wtorek, 30 czerwca 2015

Kurczak pieczony na butelce piwa

Kurczak pieczony na butelce piwa

Lubimy drób i często robimy. Drób jest wdzięcznym produktem. Robi się stosunkowo prosto i stosunkowo szybko. Słyszałem różne teorie, że niektórzy ludzie nie lubią drobiu, bo jest suchy? Tak między nam to wam powiem, że nie wiem co trzeba by było zrobić, żeby taki dla przykładu kurczakowy cycek suchy wyszedł. Nie mam pojęcia jak trzeba go zmasakrować. Ja nie umiem zrobić suchego kurczaka, nawet gdybym się starał. Nie wiem jak to się robi. Ale właśnie dla tych, którym kurczak jest za suchy, mamy idealny przepis. Kurczak wychodzi idealnie mięsisty, soczysty, a skórka aromatyczna i lekko chrupiąca. A to za sprawą piwa, które paruje w trakcie pieczenia. Spokojnie, aromatu piwa w ogóle nie czuć. Nawet jeśli piwa nie lubicie to możecie z tego przepisu skorzystać.

niedziela, 28 czerwca 2015

Dietetyczne śniadanie


Dietetyczne śniadanie

Nasz pomysł na super szybkie i super zdrowe dietetyczne śniadanie. Ostatnio zaczęliśmy jeść trochę mniej i trochę zdrowiej. Bo spaśliśmy się okrutnie po zimie i coś trzeba z tym zrobić. Chociaż twierdzenie pod koniec czerwca, że to "po zimie" jest zwykłym kłamstwem. Po prostu leniwi jesteśmy i nam się nie chciało :) Latami całymi zapuszczaliśmy ochronną warstwę tłuszczyku i teraz nagle zapragnęliśmy coś z tym zrobić. To znaczy nie, znowu kłamię. To Madzia zapragnęła coś z tym zrobić, ja nie miałem z tym nic wspólnego. No i teraz zabrania mi jeść, bo niby się odchudzamy. Eeehh... W sumie, patrząc na to śniadanie, to całe odchudzanie nie jest takie złe. Problemem jest jedynie to, że zmusza mnie do jedzenia żytniego pieczywa zamiast mojego ulubionego pszennego. Ale i tu można jakieś plusy znaleźć: wkrótce, być może, dostaniecie jakieś nowe przepisy na chleby żytnie. Ale wracając do śniadania...

piątek, 26 czerwca 2015

Nalewka grejpfrutowa (grejpfrutówka)

Nalewka grejpfrutowa

Kolejna nalewka, którą można robić cały rok, nie trzeba czekać na sezon owocowy. Akurat grejpfruty są stale dostępne. To ich zdecydowana zaleta. Bo już wcześniej pisałem, że jak na zbawienie czekam na śliwki, wiśnie, porzeczki, agrest i inne smakołyki, które dość krótko są w sprzedaży, sezon nie jest zbyt długi i trzeba korzystać ile można. Mam zamiar w tym roku zrobić tyle owocowych nalewek ile tylko dam radę. I w przyszłym roku będę wiedział, które warto powtórzyć, które są takie sobie, a które zupełnie niepijalne.

A tymczasem robię z czego mogę. Eksperymentuję, wymyślam, łączę smaki. Może coś z tego będzie :) Akurat ta grejpfrutowa nalewka nie wymaga łączenia zbyt wielu smaków, ale zapowiada się ciekawie. Dobrze rokuje :)

