajną, niebyt twardą skórkę i idealny miąższ. Odrobina mąki żytniej dodaje mu charakteru.
     

sobota, 16 kwietnia 2016

Pesto z bazylii

Pesto z bazylii

O makaronach czytamy, makarony oglądamy, makarony jemy. Zawsze i w każdej ilości. My po prostu lubimy makarony. Zwykle są to dania naprawdę proste i wyjątkowo smaczne. Jak nie macie pomysłu na obiad, a potrzebujecie coś na szybko to makaron zawsze Was uratuje. My czasami robimy makaron sami, ale nie jesteśmy aż tak ortodoksyjni, dopuszczamy także możliwość kupienia go w sklepie. Tym bardziej, że nie każdy kształt makaronu potrafimy zrobić. Dlatego u nas w kuchennej szafce zawsze jakaś taka dyżurna paczka musi być. Na wszelki wypadek. A teraz właśnie naszła nas ochota na pesto z makaronem. Pyszne i naprawdę proste i szybkie.

Cała rzecz z tym pesto wzięła się od artykułu Pasta i basta! Weszliśmy tam i napatrzeć się nie mogliśmy. Takie dania, takie zdjęcia... Eeehh... A że - jak pisaliśmy - makarony uwielbiamy, nie mogliśmy się oprzeć i też coś w tym temacie postanowiliśmy zrobić. A że lubimy dania szybkie i proste więc pomysł padł właśnie na pesto. Wbrew pozorom to naprawdę banalna sprawa, zrobicie je szybciej niż będzie się gotował makaron. Zachęcamy do spróbowania. Jesteśmy pewni, że jak raz zrobicie to już nigdy nie sięgniecie po sklepowe pesto.
     

czwartek, 14 kwietnia 2016

Ser żółty stirred-curd cheddar

Ser żółty stirred-curd cheddar

Kolejny cheddar na naszym blogu. Po farmhouse przyszła pora na sirred-curd. W ogóle powoli zaczynamy się w te żółte sery wciągać i mamy nadzieję, że nieco częściej będą gościły u nas w domu. A co za tym idzie i na blogu. Trochę jest przy takim serze pracy (przede wszystkim trzeba pilnować odpowiednich temperatur), ale jego smak wynagradza wszelkie trudy i niedogodności. Naprawdę smakuje wybornie. Ten ser miał - póki co - najpiękniejszy zapach ze wszystkich naszych serów. Pachniał intensywnie, ale łagodnie. Taki zapach sera o wyraźnym smaku.
     

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Mielonka z łopatki

Mielonka z łopatki

Mielonka z łopatki

Lubimy wszelakie konserwy. To znaczy nie takie ze sklepu, od tych trzymamy się z daleka. Nie wiadomo co w nich jest. A my lubimy wiedzieć co jemy. Konserwy mają tę zaletę, że długo można je trzymać w lodówce (sklepowe to nawet poza lodówką, ale jak już mówiliśmy - o nich pisać nie będziemy) i łatwo użyć do zrobienia np. kanapek. Poza tym taka konserwa to wspomnienie dzieciństwa i beztroski. A my lubimy takie sentymentalne podróże. Dlatego właśnie postanowiliśmy zamknąć w słoiku kawałek łopatki, w postaci mielonki, w postaci konserwy właśnie. Wyszło naprawdę pysznie, ostatnio każdego ranka szykujemy sobie z nią kanapki do pracy.
     

sobota, 9 kwietnia 2016

Pulpety w sosie grzybowym

Pulpety w sosie grzybowym

Dzisiaj chcieliśmy przedstawić proste obiadowe danie, czyli pulpety. Staramy się na blogu zamieszczać dania proste, tak żeby każdy miał możliwość je zrobić. Potrawy rodem z francuskiej restauracji znajdziecie na innych blogach. U nas ma być domowo i przytulnie. I przede wszystkim smacznie. Dlatego właśnie wzięliśmy się za pulpety. Jest domowo, jest prosto i jest smacznie. Bardzo często chadzamy na klopsiki (czyli pulpety właśnie) do pewnego szwedzkiego sklepu z wyposażeniem wnętrz. Kurcze, lubimy te klopsiki, są naprawdę smaczne. Kiedyś zrobimy identyczne i wrzucimy na bloga przepis. A tymczasem prezentujemy Wam nasze własne pulpety w sosie grzybowym.
     

czwartek, 7 kwietnia 2016

Imbirówka - nalewka imbirowa

Imbirówka - nalewka imbirowa

Nie każdy lubi imbir. To dość ostra w smaku roślina. Ale tę nalewkę zdecydowanie warto zrobić. Jest w niej wszystko: i ostrość imbiru i lekka słodycz. Wszystko fajnie współgra ze sobą. Chociaż zaliczylibyśmy ją raczej do grona wytrawnych. A warto ją zrobić chociażby po to żeby mieć w swoim "archiwum" i wiedzieć jak smakuje. Nawet jeśli wam nie zasmakuje (w co wątpię) to zawsze wśród znajomych znajdzie się chętny. I długo będzie pamiętał i wspominał prezent jakim go obdarujecie :)
     

wtorek, 5 kwietnia 2016

Nalewka plebana

Nalewka plebana

Nalewka plebana. Nie wiemy zupełnie skąd taka nazwa. Czy to może jakiś ksiądz pleban potajemnie na zakrystii produkował? W sumie nie bylibyśmy zaskoczeni. W każdym razie przepis znaleźliśmy na pewnym alkoholowym forum. Jest to prosta nalewka, niewymagająca dużo pracy, ciężko o coś prostszego. A jej smak jest odwrotnie proporcjonalny do nakładu włożonej pracy. Łatwo się robi i doskonale smakuje.

Dysponujemy jedynie 3 litrowymi słoikami i staraliśmy się tak dobrać proporcje żeby taki 3 litrowy słoik wystarczył. Niestety źle coś policzyliśmy i wyszło nieznacznie powyżej 3 litrów. Rozlaliśmy więc do dojrzewania na 2 słoiki. Zatem albo też zróbcie w dwóch trzylitrowych słojach (lub dwóch dwulitrowych), albo użyjcie jednego większego. Ewentualnie nieco mniej zróbcie. To już do waszej decyzji zostawiamy.
     

niedziela, 3 kwietnia 2016

Chleb pszenny na zakwasie żytnim (chleb z Vermont)

Chleb pszenny na zakwasie żytnim (chleb z Vermont)

To taka nasza wariacja na temat chleba z Vermont, czyli jednego z chlebów z chlebowej biblii Hemelmana. Autor przedstawia tam dwie wersje chleba z Vermont. Są one pieczone na zakwasie pszennym. Zrobiliśmy obie wersje, ale ciekawość kazała nam zrobić je jeszcze raz, tym razem na zakwasie żytnim. Bo nawet tak z pozoru mało istotna zmiana znacząco wpływa na smak, wygląd i konsystencję chleba. Okazało się, że na zakwasie żytnim jest inny, ale również niezwykle smaczny. Dlatego właśnie dzielimy się z Wami naszymi przemyśleniami.
     

piątek, 1 kwietnia 2016

Nalewka jabłkowa korzenna

Nalewka jabłkowa korzenna

Kolejna jabłkowa nalewka na naszym blogu. Testujemy wszelakie jabłkowe połączenia, z czym się da. Tym razem z domieszką przypraw korzennych. Takie przyprawy idealnie pasują do jabłek.
     
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...