czwartek, 31 grudnia 2015

Polędwica suszona a’la parmeńska

Polędwica suszona a’la parmeńska

Witajcie sylwestrowo! Mamy nadzieję, że będziecie się dzisiaj dobrze bawić. Bo my zamierzamy :) Ale jeszcze zanim wyruszycie tam, gdzie wyruszyć macie w planach mamy dla was ostatni w tym roku przepis. Ta wędlina co jakiś czas gości u nas w domu. Jest rewelacyjna, a roboty z nią nie ma praktycznie żadnej, robi się sama. To surowa, suszona wędlina, coś na wzór tych parmeńskich. Pokrojona w bardzo cienkie plastry smakuje naprawdę wybornie. My lubimy spożywać ją bez niczego, tak samodzielnie. Po prostu siadamy przed telewizorem, włączamy jakiś film i zjadamy plasterek za plasterkiem. Tak zamiast popcornu.

Ta wędlina przewija się na wielu blogach kulinarnych. Jednak my zrobiliśmy ją nieco inaczej. Właściwie w każdym przepisie jaki znaleźliśmy jest wymagane obtoczenie mięsa w cukrze. Ewentualnie jest też dodatek innych przypraw. My nie widzimy uzasadnienia dla tego cukru, zupełnie nie wiemy po co on tam jest. A skoro nie wiemy to wykluczamy. Poza tym chcieliśmy postawić na minimalizm. Ta wędlina sama w sobie jest tak dobra, że nadmierny dodatek przypraw nic dobrego tutaj nie uczyni. Dlatego też my użyliśmy tylko soli (która akurat jest niezbędna) i ziaren kolendry, które nadały delikatnego dodatkowego smaku. Nic więcej nie jest potrzebne. Poza czasem i pończochą :)

Przejdźmy zatem do przepisu, bo zaraz noc nas zastanie i nowy rok przegapicie.
     

niedziela, 27 grudnia 2015

Nalewka cytrynowa z miętą

Nalewka cytrynowa z miętą

Miałem w planach zrobić nalewkę rosyjską. Nie wiem skąd taka nazwa, może to jakiś starorosyjski przepis? Taka z suszonymi śliwkami, miętą, skórkami cytrusów i paroma innymi rzeczami. Kupiłem wszystko co trzeba, zastanowiłem się i zrezygnowałem. Stwierdziłem, że nie chcę jednak jej robić. Popatrzyłem na proporcje składników, policzyłem chwilę i wyszło mi, że byłaby to naprawdę mocna nalewka. A my przecież nie lubimy mocnych. Picie takiego czegoś to dla nas żadna przyjemność. Ale świeża mięta kupiona, lada moment będzie już zeschnięta. Trzeba coś z nią zrobić. Wymyśliłem więc ten przepis na nalewkę cytrynowo-miętową. To lekki napój, zawartość alkoholu waha się pewnie w okolicy 20%. Tak jak lubimy. Madzia zarzuciła jeszcze pomysł żebym zrobił jabłkowo-miętową, żeby miała taką alkoholową wersję Tymbarka :) Plan dobry, wkrótce o tym pomyślę.
     

środa, 23 grudnia 2015

Kawowy likier z cukierków Kopiko

Kawowy likier z cukierków Kopiko

Więc tak... Kolejny cukierkowy produkt spod szyldu Marder&Marder Distillery. Madzia uwielbia te likiery na cukierkach. Zresztą trudno się jej dziwić, one są naprawdę smaczne. Ja też często ukradkiem moczę w nich dzioba. Jeżeli czasami wpadają do was znajomi to zdecydowanie powinniście mieć jakąś taką butelczynę na podorędziu. U nas powoli robi się tak, że znajomi zaczynają do nas wpadać nie po to, że się za nami stęsknili tylko po prostu na testowanie kolejnych likierów i nalewek. A niech im będzie, każdy powód do odwiedzin jest dobry.