czwartek, 25 czerwca 2015

Recenzja książki "W piekarni Pięciu Przemian" Anna Czelej

Recenzja książki "W piekarni Pięciu Przemian" Anna Czelej

Jakiś czas temu zostało nam zaproponowane zapoznanie się z nową książką Anny Czelej "W piekarni Pięciu Przemian". Z dużym entuzjazmem zgodziliśmy się, bo chlebki są tym co tygryski takie jak my lubią najbardziej! To piąta książka z serii traktującej o tej niezwykle magicznej metodzie przygotowywania posiłków. Ale co to właściwie jest tych 5 przemian? Jest to tradycja wywodząca się z medycyny chińskiej, ściśle mówiąca o przynależności człowieka do natury. Kuchnia ta mówi o odpowiednim przygotowywaniu posiłków, tak by czerpać z nich jak najwięcej energii. Dlatego posiłki komponuje się zgodnie z odpowiednią kolejnością, a produkty muszą należeć do wszystkich pięciu żywiołów, czyli: ognia, ziemi, metalu, wody i drzewa.  A co nam daje przygotowywanie pokarmu zgodnie z tą metodą? Według krzewicieli tej metody poprawia ona smak jedzenia, sprawia że jedzenie jest mniej ciężkostrawne, aktywuje właściwości zdrowotne pokarmów. Dodatkowo, takie gotowanie pozwala utrzymać prawidłową masę ciała oraz wycisza i uspokaja, jest wręcz rodzajem medytacji.

środa, 24 czerwca 2015

Tarta rabarbarowa z sosem jogurtowym

Tarta rabarbarowa z sosem jogurtowym

Rabarbar. Pyszne sezonowe warzywo, jedno z naszych ulubionych. Ale nie należy go jeść zbyt dużo. Bo z jednej strony zawiera duże ilości witaminy A, C, E, potasu, kwasu foliowego, błonnika, żelaza, fosforu, magnezu, sodu i sam nie wiem co jeszcze, ale z drugiej strony zawiera również szkodliwy kwas szczawiowy. Dlatego też raczej nie jest wskazany dla osób chorych na nerki lub reumatyzm.
My nie jadamy zbyt dużo rabarbaru, mimo że uwielbiamy. W sezonie jakiś kompot, jakieś ciasto, czasem tarta. I tyle właściwie. Potem czekamy kolejny rok żeby znów poczuć ten przyjemny kwaśny smak.

Dzisiaj więc mamy dla Was tartę. Co prawda nieco późno, sezon ma się ku końcowi, ale może jeszcze uda Wam się gdzieś dostać rabarbar i skorzystać z naszego przepisu. A jak nie to na przyszły rok będzie.

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Pielmieni - rosyjskie pierogi

Pielmieni - rosyjskie pierogi

Pielmieni - rosyjskie pierogi

Jakiś czas temu byliśmy z Madzią w restauracji Lwowianka na warszawskiej Starówce. Właściwie restauracja to zbyt wielkie słowo. W środku baaaardzo średnio. Ot taki typowy barek. Lodówka z napojami, cztery małe stoliki, jeden większy, taka tam cepelia. Za ladą dwie panie mówiące ze wschodnim akcentem. Karta też nie zachwyca: ze trzy zupy, ze trzy desery, ze trzy kanapki i pierogi. Znaczy się pielmieni, rosyjskie pierogi.

Na początek zamówiłem ukraińskie piwo. Od razu do piwa dostałem paluszki, a chwilę później dwa kawałki ciemnego chleba i grubo krojony ząbek czosnku. I jakiś sos do maczania chleba chyba. Chleb z czosnkiem był tak pyszny, że od razu pochłonąłem. Dostałem więc kolejne dwa kawałki chleba. Wszystko w cenie jednego piwa. 

