sobota, 10 września 2011

Bułki mocno czosnkowe


Dzisiaj bułki. I to nie byle jakie bułki. Czosnkowe! I to nie zwykłe jakieś tam czosnkowe tylko mega-czosnkowe! :) Wyżerka dla prawdziwych twardzieli! I to też tylko w piątek (o ile nie idziemy na jakąś imprezę). To będziemy mieć weekend żeby wyziew z ust doprowadzić do ładu i porządku :) Bo dwa dni ziania ogniem mamy jak w banku! :) Ale prawda jest taka, że te bułki są naprawdę pyszne. Magda niestety nie odważyła się spróbować. Wymiguje się dziewczę i twierdzi, że żołądek ma chory, że coś tam... Trudno, niech żałuje. Ja tam nikogo na siłę zmuszać nie będę. Zasada jest prosta: mniej zjesz ty - więcej zjem ja :)

Podsumowując: jeśli nie wiesz co zrobić na śniadanie to już wiesz :)
Nie wahaj się adepcie, moc będzie z Tobą! - czy jakoś tak, jak to mawiali rycerze Jedi :) :)

Przepis podpatrzyłem na Wypiecz Wymaluj i poddałem go drobnej, bardzo drobnej modyfikacji. Będziemy mieć z tego 6 wielkich bułek.

12 ząbków czosnku
350 ml mleka
500 g mąki
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka posiekanej świeżej bazylii
szczypta czarnego pieprzu
25 g świeżych drożdży
1 jajko
1 łyżka miodu
2 łyżki oleju

mleko do posmarowania bułek
sól gruboziarnista do posypania z wierzchu

Najpierw wrzucamy ząbki czosnku (w całości, tylko obrane oczywiście z łupinek) do garnka z mlekiem i gotujemy mleko. Jak zacznie się gotować to zmniejszamy ogień na malutki i gotujemy jeszcze 15 minut. Mieszamy co chwilę, żeby nam się mleko nie przypaliło. Potem odstawiamy do wystygnięcia. A jak wystygnie to przecieramy czosnek przez sitko (będzie bardzo miękki) prosto do mleka. Dodajemy też jajko, miód i olej i mieszamy to razem.
A w dużej misce mieszamy wszystkie suche składniki. I wlewamy do nich mleko z całą resztą. Mieszamy i wyrabiamy ciasto przez 15 minut. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1 godzinę. Potem wyjmujemy na blat, wyrabiamy przez moment i dzielimy na 6 części. Z każdej części formujemy bułkę, nacinamy płytko ostrym nożem w trzech miejscach i zostawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia na 30 minut. Po tym czasie smarujemy mlekiem, posypujemy solą gruboziarnistą i pieczemy w 200 stopniach aż do zbrązowienia, czyli około 30 minut.
Dodam jeszcze tylko, że podczas pieczenia zapach w kuchni jest naprawdę niesamowity! Szczerze mogę powiedzieć, że to - póki co - najładniej pachnące pieczywo w trakcie pieczenia jakie robiłem. A smak też niezapomniany, naprawdę polecam miłośnikom czosnku.



---------------------------------------------------------------------
Chcesz dostawać moje przepisy prosto na e-mail? Wpisz swój adres z prawej strony w okienko "Przepisy prosto na twój e-mail!". Od tej pory żaden przepis Ci nie umknie :)

6 komentarzy:

  1. Mocno czosnkowe-takie lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a jesli mam drozdze w proszku to ile dac?? I jak? do mleka dodac czy do maki?

    OdpowiedzUsuń
  3. Suchych drożdży weź torebeczkę, tzn. 7 gram. Dodaj prosto do mąki. I dzięki, że odwiedzasz mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam.jestem tu Nowa ale blog jest niesamowity,,poczatkujaca jestem w tej dziedzinie jednak postaram sie spróbować.Obydwoje z mężem uwielbiamy wszystko co czosnkowe,mam pytanie czy zamiast bułek można uformować coś na kształt bagietek czosnkowych,,uwielbiamy je jako dodatek do dań z grila,,a czas już zacząść sezon grilowy>:)pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że blog ci się podoba. Myślę, że bez problemu można zrobić bagietki zamiast okrągłych bułek.

      Usuń

Dziękuję, że tutaj jesteś. Zostaw komentarz, napisz, co sądzisz o blogu czy o tym konkretnym przepisie. Nie zostawiaj natomiast w komentarzu linków (ani do swojej strony, ani do żadnej innej) - chyba, że kontekst rozmowy tego wymaga. Jeśli interesuje Cię zareklamowanie się na blogu, to po prostu zajrzyj do zakładki "Współpraca".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...