Jeszcze tylko z kronikarskiej dokładności przypomnimy poprzednie cukierkowe trunki, tak żebyście nie musieli szukać jeśli najdzie was ochota na zrobienie:


A teraz pora na ostatni w tym roku kawowy likier na cukierkach kopiko. Jeśli Madzia wymyśli jakieś kolejne specjały to pojawią się one na blogu pewnie bliżej wiosny. Właściwie nie "jeśli", a "jak tylko". Bo, że wymyśli to nie mam wątpliwości.
     

sobota, 19 grudnia 2015

Likier z cukierków raczków

Likier z cukierków raczków

Jakiś czas temu wspominałem o cukierkowych likierach, które co jakiś czas robię dla Madzi. Ostatnio był likier na cukierkach Werther's Original i zapowiadałem wtedy kolejne. Jak się pospieszycie to jeszcze przed świętami zdążycie zrobić. Taki likier to zarówno fajna rzecz żeby na stół postawić i gości poczęstować jak również fantastyczny pomysł na prezent dla bliskich. Zwłaszcza kobiety się ucieszą. To delikatny napitek, w sam raz do spożywania na babskich imprezach.

Ten likier na raczkach oparłem na identycznym pomyśle co wcześniejszy na werthersach. Pomysł sprawdzony więc nie było potrzeby nic zmieniać. Jeżeli lubicie raczki to ten likier pokochacie. Taka raczkowa esencja lekko wzmocniona alkoholem. I wcale nie za słodkie, przekonałem się że można cały wieczór przy tym przesiedzieć i w gronie przyjaciół wypić butelkę bez najmniejszego problemu.
     

wtorek, 15 grudnia 2015

Labneh bil zayit, czyli marynowane w oliwie kulki serowe

Labneh bil zayit, czyli marynowane w oliwie kulki serowe

Jakieś dwa tygodnie temu wrzucaliśmy przepis na ser jogurtowy. Wspominaliśmy wówczas, że część tego sera przerobiliśmy na arabską przekąskę labneh bil zayit, czyli serowe kulki marynowane w oliwie. Obtoczone w różnych przyprawach. Oryginalnie robi się je właśnie z labneh, czyli arabskiego sera jogurtowego. Ale nam zostało jeszcze trochę normandzkiego sera Neufchâtel (również niedawno robiliśmy i wrzucaliśmy przepis) więc część zrobiliśmy wedle zaleceń, a część właśnie z neufchatela. Obie wersje były równie smaczne.

Akurat fajnie się składa, że jest połowa grudnia. A czemu fajnie się składa? Ano temu, że zaraz święta. Ale co mają święta tutaj do rzeczy? Bardzo wiele mają. Bo te marynowane kulki serowe można w ramach przekąski podać na świąteczny stół. Tak dobrze się prezentują, że bez problemu znajdą tam swoje miejsce. Ale to nie wszystko. Te kulki naprawdę prezentują się rewelacyjnie. Tak dobrze, że doskonale spisałyby się jako świąteczny prezent dla bliskich. Akurat teraz jest dobry moment żeby zacząć je robić, do świąt będą gotowe. I możecie nam wierzyć, że obdarowana nimi osoba naprawdę się ucieszy.
     

piątek, 11 grudnia 2015

Domowa nutella

Domowa nutella

Tym razem mamy smakołyk bardziej dla waszych dzieci niż dla was. Ale z drugiej strony przecież dorośli też lubią nutellę. Mamy zatem smakołyk dla każdego, dla dużego i małego. Taka szybka pasta czekoladowa do smarowania pieczywa, coś na wzór nutelli. Jak zapewne wiecie, staramy się unikać gotowych sklepowych produktów. Wszystko co możemy zrobić sami to robimy. Teraz więc zachciało się nam nutelli właśnie. Ale nie kupimy przecież... Jasne, łatwej by było. Ale my wymyśliliśmy równie łatwy i szybki przepis. Taką domową nutellę zrobicie szybciej niż mielibyście iść do sklepu. Spróbujcie, nie będziecie żałować.
     

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Pasta kanapkowa z sera neufchatel

Pasta kanapkowa z sera neufchatel

Niedawno prezentowaliśmy przepis na normandzki ser Neufchâtel, a teraz dajemy pomysł jak ten ser wykorzystać. Niby pasta serowa żadnym wielkim odkryciem nie jest, jednak ta wyszła tak dobra, że postanowiliśmy podzielić się z wami przepisem. W ogóle ten ser to bardzo wdzięczny temat do dalszego przetwarzania.

