sobota, 29 sierpnia 2015

Chleb pszenno-żytni na zakwasie

Chleb pszenno-żytni na zakwasie

Madzia ostatnio goni mnie do pieczenia takich trochę zdrowszych chlebów. To znaczy nie samych pszennych.Od biedy pszenne, ale pełnoziarniste. Ale wolałaby żytnie. Z racji, że ja z kolei średnio lubię żytnie poszliśmy na kompromis i wymyśliłem przepis na chleb pszenno-żytni. Chciałem wymyślić przepis na taki w miarę szybki chleb na zakwasie, taki, którego nie robi się dobę czy dłużej. I chyba się udało. Wyszedł naprawdę dobrze. Miękki środek i dopełniające smaku pestki dyni i płatki czosnku.

wtorek, 25 sierpnia 2015

Nalewka cytrynowa

Nalewka cytrynowa

Dzisiaj nalewka cytrynowa. Prosta w zrobieniu i szybka, w porównaniu z innymi nalewkami. Czyli w zasadzie same zalety. I ma cudowny żółtawy kolor, naprawdę nieźle się prezentuje. A robić ją można przez cały rok, bo przecież cytryny są zawsze w sprzedaży. Czyli właściwie nie ma wad. W ogóle cytryna to wdzięczny temat do nalewek. Często można ją spotkać jako drugoplanowego bohatera. Tym razem zagrała, całkiem udanie, pierwsze skrzypce.

Przepis, jeśli się nie mylę, podpatrzyłem na fajnym nalewkarskim blogu Pracownia Nalewek.

piątek, 21 sierpnia 2015

Ser Farmhouse Cheddar

Ser Farmhouse Cheddar

Ser Farmhouse Cheddar

Ser Farmhouse Cheddar

Nasz pierwszy żółty ser. Nasze dziecko, mógłbym powiedzieć. Długo się skradaliśmy, czailiśmy, aż w końcu Madzia stanęła na wysokości zadania i zrobiła. Na pierwszy rzut wybraliśmy prosty ser, łatwy w zrobieniu. I jednocześnie dość krótko dojrzewający, żeby nasza cierpliwość nie była aż tak bardzo na próbę wystawiona. Ser w typie cheddara. W bólach wytrwaliśmy ten miesiąc dojrzewania, spróbowaliśmy i... I tak nam zasmakowało, że Madzia od razu dwa kolejne sery nastawiła. Tym razem już znacznie dłużej dojrzewające więc w tym roku raczej już się przepisów nie doczekacie. Ale co ma wisieć nie utonie. Jak nie w tym, to w kolejnym, w końcu bloga nie zamykamy. Jeden z tych serów to też cheddar, ale inny, a drugi to Monterey Jack. A jak uda nam się od kumpla wysępić przepis to i wkrótce może uda mi się namówić Madzię na gruyere. Kumplowi wychodzi taki pyszny, że jak pierwszy raz spróbowałem to mi kapcie z wrażenia spadły. Liczę, że i nam taki wyjdzie.
     

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Ryba zapiekana z porami pod sosem jogurtowo-koperkowym i placki z cukinii

Ryba zapiekana z porami pod sosem jogutrowo-koperkowym i placki z cukinii

Ryba zapiekana z porami pod sosem jogutrowo-koperkowym i placki z cukinii

Pyszne, lekkie danie na wiosenny lub letni obiad. Zamiast popularnej śmietany dodałam domowej roboty jogurt. Odchudziło to trochę danie i dodało lekkości. Świeży koperek, świeża ryba, a do tego przepyszne placuszki z cukinii.  Czy można chcieć czegoś więcej? Tak, wystarczy lampka białego wina i mamy komplet! Zapraszam zatem po przepis i dajcie znać jak Wam smakowało.

czwartek, 13 sierpnia 2015

Domowy jogurt z multicookera

Domowy jogurt z multicookera

Już parę razy wspominaliśmy o naszej zabawce, czyli o multicookerze. To naprawdę fest urządzenie. Robi właściwie wszystko. Tylko z psem na spacer nie wychodzi. Ale może najnowszy model będzie wyposażony w tę funkcję. Zobaczymy... W każdym razie teraz przetestowaliśmy opcję robienia jogurtu. Multicooker do tego również nadaje się idealnie, jak się okazało. Do tej pory robiliśmy jogurt w specjalnej jogurtownicy, ale w multicookerze jednak jest wygodniej. Zresztą na jogurt z jogurtownicy też niedługo zamieścimy przepis, to będziecie mogli porównać.
     

wtorek, 11 sierpnia 2015

Fragment wywiadu, którego udzieliliśmy Akademii Smaku Bosch

Fragment wywiadu, którego udzieliliśmy Akademii Smaku Bosch

Wczoraj odpowiedziałem na kilka pytań (w ramach Liebster Blog Award), a dzisiaj zupełnie niespodziewanie wpadł mi w ręce fragment wywiadu, którego udzieliliśmy Akademii Smaku Bosch. Wiele tego nie ma, ale jeśli macie ochotę to poczytajcie :)

Fragment wywiadu, którego udzieliliśmy Akademii Smaku Bosch




---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać nasze przepisy prosto na swój e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Liebster Blog Award

