sobota, 31 maja 2014

Gumiklyjzy, czyli kluski śląskie idealne


Więc właśnie tak jak w tytule. Madzia zrobiła idealne, po prostu doskonałe kluski śląskie (czyli w śląskiej gwarze właśnie gumiklyjzy). Już wiele razy robiła według takiego tradycyjnego wszystkim znanego przepisu: 3 części ziemniaków, 1 część mąki. I zasadniczo bardzo dobre zawsze wychodziły. Ale tym razem nie wyszły bardzo dobre, tym razem wyszły idealne! Doskonałe! Takie delikatnie, miękkie, nie ciągnące się aż tak bardzo. Po prostu nie brakowało im niczego. A to za sprawą nico innych proporcji. Zatem bez dalszego zbędnego gadania podaję przepis.

czwartek, 29 maja 2014

Zupa krem z ziemniaków


Zupa doskonała! To tak tytułem wstępu :)
Bo było to tak: Madzia wpadła na pomysł, że zrobi zupę krem z ziemniaków. W zasadzie nie bardzo miała pomysł jak to zrobić więc wymyśliła sobie. I to jak wymyśliła! Zupa wyszła doskonała. Dodatek tymianku połączony ze smakiem ziemniaków to coś niesamowitego. Dawno już nie jadłem takiego połączenia smaków.
Czekam na kolejny "dziwny" pomysł Madzi, jej pomysły mi się podobają :) Wysępiłem przepis, specjalnie dla was, ale wiecie... Madzia jak to Madzia... Dość chaotycznie mi ten przepis podała, ale postaram się jakoś ubrać go w ładne słowa.

środa, 28 maja 2014

Zupa z białych szparagów


Zupy. Temat, na który mógłbym rozmawiać godzinami. Właściwie to świat niewiele by stracił gdyby do jedzenia tylko zupy były. Po prostu uwielbiam zupy. Wszelakie. W zasadzie bez wyjątku. Chociaż z pewnością mam kilka swoich ulubionych. I myślę, że właśnie do tego ścisłego grona wchodzi kolejna: kremowa zupa z białych szparagów. Nie jest to taki gęsty krem, jak czasami się robi np. z dyni. Jest nieco rzadsza, ale idealnie kremowa. I perfekcyjnie smaczna.
     

wtorek, 27 maja 2014

Chleb cebulowy II


Ostatni już przepis z pamiętnego weekendu, który nazwałem Weekendowa Piekarnia #2. Piekłem wtedy jak szalony, aż mi się mąka skończyła :) Zresztą w kilku ostatnich wpisach przedstawiłem te wypieki, teraz pora na ostatni. To znaczy, była jeszcze bułka z makiem, ale nie bardzo mi wyszła. Cóż, czasami tak bywa, nie wszystko mi wychodzi. Więc nie do końca udanego przepisu nie będę wam dawał.
A ten oto chleb cebulowy jest moim autorskim przepisem. I wyszedł doskonale! Aromatyczny i miękki. Zapach cebuli rozchodził się po całej kuchni. Właściwie to po całym mieszkaniu :)
A skoro mowa o chlebku cebulowym to powiem wam o jednej rzeczy, która idealnie pasuje do tego chleba. O smalcu. Ale nie o zwykłym smalcu. Bo dostałem przesyłkę od ZT Kruszwica. Są oni producentem m.in. Oleju Kujawskiego, czy margaryny Smakowita. A kilka miesięcy temu na rynek wszedł ich nowy produkt: Smakowita Pajda. Jest to roślinny smalec. Tak, dobrze czytacie: smalec roślinny :) A dlaczego o tym w ogóle wspominam? Bo smalec ten mnie zaskoczył. Prawdę mówiąc nie spodziewałem się po nim niczego dobrego. Phi, smalec roślinny... A tutaj zaskoczenie! Jest naprawdę - dzieci zamykają oczy o nie czytają - zajebisty! Może nie tak dobry jak smalec Madzi, a już na pewno nie tak dobry jak Magdy babci, ale z całą pewnością jeden z lepszych jakie jadłem. Zatem jakby co to polecam :)
A wracając do tematu:

sobota, 24 maja 2014

Weekend z grillem #4 - Karkówka wytrawna


Kolejne spotkanie przy grillu razem z Dobrą Kiełbasą, która promuje nasz cykl. Przypomnę pokrótce czym Dobra Kiełbasa jest. Otóż to miejsce, które znać trzeba, jeśli jesteś smakoszem mięsa. Znajdziecie tam mnóstwo porad i artykułów o mięsie, wędlinach, kiełbasach... Ale również przepisy na domowy wyrób mięsiwa i sklep, w którym kupicie wszystko, czego wam potrzeba. Ale o tym wiecie doskonale, już tyle razy wspominałem o tym :)