czwartek, 18 czerwca 2015

Suszona skórka z pomarańczy i mandarynek, czyli recykling kulinarny

Suszona skórka z pomarańczy i mandarynek czyli recykling kulinarny

Dzisiaj nie będzie żadnego przepisu. Raczej pozwolę sobie na takie luźne kulinarne przemyślenia. Odkąd zacząłem robić nalewki (czyli będzie już z pół roku pewnie) nauczyłem się wykorzystywać wszelakie możliwe "odpady" owocowe. Staram się żeby nic się nie marnowało. Właśnie na przykładzie tytułowych mandarynek i pomarańczy to pokażę. Do tej pory jak zjadłem jakiegoś cytrusa to skórkę po prostu wyrzucałem. Jak chyba zresztą każdy zdrowy na umyśle człowiek. Ale przy nalewkach odkryłem, że przydać może się wszystko. A skórka to już z całą pewnością, często jest wręcz niezbędna. Dlatego teraz, gdy jemy cytrusy, to kolejnym etapem jest mozolne zdjęcie tej białej warstwy spod spodu (tzw. albedo) i wysuszenie skórek. To albedo jest bardzo gorzkie, nie nadaje się do niczego. A jak skórka wyschnie (trwa to około tygodnia) to ją kruszę i zamykam w słoiku. Jak widać na zdjęciu. W przyszłości pewnie też przygotuję sobie taki słoiczek z grejpfrutową skórką. Myślałem też o cytrynowej, ale akurat nie przerabiamy takich ilości cytryn żeby mi się cokolwiek uzbierało.
     

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Galaretkowiec - ciasto z galaretek


Galaretkowiec

Galaretkowiec
Dzisiaj galaretkowiec czyli zabawna imitacja ciasta. Taki keks, ale z galaretek. Zamiast ciasta mamy galaretkę, a zamiast bakalii (czy co tam się do keksa dodaje) mamy... galaretkę. Tak, galaretka z galaretką. Może być coś lepszego? Jasne, że może, np. dwa galaretkowce :) Jeżeli lubicie galaretki to jest właśnie coś dla was. Idealne na deser, albo na przyjęcie dla dzieci. Dzieciaki kochają galaretki! W sumie nie wiem, co kochają dzieciaki. Ale jakbym był dzieckiem to chciałbym się objadać takim galaretkowcem. No sami przyznacie, że wygląda uroczo.

piątek, 12 czerwca 2015

Bułki grahamki

bułki grahamki, Wypiekanie na śniadanie

bułki grahamki, Wypiekanie na śniadanie

Kolejne wydarzenie z serii Wypiekanie na śniadanie, czyli wspólna akcja blogerów kulinarnych. Dla przypomnienia: prowadzący akcję (akurat w tym wypadku my) zarzuca jakiś temat i wszyscy w koło tego tematu coś robią. Madzia już od dawna męczyła mnie o grahamki więc pomyślałem, że połączę przyjemne z pożytecznym. Zrobię Madzi te jej grahamki, a przy okazji będzie dobry temat do Wypiekania na śniadanie. A dodatkowo podzielę się z ludźmi niezłym przepisem, który na tę potrzebę opracowałem. Bo, szczerze mówiąc, nie jestem fanem grahamek. A te wyszły naprawdę niezłe, z całą pewnością do nich wrócę jeszcze nie raz. Tym bardziej, że ponoć to bardzo zdrowa mąka. Swoją nazwę wzięła od prezbiteriańskiego pastora Sylvestra Grahama, jednego z pierwszych propagatorów idei zdrowego odżywiania. Graham był zwolennikiem rezygnacji ze spożywania wysokoprzetworzonej białej mąki (którą, tak na marginesie, ja uwielbiam), uważając otręby za lekarstwo na złe nawyki żywieniowe.

Inaczej niż w zwykłej mące razowej, w której całe ziarno jest grubo mielone, w procesie produkcji mąki Grahama części ziarna (bielmo, zarodek i otręby) są silnie rozdrabniane. Z drobno zmielonego bielma powstaje biała mąka, do której następnie dodawane są grubo zmielone pozostałe części ziarna. Gotowy produkt zawiera około 83% bielma, 14,5% otrąb i 2,5% zarodków - ma taki sam skład jak całe ziarno.