Szybka, przepyszna, idealna na kanapki pasta sprawdzi się w każdej sytuacji. Grubo posmarowana na chlebie może stanowić bazę kanapki. Można też posmarować cienko zamiast masła, a na wierzch dać wszystko, co wpadnie nam do głowy. Dobrze smakuje nawet z wędliną.
     

sobota, 5 grudnia 2015

Gęsta zupa rybna kokosowo-pomidorowa według Doroty Wellman

Kuchnia Lidla

Dzisiaj coś co bardzo lubimy, a nawet dwie rzeczy, które bardzo lubimy: zupa i ryby. Jeżeli o mnie chodzi, to mógłbym jeść zupy i ryby na okrągło, to moje dwie ulubione rzeczy. Madzia ani do jednego, ani do drugiego tak entuzjastycznie jak ja nie podchodzi, ale powoli się przekonuje, Więc jest dobrze. Dzisiaj postanowiliśmy więc połączyć obie te rzeczy o zrobiliśmy pyszną, esencjonalną zupę rybną. Mistrzostwo świata, musimy takie rzeczy robić częściej!

A przepis na tę zupę podpatrzyliśmy w książce o rybach, którą możecie zdobyć w Lidlu (do czego zresztą zachęcamy). O samej książce i o tym jak ją zdobyć pisaliśmy TUTAJ. Książka jest cudna i mieć ją po prostu trzeba. A żeby Was nieco zachęcić to przedstawiamy przepis autorstwa Doroty Wellman. I pamiętajcie: ryby są tak proste w obróbce, że naprawdę powinniście jeść je zdecydowanie częściej.
     

czwartek, 3 grudnia 2015

Ser jogurtowy

Ser jogurtowy, labneh

Grudzień nas już powoli zastał, a my wciąż w temacie serów. Za nami, kilka dni temu, normandzki ser neufchatel, przed nami jeszcze ze dwa przepisy serowe. Ufamy, że przydadzą się wam, bo domowe sery to, za przeproszeniem, niebo w gębie. W sklepie tego nie kupicie. A jeśli nawet kupicie to za ciężkie pieniądze. Tym razem mamy więc dla was ser jogurtowy. Banalnie prosty w zrobieniu i, jak sama nazwa mówi, robimy go nie bezpośrednio z mleka tylko z jogurtu właśnie. Od biedy można nawet zrobić ze sklepowego jogurtu, ale my proponujemy zrobić jogurt samemu, to nic trudnego. A jak zrobić jogurt możecie zobaczyć TUTAJ i TUTAJ.

Ten ser charakteryzuje się lekko kwaśnawym smakiem (charakterystycznym dla jogurtu) i dobrze komponuje z wszelakimi ziołami. Chociaż my zrobiliśmy go w wersji "czystej", bez dodatków.
     

wtorek, 1 grudnia 2015

Warsztaty kulinarne nad Stawami Milickimi z Kuchnią Lidla i Karolem Okrasą, czyli ryby są super!

Warsztaty kulinarne nad Stawami Milickimi z Kuchnią Lidla i Karolem Okrasą, czyli ryby są super!

Kilka dni temu mieliśmy przyjemność (wraz z innymi blogerami kulinarnymi) zwiedzać Stawy Milickie, czyli miejsce skąd Lidl bierze swoje ryby. I powiemy Wam zupełnie szczerze, że jesteśmy bardzo zaskoczeni. Pozytywnie. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. Bo nie była to jakaś fabryka ryb, gdzie nacisk jest położony głównie na ilość i nic więcej się nie liczy, tylko były to stawy hodowlane z prawdziwego zdarzenia! Takie, gdzie nacisk kładzie się na naturę, ekologię, ciszę, spokój i minimum ingerencji w środowisko naturalne. Wynikową tych wszystkich składników jest właśnie prawdziwy i naturalny smak tych ryb. Aby zachować naturalność stosuje się tutaj XIX wieczne metody hodowli. Tak żeby ryby miały środowisko jak najbardziej dopasowane do swojego naturalnego. Ale po kolei…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...