piątek, 23 maja 2014

Chałka doskonała


Mam już u siebie na blogu trzy przepisy na chałkę. Ten jest czwarty. I z całą pewnością ostatni. Bo to jest chałka doskonała. Idealna. Tak właśnie wyobrażam sobie smak chałki, tak go pamiętam z dzieciństwa. Do tego przepisu często będę wracał.
A jeśli chodzi o trzy poprzednie przepisy to nie chodzi o to, że są one złe. Bo nie są, są całkiem niezłe. Ale mi osobiście zawsze czegoś tam brakowało, szukałem czegoś więcej. I w tej chałce znalazłem to czego szukałem. Smak dzieciństwa.
Powiem jeszcze, że przepis znalazłem u Pauliny z kotlet.tv i przygotowałem w pamiętny weekend, gdy jak szalony chleby piekłem. A przepis Pauliny delikatnie zmodyfikowałem.
Zatem przepis:

czwartek, 22 maja 2014

Chleb ziemniaczany II


Jeszcze jeden chleb z weekendowego pieczenia. Ponownie podpatrzony u Pauliny z kotlet.tv (którą u nas w domu ze względu na nazwę jej bloga nazywamy Kotleciarą. Tylko nie mówicie o tym nikomu :)).
Dodatek ziemniaków w tym chlebie sprawia, że zachowuje on świeżość przez kilka dni. Do tego jest nieco bardziej wilgotny i niesamowicie delikatny. Któregoś razu chętnie go zrobię raz jeszcze, ty razem z dodatkiem koperku. To dopiero będzie wypas :)
Ale mu tu gadu gadu, a w piekarniku mi chałka już dochodzi. Zatem zagęszczam ruchu, podaję przepis i lecą do chałki.

środa, 21 maja 2014

Bezowa rolada jogurtowo-rabarbarowa


Bez zbędnych ceregieli powiem, że ta rolada jest rewelacyjna. Z całą pewnością od pierwszego kęsa została jednym z moich ulubionych ciast. Kwaśny rabarbar, słodka beza i kremowy, aksamitny jogurt. Rewelacja. Za niedługi czas, jak truskawki stanieją nieco chcemy spróbować wersję z truskawkami. A mi prywatnie marzy się jeszcze wersja z owocem granatu. Myślę, że i jedną i drugą sprawdzimy. I podzielimy się z wami wrażeniami.

wtorek, 20 maja 2014

Miękki chleb pszenny



Kolejny chleb z weekendowego maratonu i kolejny też podejrzany u Pauliny z kotlet.tv. Zrobiłem go, ponieważ Paulina u siebie na blogu niesamowicie go zawalała. Żeby się samemu nie silić i nie szukać mądrych słów pozwolę sobie zacytować Paulinę:

"Mięciutki przede wszystkim. To chyba najważniejsza cecha tego chlebka. Jest delikatny, bardzo, bardzo fajny. Miękki chleb pszenny troszkę w smaku przypomina chałkę, ale tak troszkę, to zapewne przed dodatek słodkiego miodu i masła. Jest właśnie taki delikatny, delikatnie słodziutki no i mięciutki.
Muszę Wam powiedzieć, że są takiego chleby, które potrafię robić przez kilka dni pod rząd. Właśnie ten, miękki chleb pszenny zalicza się do takich pozycji. Robię go od ponad tygodnia co drugi dzień, jest pyszny. Mogłabym zrobić co prawda większy bochenek, ale aja go lubię robić.
Jest prosty przy wyrabianiu, na początku lekko lepki, a potem tak fajnie zaczyna odchodzić od ręki i tak sodko pachnie drożdżami i masłem, lubię zapach tego chleba już na etapie ciasta. A potem tym bardziej".

poniedziałek, 19 maja 2014

Jajko w koszulce z sosem holenderskim na toście z grillowanymi szparagami


Zrobiliśmy sobie z Madzią prawdziwie królewską ucztę. Ja generalnie lubię jajka, ale takie w koszulce to wręcz uwielbiam. Szparagi też darzę miłością wielką. A nic lepiej nie pasuje zarówno do jajek jak i do szparagów jak sos holenderski. Danie wygląda okazale, robi się szybko, a smakiem bije wszystko inne. Korzystajcie póki jest sezon na szparagi, bo potem będziecie żałować. I będzie płacz i zgrzytanie zębów.