Zatem kto chce żyć długo i szczęśliwie niech zajada się mąką pana Grahama. Bo, jak powszechnie wiadomo, pieniądze szczęścia nie dają, ale świeże pieczywo już z całą pewnością :)

czwartek, 11 czerwca 2015

Ciastka z maszynki

Ciastka maślane z maszynki

Ciastka maślane z maszynki

Czasami Madzia wpada w szał kupowania rzeczy. Wszelakich. Zwykle kuchennych, ale nie gardzi też innymi zupełnie nieprzydatnymi zdobyczami. A to 32 kubek, bo pozostałe 31 już się jej znudziły, a to talerz, bo przecież czerwonego jeszcze nie mamy, a to worek (albo 3) różnokolorowych guzików, bo wiadomo przecież, że 500 guzików w różnych kolorach i kształtach zawsze się w domu przyda. Tak też kilka lat temu weszliśmy w posiadanie maszynki do ciastek. Bo akurat pojawiła się na sklepowej półce i stanęła Madzi na drodze. Owa maszynka to proste urządzenie cukiernicze. Takie coś jak strzykawka do wyciskania kremu na torty czy coś. Taki jakby rękaw cukierniczy, ale nie rękaw, a blaszana tuba. Ma kilkanaście najróżniejszych końcówek. A może tylko kilka? Nie mam pojęcia, nigdy nawet w ręku tego nie trzymałem. W każdym razie nabija się tę maszynkę masą do ciastek, wyciska różne wzory ciastek przy pomocy odpowiednich końcówek i piecze. Taka tam prosta robota..

sobota, 6 czerwca 2015

Likier na kukułkach

Likier na kukułkach, nalewka na kukułkach, kukułkówka

Kilka już razy wspominałem, że wziąłem się za produkcję nalewek. I pić będzie co, i na bloga nowe przepisy, a i starzy znajomi się znowu do mnie odezwą. No same korzyści po prostu. Nalewki więc już nastawione i dojrzewają. A też i stale nowe dorabiam. Powoli zaczynam mieć problem z miejscem na ustawianie kolejnych słoików, w których z wolna dochodzą nalewki. Madzia wydzieliła mi jedną szafkę kuchenną. Zapełnienie jej trwało ze 3 dni może. Więc dostałem jeszcze jedną półkę w szafie w przedpokoju. Jej zapełnienie było jeszcze szybsze. Litościwa Madzia dała mi więc jeszcze jedną półkę w tej szafie. Tym razem to ja okazałem się litościwy i zapełniałem ją aż przez cały tydzień. Dostałem kolejną półkę, w innej szafie. Myślę, że jeszcze ze 2-3 dni i będzie pełna...
Aaa, zapomniałem wspomnieć, że jeden nasz pokój zaanektowałem i przerobiłem na pracownię. Tak, nalewki wciągają. Mają niestety tylko jeden zasadniczy problem. Tak koszmarnie długo dojrzewają. Taki przeciętny czas to jest pół roku. A czasami bywa i dłuższy. Ale jak za te pół roku czy za rok dojrzeje mi wszystko to co mam nastawione to impreza chyba ze 2 miesiące będzie trwała :) I miną pewnie kolejne 2 miesiące zanim dojdę do siebie żeby móc wam te wszystkie przepisy podać.
     

wtorek, 2 czerwca 2015

Sernik pieczony

Sernik pieczony

Sernik pieczony

Przy ostatniej dostawie 25 litrów mleka ze wsi zrobiłam kilka serów. Z 8 litrów mleka zrobiłam koryciny (przepis TUTAJ), z kolejnych 10 litrów zrobiłam mój pierwszy ser żółty farmhouse cheddar (przepis za jakiś czas, jak ser dojrzeje), a z pozostałych 7 litrów zrobiłam twaróg (przepis TUTAJ). Ale ile można jeść te białe sery, koryciny, naleśniki z serem... Można długo, uwierzcie mi :) Ale z czasem człowiek nabiera ochoty na coś innego. A, że nigdy nie piekłam sernika, to podjęłam to wyzwanie. I wygrałam! Upiekłam najlepszy sernik na świecie :) Jak mi nie wierzycie, spytajcie mojego męża :) [Tutaj mąż, potwierdzam]
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...