Liebster Blog Award

W internecie można znaleźć wszystko, głównie niestety rzeczy mało ważne, wcale nie ważne, albo po prostu nic nie warte. Chociaż to też zależy jak się szuka. Nie mniej jednak internet pełen jest wszelakich łańcuszków szczęścia. Większość z nich jest kretynizmem polegającym na zaśmiecaniu internetu. A bezmyślni ludzie rozsyłają to dalej, bo jak nie zrobisz tego w ciągu 48 godzin to stracisz pracę, umrze ci teściowa, ukradną ci twoje tico z garażu lub inne plagi egipskie cię dopadną. Eehh... Ale jest też pewien nieszkodliwy łańcuszek, który właśnie mnie dopadł. Dopadł mnie też w zeszłym roku (a może 2 lata temu - nie pamiętam). Napisałem wówczas, że jeśli raz jeszcze dostanę podobne badziewie to osobiście znajdę osobę, która mi takie rzeczy wysyła i jej nakopię do tyłka.

niedziela, 9 sierpnia 2015

Krupnik szlachecki - staropolska nalewka miodowo-korzenna

Krupnik szlachecki - staropolska nalewka miodowo-korzenna

Krupnik szlachecki - staropolska nalewka miodowo-korzenna

Aktywnie wdrażam w życie kolejne produkty spod szyldu Marder&Marder Distillery. Dzisiaj pora na krupnik. Dojrzał, odstał swoje i gotowe. Chociaż dużo tego odstania to nie miał, to akurat nalewka, która szybko dojrzewa. A w smaku jest zadziwiająco dobra. Wyraźnie czuć miód, ale jest on przełamany również dość wyraźnym smakiem przypraw korzennych. Nie każdy pewnie takie smaki korzenne lubi, ale jestem pewien, że ta nalewka znajdzie spore grono odbiorców. Jest dość mocna, chociaż te wyraźne smaki nieco maskują jej moc. Według moich zgrubnych obliczeń ma powyżej 50%. Czuć, że jest mocna, ale nie aż tak, spokojnie nadaje się do picia bez popitki :) Jest smaczna. Myślę, że z czasem smaki jeszcze bardziej się przegryzą, a moc stanie się mniej wyczuwalna. W sumie to zgubne. Bo człowiek tak sobie siedzi, pije, nic nie czuje i kiedyś, w którymś momencie musi wstać. Wstaje i nagle siada, bo nogi posłuszeństwa odmawiają :)

środa, 5 sierpnia 2015

Tort bezowy z lemon curdem

Tort bezowy z lemon curdem

Tort bezowy z lemon curdem

Na początku zacznę od tego: Tak! Białka można mrozić. Robię tak od lat, żyję, nie umarłam, a białka ubijają się znakomicie. Przechowuję je w zamrażalniku w szczelnie zamykanym pojemniczku. Wieczorem, dzień przed użyciem, przekładam je do lodówki, a następnego dnia są rozmrożone i gotowe do użycia. No i tak pewnego dnia znalazłam 17 sztuk takich białek i stwierdziłam, że z tym fantem trzeba coś zrobić. A, że bezy są w naszym domu rzadkim gościem, to od razu wiedziałam co zrobię. Możecie oczywiście zrobić ten bezowy tort z mniejszej ilości białek. Musicie jednak proporcjonalnie zmniejszyć ilość cukru.

A do przygotowania mojego tortu bezowego potrzebujemy:

17 białek
500 g cukru
szczyptę soli
lemon curd z TEGO przepisu
100 g jogurtu naturalnego
1 limonkę

Białka wlewamy do misy miksera i zaczynamy ubijać. Praktycznie od samego początku zaczynamy małymi partiami dodawać cukier. Gdy piana będzie sztywna, wylewamy ją na 2 blachy wyłożone papierem do pieczenia. Formujemy ładne, okrągłe kształty. Pieczemy w temp. 130 stopni, grzałki góra-dół z termoobiegiem przez 3 godziny. Niestety trwa to długo, ale musimy porządnie wysuszyć naszą bezę.

Po upieczeniu i wystudzeniu przekładamy jeden blat na paterę. Nakładamy krem, czyli lemon curd wymieszany z jogurtem. Nakładamy na wierzch drugą bezę, smarujemy niewielką ilością kremu i ścieramy na nią skórkę z limonki. Schładzamy i przechowujemy w lodówce. Jak długo? Nie musicie się o to martwić, zniknie zanim zdążycie się zorientować ;)

Smacznego!
Madzia


Tort bezowy z lemon curdem



---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać nasze przepisy prosto na swój e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

sobota, 1 sierpnia 2015

Cukinia faszerowana warzywami i kaszą owsianą

Cukinia faszerowana warzywami i kaszą owsianą

Cukinia faszerowana warzywami i kaszą owsianą

Im jest cieplej, tym większą ochotę mamy na lekkie i nieskomplikowane dania. Tym razem zrobiłam przy okazji czyszczenie lodówki. Bardzo nie lubimy wyrzucać jedzenia, więc takie dania robimy przynajmniej raz w miesiącu.

W związku z chorą nogą nie miałam jak jeździć pod moją ukochaną Halę Mirowską więc musiałam znaleźć alternatywę dla dobrego mięsa. Znalazłam w markecie (i to nie jednym) zaraz obok kurczaka zagrodowego drób z wolnego wybiegu. Bardzo mnie to cieszy, gdyż z zaciśniętym gardłem jem mięso zwierząt hodowanych w iście obozowych warunkach.

A, że ostatnio coraz bardziej przykładamy wagę do tego co jemy, to lubujemy się w kaszach. Odstawiliśmy ziemniory [nie miałem z tym nic wspólnego, zostałem zmuszony, kocham ziemniaki! - dop. Paweł], a jemy kasze gryczane, jęczmienne, jaglane. Tutaj moje ostatnie odkrycie: kasza owsiana. Zawiera 376 kcal w 100 g, Jest cennym źródłem białka, żelaza, magnezu, witamin B1 i B2 i kwasu foliowego. Samo zdrowie. Ale przejdźmy do gotowania.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...