niedziela, 18 maja 2014

Sos holenderski


Doskonały sos maślano-jajeczny. Doskonały sam w sobie, jak również jest bazą do innych sosów. Idealny na przykład do szparagów, czy jajek. Postanowiliśmy zrobić z tego osobny wpis, bo pewnie będziemy czasami  przygotowywać potrawy z tym sosem (już dwie oczekują). I już tylko link do tego przepisu będziemy zamieszczać :)

sobota, 17 maja 2014

Green salad 2, czyli sałatka z awokado, mozzarellą i suszonymi pomidorami


Wpadła do nas koleżanka Madzi z pracy, też Madzia. A że jakoś nawet nie bardzo głodni byliśmy to na szybko sałatkę zrobiłem. Fantastyczna sprawa, kilka minut i mieliśmy syty i zdrowy posiłek dla 3 osób. Wyskoczyłem jeszcze tylko do sklepu po mozzarellę, bo akurat nie mieliśmy. I tutaj smutek wielki mnie spotkał. Bo lubimy jeść dobre rzeczy, staramy się kupować jedzenie dobrej jakości i prawdziwe. Tak dla przykładu: oscypki tylko z Zakopanego, makarony raczej włoskie, twarożek klasyczny krajowy, a mozzarella zdecydowanie wyłącznie włoska. A niestety nie było akurat w sklepie. Kupić więc musiałem krajowy wyrób, który znacznie różni się od włoskiej prawdziwej mozzarelli. Więc jeśli pokusicie się skorzystać z tego przepisu to wydajcie nieco więcej pieniędzy i kupcie dobre produkty, bo warto. Różnica w smaku jest zauważalna. Skoro więc już się wyżaliłem to przejdźmy do konkretów.

piątek, 16 maja 2014

Szczaw w słoikach na zimę


Sezon szczawiowy w pełni, trzeba więc z tego korzystać i myśleć o przyszłości. O przyszłości, czyli o zimie na przykład. Bo co zrobimy jak nam się zimą zachce zupy szczawiowej? No jak to co? Po prostu weźmiemy słoik szczawiu i zrobimy zupę :) Zatem musimy kilka słoików sobie przygotować. My zrobiliśmy tylko dwa, tyle nam wystarczy. Nie jemy bardzo często zupy szczawiowej. Dwa razy w zimę spokojnie nam wystarczy, bez najmniejszego problemu. Zresztą to co się rzadziej je lepiej smakuje.
A nasz przepis na szczaw w słoikach jest wyjątkowy, bo nie słoiki nie wymagają pasteryzacji. I naprawdę się nie psują. U Magdy na wsi już 2 lata stoją i wciąż nadają się do jedzenia. Przepis bardzo prosty, a dzięki temu, że nie pasteryzujemy to i bardzo szybki.

czwartek, 15 maja 2014

Chleb tostowy III


Kolejny z weekendowych przepisów. Bardzo prosty i wyjątkowo smaczny chleb tostowy. Miękki i delikatny, właśnie taki jaki powinien być chleb tostowy. Jeżeli często zdarza się wam robić w domu tosty to i ten chleb powinien być u was częstym gościem. Robi się go szybko, krótko wyrabia, czyli w sam raz dla leniwych.
Czas nagli więc od razu przejdę do przepisu. Mam kocioł w domu, pan stolarz, który meble nam robi zostawił niezły jebnik po sobie, Madzia sprząta i co chwila coś chce ode mnie. Piszę więc szybko i lecę pomagać. Dodam jeszcze, że przepis podejrzałem u Pauliny z kotlet.tv

środa, 14 maja 2014

Zapiekane roladki z bakłażana i cukinii


Kolejny przepis powstały we współpracy ze sklepem biozdrowie 24. Już wspominałem kilka razy, że w tym sklepie są do kupienia fajne eko-produkty. I miła obsługa :) A ja lubię fajne produkty i miłą obsługę, więc korzystam z biozdrowie24 :)
Zrobiliśmy pyszne roladki z cukinii i bakłażana nadziewane zieloną soczewicą i innymi dodatkami. Tak na lekko pikantno. I na koniec posypane serem i zapieczone. Pyszna rzecz, naprawdę. Mi osobiście bardziej smakował bakłażan, ale to kwestia gustu, cukinia tez była bardzo dobra. Myślę, że jeszcze kiedyś do tego przepisu wrócimy. To całkiem fajna przekąska na jakąś imprezę.

