sobota, 16 kwietnia 2016

Pesto z bazylii

Pesto z bazylii

O makaronach czytamy, makarony oglądamy, makarony jemy. Zawsze i w każdej ilości. My po prostu lubimy makarony. Zwykle są to dania naprawdę proste i wyjątkowo smaczne. Jak nie macie pomysłu na obiad, a potrzebujecie coś na szybko to makaron zawsze Was uratuje. My czasami robimy makaron sami, ale nie jesteśmy aż tak ortodoksyjni, dopuszczamy także możliwość kupienia go w sklepie. Tym bardziej, że nie każdy kształt makaronu potrafimy zrobić. Dlatego u nas w kuchennej szafce zawsze jakaś taka dyżurna paczka musi być. Na wszelki wypadek. A teraz właśnie naszła nas ochota na pesto z makaronem. Pyszne i naprawdę proste i szybkie.

Cała rzecz z tym pesto wzięła się od artykułu Pasta i basta! Weszliśmy tam i napatrzeć się nie mogliśmy. Takie dania, takie zdjęcia... Eeehh... A że - jak pisaliśmy - makarony uwielbiamy, nie mogliśmy się oprzeć i też coś w tym temacie postanowiliśmy zrobić. A że lubimy dania szybkie i proste więc pomysł padł właśnie na pesto. Wbrew pozorom to naprawdę banalna sprawa, zrobicie je szybciej niż będzie się gotował makaron. Zachęcamy do spróbowania. Jesteśmy pewni, że jak raz zrobicie to już nigdy nie sięgniecie po sklepowe pesto.
     
Potrzebujemy:

garść orzeszków piniowych
2 ząbki czosnku
pęczek świeżej bazylii
szczypta soli
oliwa z oliwek
kawałek parmezanu

Do przygotowania pesto potrzebujemy moździerza albo blendera. My osobiście wolimy używać moździerza, gdyż łatwiej jest panować nad stopniem rozdrobnienia poszczególnych składników.

Najpierw w moździerzu rozcieramy czosnek z solą. Następnie partiami dodajemy wcześniej posiekaną bazylię, a później orzeszki piniowe. Na sam koniec dodajemy starty wcześniej parmezan i oliwę (ilość wg. uznania, do osiągnięcia pożądanej konsystencji).

Pesto takie możemy przechowywać do dwóch dni w lodówce. Wystarcza do przygotowania porcji makaronu dla dwóch osób.

A w wolnej chwili zachęcamy do zapoznania się z innymi artykułami poradnikowo-inspirującymi na Westwing Home and Living.

Smacznego!


Pesto z bazylii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...