wtorek, 13 maja 2014

Green salad, czyli sałatka z kurczakiem i awokado


Wróciliśmy z pracy po długich zakupach, jacyś tacy wymęczeni i głodni. Nie miałem na nic ochoty. Zrobiłem tylko dla nas herbatę, padłem na łóżko i z wolna sączyłem z kubka. Zbierałem siły. A obok Madzia. I jak wzmocniliśmy się herbatą to powstał plan: trzeba coś zjeść, ale robić nam się nie chce. Więc coś szybkiego musi być. No i wymyśliliśmy tę sałatkę. Wyszła rewelacyjnie, wręcz genialnie! Każdy składnik jest w niej ważny i każdy się idealnie ze sobą komponuje. Nie można pominąć niczego, udało nam się stworzyć perfekcyjną harmonię. I jest maksymalnie syta. Zresztą nie ma cię co dziwić, w końcu jest z kurczakiem :)
A poza tym stała się jeszcze jedna rzecz: polubiłem awokado. Jadłem ze dwa lub trzy razy w życiu i pamiętam, że smakowało mi jakby ktoś namydlił ziemniaka. Wierzcie mi, że mydlony ziemniak nie smakuje fajnie. Ale chyba smak mi się zmienił, awokado rulez! ;)
A taka sałatka spokojnie starcza na nakarmienie 4 osób.

poniedziałek, 12 maja 2014

Zupa szczawiowa


Było to tak: Madzia dostała ten przepis od swojej babci. Potem ja dostałem od Madzi. A teraz wy dostajecie ode mnie. A to zupełnie inna szczawiowa od tej, którą znałem. Jest rewelacyjna. Moja szczawiowa jest bardziej kwaśna, bardziej wodnista. Taka, rzekłbym, biedniejsza. Oczywiście bardzo smaczna, bardzo ją lubiłem. Ale w tej się po prostu zakochałem! Jest mięsista, tłusta, taka rosołowa. Mniej kwaśna, trochę cięższa, zaprawiona śmietaną. Zupełnie inny smak od tego, co znałem. Jest niesamowita, od razu dwie miseczki zjadłem (i połowę Madzi). Polecam wam ten przepis do przetestowania.

niedziela, 11 maja 2014

Chleb francuski




Sobota, blady świt, a ja siedzę i przepis na kolejny chleb dla was piszę. Właściwie to nawet przed świtem jeszcze, za oknami ciemno zupełnie. A ja już piekę :) I między jednym, a drugim pieczywem przepisy wpisuję. Chleb francuski już gotowy, w kolejce do pieczenia czekają bułki z makiem, chleb cebulowy, może i tostowy zdążę zrobić, może coś jeszcze i pewnie chałkę. A czego nie zdążę dzisiaj to dokończę jutro :)
Właściwie to nie mam pojęcia dlaczego ten chleb nazywa się właśnie francuski. Tak się nazywał na blogu, na którym podejrzałem przepis (www.przepisnachleb.pl) więc i ja go tak nazwałem. Swoją drogą niezła strona, będę więcej chlebów stamtąd testował.
A wracając do nazwy to pewnie stąd się wzięła, że chleb jest taki bardzo delikatny, neutralny w smaku. Taki idealny kanapkowy. A tak na marginesie to jest szybki w zrobieniu. Wyrabia się go krócej niż zwykle i wyrasta też szybciej. Zatem jak mamy mało czasu, a nie lubimy jeść chleba ze sklepu to ten będzie idealny.

sobota, 10 maja 2014

Weekend z grillem #3


Witamy w trzecim wydaniu Weekendu z grillem, który przygotowujemy wspólnie z Dobrą Kiełbasą. Jak już wcześniej mówiłem jest to portal dla miłośników nie tylko kiełbas, ale wszelakiego mięsiwa. Znajdziecie tam masę informacji na temat mięs, a także przepisy i sklep w którym możecie kupić akcesoria potrzebne do domowego wyrobu mięs, wędlin czy kiełbas. Zdecydowanie polecamy ten portal.

A na dzisiejsze grillowe spotkanie proponujemy dania pikantne. W zeszłym tygodniu niechcący przygotowaliśmy trochę za dużo kiełbas więc staną się one bazą również do dzisiejszego grillowania. Przepis na te domowe grillowe kiełbaski znajdziecie TUTAJ.
Tym razem przygotujemy je na ostro.

czwartek, 8 maja 2014

Zupa krem ze skorzonery


Skorzonerę, czyli wężymord opisywałem jakiś czas temu, przy okazji tarty (tutaj). To fajne warzywo, polecam zapoznanie się z nim. Raczej niestety mało popularne, a fajnie by było gdyby wróciło do łask, bo jest naprawdę smaczne. Wiele warzyw stosowanych dawniej teraz już prawie jest nieużywanych w kuchni współczesnej. Dlatego właśnie kupiliśmy sobie książkę "Zapomniane warzywa" i będziemy wam o tych właśnie zapomnianych warzywach przypominać :)

wtorek, 6 maja 2014

Dżem dyniowy


Jest już noc ciemna, północ prawie, więc szybko ten przepis napiszę i spać lecę. Tak więc krótko będzie, bo łózko mnie wzywa. Jutro niestety o 5 rano pobudka...
Jakiś czas temu dostałem od mamy słoiczek dżemu z dyni. A dokładnie z dyni i galaretki brzoskwiniowej. Trochę z dystansem do tego podszedłem, bo połączenie wydało mi się cokolwiek podejrzane. Ale już po pierwszej spróbowanej łyżce wziąłem z 10 kolejnych i w mniej niż minutę pół słoika zniknęło! Pyszny jest, nadaje się właściwie do tego samego co normalne inne dżemy. A robi się go wyjątkowo prosto. Więc jak będzie za czas jakiś sezon na dynię to kilka słoiczków z Madzią sobie zabezpieczymy :)

sobota, 3 maja 2014

Zupa krem z czarnej rzepy


Ile już razy tutaj na blogu pisałem, że uwielbiam zupy? Heh, na pewno wiele razy. Nie tylko na blogu o tym piszę, gadam każdemu kto zechce mnie słuchać. Dlatego Madzia żeby chociaż ma moment mnie uciszyć zrobiła dwie zupy. Jednocześnie, żebym miał. I to nawet nie jedna po drugiej, ale właśnie jednocześnie. Dwie na raz sobie pyrkały na gazie, obok siebie. Żebym dwudaniowy obiad miał :) Jedna to właśnie tytułowa zupa z czarnej rzepy, a druga ze skorzonery. Ale o tej drugiej za tydzień.
Ostatnio coraz częściej sięgamy po "dziwne" warzywa. Do czego zresztą waz też zachęcamy. Odkryliśmy tyle nowych smaków, że teraz aż nam wstyd, że wcześniej ich nie znaliśmy. Nie wiem jakie kolejne warzywo "odkryjemy", ale dowiecie się o tym niebawem.
W każdym razie obie zupy były niesamowicie pyszne. Bo nie pamiętam, czy już dzisiaj wam mówiłem, ale uwielbiam zupy ;)

piątek, 2 maja 2014

Chrupiąca brukselka w cieście


Fantastyczna przekąska, idealna na każda okazję. Jak przyjdą goście, jak leniwie przerzucamy kanały w telewizorze, jak leżymy w pełnym słońcu w ogrodzie, czy w ogóle kiedy tylko chcemy. Jeżeli lubicie brukselkę to tę pokochacie. Jeśli macie do niej opory to jest szansa, że ta wam jednak posmakuje. Bo jest naprawdę dobra. Ciasto na piwie, przyprawy, sposób przygotowania... To wszystko sprawia, że zyskuje ona zupełnie nowy smak. Jak zrobicie to dajcie znać w komentarzu, ciekaw jestem waszej reakcji. Ja część zjadłem od razy na ciepło oglądając "Teksańską maskarę piłą mechaniczną" i pijąc piwo. Idealne połączenie :) No może poza tym filmem... Jeżeli jeszcze go nie oglądaliście to dobrze, jesteście bogatsi o 1,5 godziny. Jeżeli jednak niestety straciliście czas to łączę się z wami w bólu... :)

czwartek, 1 maja 2014

Weekend z grillem #2


Kolejny weekend z grillem. Podejście drugie. Przypomnę, że cykl ten rozpoczęliśmy tydzień temu. Rozpoczynając też jednocześnie współpracę z portalem Dobra Kiełbasa. A jeżeli jesteście miłośnikami mięsa to ten portal jest miejscem, w którym warto bywać. Coś trochę jak warszawski plac Zbawiciela dla hipsterów :) Nie będziesz prawdziwym hipsterem nie bywając na pl. Zbawiciela, tak samo jak nie będziesz znawcą mięsa nie znając Dobrej Kiełbasy. Tam jest wszystko: informacje, ciekawostki, linki do ciekawych blogów jak również sklep, w którym możemy nabyć potrzebne rzeczy, jeśli planujemy samodzielne przygotowanie np. domowych kiełbas. A że sezon na grilla w pełni to warto spróbować swoich sił w tej sztuce. Tym bardziej, że smak takiej kiełbasy jest naprawdę, delikatnie mówiąc, inny niż takiej ze sklepu.
My właśnie postanowiliśmy zrobić trochę takiej kiełbasy właśnie z okazji tytułowego Weekendu z grillem. Żebyście mieli przepis i ewentualnie też skorzystali.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...